Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kropki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kropki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 24 maja 2020
3676 fular, 3676 dzień, 23/05/20, XI rok
Dobry wieczór! Kilka dni temu idąc wygłodzony widokiem ulicy zobaczyłem w cukierni dwa olbrzymie ciastka. Wielkie z kopami pysznego kremu i innych dodatków. Natychmiastowo poczułem głód w żołądku. Bałem się, że wpadnę do cukierni i zaraz je połknę. Z drugiej strony chciałem uciec stamtąd jak najszybciej. Niebezpieczeństwu trzeba spojrzeć prosto w oczy. I spojrzałem. Patrzyłem się na te ciastka. Mierzyłem się z nimi wzrokiem. I nie wytrzymały mego spojrzenia. Oklapły. Kremu wyraźnie ubyło. Mogłem spokojnie odejść. Dobranoc.
(fular; no name)
środa, 20 maja 2020
3672 fular, 3672 dzień, 19/05/20, XI rok
Dobry wieczór! Przeszedłem się dzisiaj przez miasto czując się trochę jak turysta. Niby życie wraca do normy, ale widać, że to chyba nie nastąpi tak szybko jak byśmy chcieli. Po drodze kusiły mnie cukiernie, ale oparłem się. Nie było to wcale takie łatwe. Kto kiedyś nie uległ, niech pierwszy rzuci tortem. Zajrzałem nieśmiało do kilku sklepów. Zwyczaj dezynfekcji rąk wydaje się być powszechny, ale są miejsca, w których na to nie zwracają uwagi. W innych – jak w jednym z moich ulubionych sklepów z męskimi ubraniami – nie wpuszczą cię jak się nie naspirytusujesz sobie rąk. Maseczki na twarz stały się powszechnym produktem. Łatwiej je kupić niż papierosy i gazety. To widziałem dzisiaj. Przyglądałem się też ludziom. A oni na mnie się gapili. Zupełnie nie wiem dlaczego. Dobranoc.
(fular: Hornes)
niedziela, 12 kwietnia 2020
3634 krawat, 3634 dzień, 11/04/20, X rok
Dobry wieczór! Życzę Wam samego Zdrowia, a szczególnie mocno życzę Zosi, mojej wspaniałej koleżance, z którą kiedyś robiłem fajne reportaże, a teraz walczy dzielnie z koronawirusem. Zosiu, zdrowia! Dobranoc.
(krawat: Marks & Spencer)
wtorek, 31 marca 2020
3622 krawat, 3622 dzień, 30/03/20, X rok
Dobry wieczór! Większość spraw załatwiałem w okolicach Dworca Południowego i Puławskiej. Nie mogę się jeszcze do niektórych nowych budynków przyzwyczaić, ale ze zdumieniem stwierdziłem, że na Domaniewskiej od 17 lat jest – jak mi powiedziano – spory biały dom „Pod Szpulką i Igiełką”. Dziwne, że go nie zauważyłem, ale człowiek taki zabiegany. Uczestniczyłem tam w ciekawym spotkaniu. Mnie też poproszono o głos, opowiadałem o krawatach. W sali było tłoczno, pewnie przyszło ze sto osób. Był tam też kiermasz rzemieślników. Kupiłem kapelusz, umówiłem się na pobranie miary do garnituru. Nie wiem jeszcze, czy będzie w zieloną czy niebieską kratę. Bo na kratę się już zdecydowałem. Potem ze znajomym pojechaliśmy na Powiśle. Na Puławskiej w tramwaju mimo tłoku było sympatycznie. Wszyscy roześmiani, może dlatego że było słonecznie. Po dotarciu na Powiśle znajomy poszedł do mieszkania po numer telefonu do swojego sąsiada. Zostałem na ulicy chcąc się nacieszyć piękną słoneczną pogodą. Kiedy go nie było pojawił się inny znajomy. Jego widok mnie ucieszył, ale i zaniepokoił, bo miał on zdecydowanie odmienne poglądy polityczne od tego znajomego z którym przyjechałem. Nie chciało mi się uczestniczyć w przepychankach politycznych. Na szczęście nowospotkany nie naciskał, bym mu wyjawiał z kim przyszedłem. Zresztą, szybko okazało się, że mieszkają w tym samym domu. Znają się dobrze, kłócą politycznie, ale też załatwiają wspólne interesy. Na dodatek z trzydziestu osób mieszkających w ich domu nie znam tylko jednej, tego sąsiada po którego numer telefonu poszedł mój znajomy. Wtedy zauważyłem, że cały czas towarzyszy nam pewien mężczyzna. Nie chcąc być niegrzecznym wyciągnąłem do niego rękę.
– Przepraszam – mówiłem – zapomniałem się przedstawić...
Mężczyzna gwałtownie odsunął się ode mnie. Zakrzyczeć: – Pan oszalał! Pan nie wie, że możemy się pozarażać!
Mogłem już wstawać. Dobranoc.
(krawat: Andrew's Ties)
wtorek, 3 marca 2020
3594 krawat, 3594 dzień, 2/03/20, X rok
Dobry wieczór! Dzisiaj w tramwajach byłem ofiarą pań gadających przez telefon. Wygrała pani w kategorii klasycznej, czyli matka do córki o zięciu:
– Wiesz, ja się na niego nie obraziłam...
– ...
– On mi powiedział, że stoi w korku, więc ja mu na to, że też nie mam czasu.
– ...
– Ja się na niego nie obraziłam, ale wiesz, ja też nie mam czasu.
– ...
– Ty dla niego jesteś za dobra.
– ...
– Ja się na niego nie obraziłam, ale jak przyjdziecie w końcu do nas, to ja mu wygarnę co o nim myślę.
– ...
– Znasz mnie, przecież ja się nie obrażam.
Dobranoc.
(krawat: Leonardo Strelli – Tie Rack)
sobota, 29 lutego 2020
3692 krawat, 3692 dzień, 28/02/20, X rok
Dobry wieczór!
– Ma pan kartę klienta?
– Tak.
– Karta czy numer telefonu?
– Telefon.
– Proszę wpisać.
– ...
– Nie ma w bazie takiego numeru.
– A co jeszcze mogę podać?
– Niech pan wpisze datę urodzenia.
– ...
– Też w bazie nie ma. Musi pan wyjaśnić to w biurze klienta.
– Właściwie to ja chciałem teraz założyć tę kartę.
Dobranoc.
(krawat: Marks & Spencer)
niedziela, 9 lutego 2020
3672 krawat, 3672 dzień, 8/02/20, X rok
Dobry wieczór! Dzień dobry! Jest 3.30. Za późno, żeby coś pisać. Dobranoc lub miłego dnia.
(krawat: Zantos)
środa, 29 stycznia 2020
3662 krawat, 3662 dzień, 29/01/20, X rok
Dobry wieczór! Skoro znajomy czeka to muszę coś napisać. Za komuny ludzie też ciągle czekali. Na przykład w Toruniu pod koniec Gierka młodzież sobie stała i czekała pod pomnikiem Kopernika. Podszedł do tej młodzieży patrol MO, wylegitymował ich na okoliczność podejścia i spytał się co oni tak stoją. Na to młodzież, że czekają. A patrol MO do nich: „Na co?” „No, tak. Żeby panie władza poczekać” – odpowiedziała młodzież wzruszając bezproduktywnie ramionami. „Nie ma na co czekać” – odpowiedzieli umundurowani przedstawiciele władzy ludowej. – „Nie czekajcie! Rozejdzie się, żeby mi tu zaraz was nie było”. Młodzież się rozeszła, ale nadal czekała. W jednym z akademików pojawił się napis: CZEKAMY. A potem następnego dnia: DRUGI DZIEŃ CZEKANIA. I trzeci, czwarty, piąty... To niepokój się zrobił, bo niby na co oni czekają. Zorganizowano narady, poinformowano władze miejskie, aparat (partii) wojewódzki i bezpieczeństwa. „Weźcie, towarzysze, zróbcie coś z tym czekaniem. Niech oni przestaną czekać!” Naprawiono krany, pod prysznicami zapewniono ciepłą wodę, powkręcano żarówki, zaktywizowano aktyw młodzieżowy. A oni nadal czekali. No i w końcu się doczekali. Dobranoc.
(krawat: BHS)
wtorek, 28 stycznia 2020
3660 krawat, 3660 dzień, 27/01/20, X rok
Dobry wieczór! Odwiedziłem dzisiaj moją panią doktor od zębów, a dokładniej to zęby odwiedziły panią doktor. Ja byłem osobą towarzyszącą. Jak zawsze było miło. Żartowaliśmy. I pomyśleć, że kiedyś człowiek tak się bał dentystów. Dobranoc.
(krawat: Michel London)sons of
środa, 8 stycznia 2020
3641 krawat, 3641 dzień, 7/01/20, X rok
Dobry wieczór! Wiadomość o zabójstwie Krzysztofa Leskiego poruszyła mnie, poruszyła nas wszystkich. Wiele już dzisiaj powiedziano, więc nie chcę się powtarzać. Był niezależny w swoich wyborach i bardzo samotny w tej swojej niezależności. Ale na wspomnienia będzie jeszcze czas. Dobranoc.
(krawat: Montecatini)
niedziela, 22 grudnia 2019
3624 krawat, 3624 dzień, 21/12/19, X rok
Dobry wieczór! W Ikei nie ma już tłumów. Oznacza to, że w Warszawie zaczęły się już święta. Dobranoc.
(krawat: Dustin)
niedziela, 1 grudnia 2019
3603 krawat, 3603 dzień, 30/11/19, X rok
Dobry wieczór! Cieszę się, że wczoraj wieczorem zorientowałem się, iż jest Black Friday, bo nie byłem wcześniej tego świadomy. W ostatniej chwili się zorientowałem. Ostrzegła mnie rodzina, kiedy wybierałem się do sklepu. Buty kupię w innym terminie. Nie stałem w komunizmie w kolejkach, to nie będę stać też w kapitalizmie. Tak mi dopomóż Bóg. Dobranoc.
(krawat: Spiazo)
niedziela, 17 listopada 2019
3589 krawat, 3589 dzień, 16/11/19, X rok
Dobry wieczór! Siedzę sobie zadowolony z dzisiejszej konferencji w Łazienkach i z miłego spotkania po niej, mniej zadowolony z meczu iż już w myślach rozkoszuję się długim snem rano. I nagle... Przecież ja muszę wcześnie wstać! Jestem umówiony o ósmej rano. Nie lubię takich zwrotów akcji. Bardzo nie lubię! Dobranoc.
(krawat: Kenzo)
piątek, 15 listopada 2019
3587 krawat, 3587 dzień, 14/11/19, X rok
Dobry wieczór! Uprzejmie informuję, że wczoraj byłem w Radiu dla Ciebie, gdzie mówiłem, ale nie o zimie stulecia, lecz o tym, co mogę powiedzieć podczas sobotniego wydarzenia w Łazienkach Królewskich. A tam będę (być może) mówił o krawatach, albo o czymś innym. Serdecznie zapraszam na sobotnią imprezę, która nosi nazwę "Męska rzecz” i jest konferencją naukową. Wstęp wolny. Zapraszam. Dobranoc.
(krawat: Urban Spirit)
piątek, 1 listopada 2019
3572 krawat, 3572 dzień, 30/10/19, IX rok
Dobry wieczór! Dzień dobry!*
Niedawno w brzydki dzień stojąc na przystanku miałem wrażenie jakbym patrzył na świat oczami kilkuletniego chłopca. Jakbym na chwilę cofnął się w czasie. Dziwne uczucie, początkowo przyjemne, ale potem poczułem, że brakuje mi tych wszystkich ludzi, których teraz nie mam wokół siebie. Zatęskniłem za czasem, który minął, ale przede wszystkim za ludźmi, którzy odeszli. I tak uparcie nadal odchodzą. Brakuje mi ich.
Dobranoc Miłego dnia.*
*niepotrzebne skreślić
(krawat: Edsor Kronen)
piątek, 23 sierpnia 2019
3503 krawat, 3503 dzień, 22/08/19, IX rok
Dobry wieczór! Szedłem w tłumie kibiców Legii na koncert kibica Polonii. Milo Kurtis Ensemble występował dzisiaj w radiowej Trójce. Przyjemnie się słuchało i patrzyło też na muzyków, którym wspólne granie dawało radość. Na scenie Milo w białym stroju przypominającym mnisi habit wyglądał niczym tajemny wróżbita. Nie lubię opisywać muzyki, bo wolę ją słuchać i przeżywać. Dla mnie najważniejsze są emocje. Przeżycie. I inspiracja. To otrzymałem. A były w tej muzyce duch dawnego Osjan, trochę delikatnego free jazzu i to co dzisiaj nazywa world music, a kiedyś mówiło się po prostu, że to muzyka etniczna lub folk. Było żywiołowo i melancholijnie. Pozytywnie i pogodnie nastrojony wyszedłem z gmachu radia. Gdy tylko otworzyłem drzwi uderzył mnie śpiew kibiców Legii. Nie drażnił. Raczej inspirował. Świat składa z emocji i kontrastów. I to jest piękne. Dobranoc.
(krawat: Benvenuto)
środa, 14 sierpnia 2019
3494 krawat, 3494 dzień, 13/08/19, IX rok
Dobry wieczór! – Mam wrażenie – opowiada mężczyzna swojemu znajomemu – że ciągle czuję zapach pawia. To mnie prześladuje. Nie czujesz?
To się nazywa stałe uczucie braku satysfakcji z rzeczywistości. Dobranoc.
(krawat: Francesca di Roma)
piątek, 14 czerwca 2019
3433 krawat, 3433 dzień, 13/06/19, IX rok
Dobry wieczór! Bliscy mówią mi, żebym się relaksował, więc zamiast pisać ten wpis położyłem się w leżaku na balkonie i spokojnie się relaksowałem. Nie miałem w sobie niepokoju, że porwie mnie wiatr, znokautuje bryłka lodu wielkości piłki tenisowej lub trafi piorun. Leżałem i relaksowałem się wolny od tych zagrożeń. Nie wynikało to z jakieś brawury. Po prostu przeszłe i przyszłe złamania mówią mi jasno, burza powinna przejść bokiem. Jak nastąpi jakaś gwałtowna zmiana frontów atmosferycznych będę o tym wiedział pierwszy. I to są zalety pewnego wieku. I pewnych odniesionych ran w przeszłości (i tych w przyszłości również). To daje poczucie pewnego komfortu. Jak nie boli wiesz, że możesz się relaksować. Jak boli tym bardziej możesz się relaksować. Dobranoc.
(krawat: C & A)
(krawat: C & A)
czwartek, 13 czerwca 2019
3432 krawat, 3432 dzień, 12/06/19, IX rok
Dobry wieczór! Przy stoliku w barze mlecznym siedzą dwie kobiety w wieku około czterdziestu. Właśnie wyszły z jakiegoś korporacyjnego szkolenia. Omawiają to co słyszały, dzielą się uwagami na temat ludzi, których spotkały. Ewidentnie w ich firmie szykują się jakieś zmiany.
– A ten co ciągle tak zagaja to kto?
– Stary pracownik.
– Ile już tu jest?
– Jedenaście lat.
– Chwalił mi się nowym mieszkaniem.
– I co?
– Nie dał sobie przerwać...
– Lepiej mu nie przerywać.
– Dlaczego?
– Ostatnio ktoś mi mówił, że jako admin z mojego konta ściągnął dane. Moje lub klienta. Chyba ma jakiś plan.
– Chyba musisz uważać.
– Chyba muszę...
Dobranoc.
(krawat: Daniel Hechter)
– A ten co ciągle tak zagaja to kto?
– Stary pracownik.
– Ile już tu jest?
– Jedenaście lat.
– Chwalił mi się nowym mieszkaniem.
– I co?
– Nie dał sobie przerwać...
– Lepiej mu nie przerywać.
– Dlaczego?
– Ostatnio ktoś mi mówił, że jako admin z mojego konta ściągnął dane. Moje lub klienta. Chyba ma jakiś plan.
– Chyba musisz uważać.
– Chyba muszę...
Dobranoc.
(krawat: Daniel Hechter)
piątek, 31 maja 2019
3420 krawat, 3420 dzień, 31/05/19, X rok
Dobry wieczór! W pociągu metra, takim długim co nie ma wagonów, a sam jest jednym wielkim wagonem, kontrolerzy zwani kanarami sprawdzają bilety. Dwóch młodzieńców przesuwa się kilkanaście metrów przed nimi, uważnie obserwując rozwój sytuacji. Kiedy pociąg zatrzymuje się na stacji wychodzą z niego i przebiegają do drzwi z przodu pociągu, żeby znaleźć się za plecami kanarów wśród tych, którym już sprawdzili bilety. Sprytne i proste rozwiązanie. Mnie kontrolerzy mijają obojętnie. Nie żądają biletu. Zupełnie ich nie interesuje stary facet w krawacie pod szyją i trzymający w dłoniach łubiankę truskawek i torbę z morelami. Koniec świata (dla mnie)! Kurtyna. Dobranoc.
(krawat: Jonelle)
(krawat: Jonelle)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















