Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tie Rack. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tie Rack. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 marca 2020

3594 krawat, 3594 dzień, 2/03/20, X rok


Dobry wieczór! Dzisiaj w tramwajach byłem ofiarą pań gadających przez telefon. Wygrała pani w kategorii klasycznej, czyli matka do córki o zięciu:
– Wiesz, ja się na niego nie obraziłam...
– ...
– On mi powiedział, że stoi w korku, więc ja mu na to, że też nie mam czasu.
– ...
– Ja się na niego nie obraziłam, ale wiesz, ja też nie mam czasu.
– ...
– Ty dla niego jesteś za dobra.
– ...
– Ja się na niego nie obraziłam, ale jak przyjdziecie w końcu do nas, to ja mu wygarnę co o nim myślę.
– ...
– Znasz mnie, przecież ja się nie obrażam.
Dobranoc.

(krawat: Leonardo Strelli – Tie Rack)

środa, 26 lutego 2020

3689 krawat, 3689 dzień, 25/02/20, X rok


Dobry wieczór! Późno już, znowu się zgapiłem, a zaraz trzeba wstać. Z kurami wstać, więc życzę miłego dnia.

(krawat: Tie Rack)

sobota, 11 maja 2019

3399 krawat, 3399 dzień, 10/05/19, X rok

Dobry wieczór! Z wiekiem człowiek lubi rzeczy sprawdzone. Po latach poszukiwań udało mi wreszcie zdobyć i to za małe pieniądze płytę George'a Bensona „I Got A Woman And Some Blues” z czasów jego współpracy Verve. Miałem ją kiedyś na kasecie, w czasach prehistorycznych, kiedy używało się walkmanów. W czasach nowożytnych nie mogłem jej słuchać, bo w całości nie ma jej na YT, a ja zresztą chciałem być niezależny, a raczej zależny, ale od swoich nastrojów. No, i w końcu ją mam i czuję się od razu młodszy. Jakbym miał walkmana. Dobranoc.

(krawat: Lucca Franzini – Tie Rack)

czwartek, 25 kwietnia 2019

3384 krawat, 3384 dzień, 25/04/19, IX rok

Dobry wieczór! Spotkałem znajomego. Zbankrutował – mówił o tym z uśmiechem – bo sprzedawał tak dobre rzeczy, że jego klienci nie potrzebowali kupować nowych. Te stare jeszcze im służyły. Ludzie teraz są przyzwyczajeni do tandety i zapominają, że biednego nie stać na tanie rzeczy. Dobranoc.

(krawat: Tie Rack)

wtorek, 19 lutego 2019

3319 krawat, 3319 dzień, 19/02/19, IX rok

Dobry wieczór! Dzień empiryka. Piękna pogoda i intensywny ból starego złamania, taki dowód, że krótko i długoterminowe prognozy pogody tym razem są trafne. Nazywam to kościo-weryfikacją. Dobranoc.

Zapraszam do obejrzenia w środę powtórki filmu „Zima stulecia” (TVP Historia, 20.02., godz.18.25).


(krawat: Disney – Tie Rack)


czwartek, 14 lutego 2019

3313 krawat, 3313 dzień, 13/02/19, IX rok

Dobry wieczór! – Jaki czadowy ma pan krawat! – zauważyła pani w sklepie, kiedy wpadłem kupić sznurowadła. Ten krawat trafił do mnie trochę przez przypadek. Nie chciałem go kupować, ale pani w sklepie z krawatami bardzo mnie namawiała.
– Niech pan kupi Kubusia Puchatka, przecież on nie może tak leżeć na półce. Jest sam i jest mu smutno – mówiła.
– Wszystkim nam smutno – odparłem ponuro.
– Znam pana. U pana Kubusiowi będzie dobrze.
– No, dobrze. Niech mu będzie dobrze.
Uczuciowy jestem. Dobranoc.

(krawat: Disney, Tie Rack)

sobota, 26 maja 2018

3048 krawat, 3048 dzień, 25/05/18, IX rok

Dobry wieczór! W tłocznym wagonie metra odebrałem telefon. Trudno było się skoncentrować na rozmowie, ale cóż chciałem być grzeczny. Kobiecy głos szybko przekazywał informację. Mają dla mnie za darmo odkurzacz. Mam nie brać ze sobą pieniędzy. Po prostu mam przyjść pod jakimś tam adres i go wziąć. Kobieta rzuciła jakieś pytanie, na które odpowiedział machinalnie „tak”, i ruszyła z nową tyradą. Zwykle przerywam od razu. Grzecznie, ale stanowczo kończę rozmowę. Ale tym razem nie mogłem dojść do głosu. A i ten odkurzacz mnie zaintrygował. Zastanawiam się właśnie nad kupnem nowego. Chciałem zadać jakieś pytania. W końcu może wreszcie jakaś promocja jest dla mnie. I wtedy uświadomiłem sobie, że to gada automat. Trudno, stracili szansę. Nadal nie ma żadnych promocji dla mnie. Dobranoc.

(krawat: Beaufort – Tie Rack)


czwartek, 17 maja 2018

3039 krawat, 3039 dzień, 16/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Miałem dzisiaj zaszczyt i przyjemność poprowadzenia premiery książki mojego przyjaciela Tomka Rudomino. Książka nosi tytuł „Podróże po Gauguinie”, została wydane przez wydawnictwo The Facto, ale w rzeczywistości nie jest to książka po Gauguinie i malarstwie, choć Paul Gauguin i malarstwo odgrywają w niej ważną rolę. Nie jest to też książka o podróżach, choć podróże są w niej istotne. Jest to książka poznawaniu i smakowaniu świata. Ale nie będę jej opowiadał, zachęcam do przeczytania. Dobranoc.

(krawat: Royal Academy of Arts, Tie Rack)


piątek, 13 kwietnia 2018

3006 krawat, 3006 dzień, 13/04/18

Dobry wieczór! Psy po spacerze i deszczu jakieś dziwnie przymilne. Nie ufam im. Za tym musi się coś kryć. Pytanie: co? Pewnie jakaś próba wyłudzenia, bo nie wierzę, żeby tak same z siebie. Za bardzo doświadczony jestem, by być naiwnym. By dać się przekupić ciepłym spojrzeniem. Za stary jestem na takie numery. Pokażę im, ze mam charakter. Że twardy jestem. A może jednak dać jakiś przysmak? Właściwie, dlaczego nie? Dobranoc.

(krawat: Charleston - Tie Rack)

środa, 28 marca 2018

2990 krawat, 2990 dzień, 28/03/18


Dobry wieczór! Nie mogę się skoncentrować na pisaniu, bo psy żądają hołdów, poświęcenia im czasu. Są znużone siedzeniem w domu przez cały dzień. Tak więc – niestety! – obowiązki wzywają. Dobranoc.


(krawat: Chatsworth - Tie Rack)


niedziela, 18 lutego 2018

2950 krawat, 2950 dzień, 17/02/18

Dobry wieczór! Poszedłem w zastępstwie chorej żony na koncert, i tam spotkałem kolegę ze studiów, który przyszedł w zastępstwie chorej córki. A siedziałem obok naszej przyjaciółki, która żonie załatwiła bilet od koleżanki, której mąż zrezygnował z tego miejsca. Wiem, że to skomplikowane, ale takie jest w końcu życie. Grała Marta Argerich z przyjaciółmi w ramach „Polin Music Festival Roots'n'Fruits”. Koncert zakończył się tuż przed północą i był bardzo miłym zakończeniem dnia. Dobranoc.

(krawat: Charleston - Tie Rack)

sobota, 3 lutego 2018

2936 krawat, 2936 dzień, 3/02/18


Dobry wieczór! Przyszedł znajomy i opowiadał swoje wrażenia z poprzedniego wieczoru, podczas którego udał się z kolegą do lokalu gastronomicznego w celu spożycia. Po drodze do celu upragnionej konsumpcji napotkali patrol kobiet reprezentujących najstarsze tradycje zawodowe świata. Panie złożyły oferty handlowe, panowie bez negocjacji je odrzucili twierdząc, że są gejami, a tak naprawdę chcieli się nawalić i powspominać jak to w podziemiu o lepszą Polskę walczyli.
Jednak przedstawicielki najstarszych tradycji zawodowych nie dawały za wygraną i złożyły kolejną ofertę: – Nie szkodzi, dla panów mamy pokój sado-maso.
Panowie znów odmówili, i wtedy okazało się, że w ofercie są też inne pokoje tematyczne, na przykład pokój (gabinet?) pielęgniarski. Bardzo mi się podoba to określenie „pokój tematyczny”. To brzmi trochę jak gabinet osobliwości. Dobranoc.

(krawat: Charleston, Tie Rack)

środa, 17 stycznia 2018

2819 krawat, 2819 dzień, 17/01/18

Dobry wieczór! Facebook pisze: „Odpowiedz na pytanie, aby inni mogli Cię lepiej poznać. Czuję zażenowanie, widząc zdjęcie przedstawiające mnie, gdy...”. Moi drodzy kreatorzy z Facebooka, po pierwsze nie jest to pytanie. Po drugie, nie robię sobie zdjęć w sytuacjach, które uważam za żenujące. Po trzecie, zawsze jest zażenowany kiedy czytam głupie zdania. Dobranoc.

PS. Ponawiam zaproszenie na jutrzejszą prezentację mojej książki „Zima stulecia” (Przystanek Historia, Centrum Edukacyjne IPN im. Janusza Kurtyki, Marszałkowska 21/25, 18 stycznia, czwartek, godz. 17.30).

(krawat: Tie Rack, Tino Castelli)

wtorek, 9 stycznia 2018

2811 krawat, 2811 dzień, 9/01/18

Dobry wieczór! Dziękuję tym wszystkim, którzy przyszli na dzisiejszą premierę „Zimy stulecia”. Szczególnie dziękuję bohaterom książki. Jeden z nich przybył nawet z Zielonej Góry. Jechał zdecydowanie krócej niż w styczniu 1979 roku, choć korki w Warszawie dały mu się we znaki. Dziękuję Igorowi Zalewskiemu za prowadzenie, a Jankowi Wilkansowi za przeczytanie fragmentów książki. Przyjaciołom ze Stowarzyszenie Wolnego Słowa dziękuję za gościnę. Dobranoc.

PS. W piątek byłem w Polskim Radiu 24 w programie Nos Klepoatry, od dzisiaj ta audycja jest do wysłuchania na stronie internetowej (żeby posłuchać – proszę kliknąć w to zdanie).

(krawat: Leonardo Strelli, Tie Rack)

wtorek, 14 listopada 2017

2754 krawat, 2754 dzień, 13/11/17


Dobry wieczór! Ciekawy jestem, bo gazet nie czytałem, wiadomości nie słuchałem i nie oglądałem, czy świat jeszcze istnieje? Pytam się, bom nie tylko ciekawy, a przede wszystkim z lenistwa, przecież nie będę pisał, żeby samemu czytać. Choć oczywiście i w takiej sytuacji byłoby to pewnie dla mnie interesujące, ale jednak niekoniecznie musiałbym to robić. No, to jak? Istnieje jeszcze? Dobranoc.


(krawat: Looney Tunes © 1993 Warner Bros. Tie Rack)




sobota, 4 listopada 2017

2745 krawat, 2745 dzień, 4/11/17


Dobry wieczór! Na wieczorny spacerem poszliśmy w dwóch parach. Jedna para to ja i żona. Druga para to nasze psy. Mijaliśmy niejedną parę, w różnym wieku i różnych konfiguracjach. W pewnym momencie mijała na para młodych (nie mylić z młodą parą) żywo o czym dyskutująca.
– Mówię ci, on jest po prostu taki kosmopolityczny... – mówiła ona.
– To menel – stwierdził on.
Trudno czasami o jednoznaczną ocenę Nawet w parach. Dobranoc.

(krawat: Leonardo Strelli Tie Rack)

niedziela, 29 października 2017

2738 krawat, 2738 dzień, 28/10/17

Dobry wieczór! W znanej, niemieckiej sieci drogerii wśród gadżetów na Halloween jest maska Gaya Fawkesa. Ta wykorzystana do protestów przez grupę Anonymous. To zakrycie twarzy jest sprzedawane po prostu jako MASKA PROTESTU. To naturalne, że udając się na antyglobalistyczny protest w imię światowego spisku idziemy zamaskowani przez globalną sieć. Dobry światowy spisek na dobranoc.

(krawat: Disney, Tie Rack, Winnie-the-Pooh, Kubuś Puchatek)

sobota, 21 października 2017

2730 krawat, 2730 dzień, 20/10/17

Dobry wieczór! Urząd Dzielnicowy Mokotowa razem z władzami miasta tępi jak tylko może przejawy wszelkiej działalności gospodarczej, która będzie użyteczna dla mieszkańców naszej okolicy. To efekt takiego małego warszawskiego neo-nepu. Dość dziwacznej polityki czynszowej. Nie rozumiem na przykład po co się podnosi sklepom czynsze, te w wyniku tego padają, lokale stoją puste, a potem dostaje je za pół darmo jakaś fundacja, żeby prowadzić w tym miejscu knajpę. 
U nas na Mokotowie poznikały sklepy, najstarsza w Warszawie kwiaciarnia, czy ostatni w naszej okolicy punkt naprawy urządzeń AGD. Niedawno zlikwidowano handel uliczny warzywami i owocami. Wszędzie już tylko śmieciówki... Przepraszam, sieciówki. Symptomatyczne, że w miejscu dwóch zlikwidowanych sklepów, po których przez wiele miesięcy stały puste lokale, rozgościł się teraz urząd miejski, a dokładniej jego Wydział Działalności Gospodarczej i Zezwoleń. Akurat tuż obok zlikwidowanego niedawno punktu naprawiającego AGD. Ledwo ten wydział w tym sklepie zaczął działać, ktoś przykleił na jego szybie kartkę: 
NAPRAWY
– ODKURZACZY – ŻELAZEK –
– MASZYNEK  DO MIĘSA –
– ELEKTRONARZĘDZI – KOSIAREK – 
DOJAZD DO KLIENTA
Od razu ktoś z wydziału działalności gospodarczej zerwał kartkę. Wiadomo, niewidzialna ręka rynku. Dobranoc.

(krawat: Looney Tunes, © Warner Bros., Tie Rack)


czwartek, 19 października 2017

2729 krawat, 2729 dzień, 19/10/17


Dobry wieczór! Idą cztery bardzo starsze panie. Raczej dziewięćdziesiąt z lekkim minusem niż osiemdziesiąt z małym plusem.
– To ja do śmierci będę miała ten dowód osobisty? – pyta idąca na czele grupki.
– Tak! Tak, tak! Tak – odpowiadają chóralnie koleżanki.
– To oni – mówi jedna z nich – ci młodzi mają tylko na dziesięć lat.
– Masz, my mamy  – poprawia się kolejna – dowód na czas nieokreślony.
Z cyklu: dowody na istnienie czasu nieokreślonego. Dobranoc.

(krawat: Tie Rack)

czwartek, 12 października 2017

2722 krawat, 2722 dzień, 12/10/17

Dobry wieczór! (Uwaga! Z powodu drastycznych scen weganie powinni powstrzymać się przed lekturą tego tekstu!) Wczoraj spacerowałem sobie ulicą Marszałkowską, między Placem Konstytucji (z 1952 roku) a Placem Zbawiciela. Wracałem z biblioteki publicznej na Koszykowej, gdzie zaglądałem do starych gazet po garść świeżych wiadomości. Podczas tego spaceru zajęty byłem rozmową przez telefon. I nagle jak tak sobie beztrosko gadałem wpadł mi w usta jakiś latający robak. To owadzie kamikadze zanurkowało od razu zmuszając mnie do przełknięcia śliny i połknięcia tego bydlaka. „Trochę świeżego białka nie zaszkodzi” – powiedziałem sobie na pocieszenie, ale po 15 minutach opuchło mi gardło. Jest zaczerwienione. Boli mnie jeszcze dzisiaj. Jaki wniosek z tego płynie? Nie jemy żywych owadów. Spożywamy je tylko po odpowiednim przyrządzeniu. Dobranoc.

z cyklu: (Owady), które spotkałem

(krawat: Studio 54, Tie Rack)