Dobry wieczór! Stoję przy ladzie w trzyosobowej kolejce i już nadchodzi czas na mnie. Nagle z piskiem opon pod sklepem zatrzymuje się rower. Do sklepu wskakuje znajomy, z którym od roku nie udaje mi się spotkać. Ściskamy się serdecznie, on mówi, że dostrzegł mnie przejeżdżając i pokazuje napis na koszulce, że jest z Warszawy i w ogóle... Takie swojskie klimaty. - Pędzę! - rzuca na odchodne. Wyskakuje ze sklepu, wskakuje na rower i z piskiem opon odjeżdża. Pani za ladą zastygła jakoś dziwnie, kłaniam się więc uprzejmie, zerkam jakie jest pieczywo i zwracam się do zastygłej: - Widzę, że małgorzatka jest jeszcze. Mogę prosić?
- Czeka na pana od rana - pani w zastygnięciu wręcza mi pieczywo. Dobranoc.
(krawat: Terylene)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Terylene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Terylene. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 30 sierpnia 2015
sobota, 1 sierpnia 2015
1918 krawat, 1918 dzień, 1/08/15
Dobry wieczór! Oglądałem w tym roku trochę Tour de France. Transmisję komentowało dwóch starszych panów, pewnie moich rówieśników. Krótko mówiąc: komentarz w pewnej stylistyce pokoleniowej. Dzisiaj dla odmiany obejrzałem kolarstwo górskie w Polsacie Sport. Jazda dynamiczna i komentarz jeszcze bardziej, bo mówił człowiek bez wątpienia młody (nazwiska niestety nie znam), eks-kolarz i bardzo entuzjastyczny, a dotyczy to zarówno jazdy na rowerze jak i języka polskiego. Kilkanaście minut transmisji, a poczyniłem sporo notatek. „Wyleciał z pedała”, „przeleciał przez sekcję skalną”, „tyle kosztuje lot przez kierownicę”, „to jest zawodnik, który przybiera kształty jak szybowiec”, „zobaczcie, co powiedziałem, a przekonamy się czy to ma sens”, „ludzie pierzchali przerażeni” i wreszcie „to nie przewaga, to błyśnięcie szprychy”. Bardzo mi się to podobało. Dobranoc.
(krawat: Terylene)
(krawat: Terylene)
sobota, 11 lipca 2015
1898 krawat, 1898 dzień, 11/07/15
Dobry wieczór! Przez park biegnie mężczyzna w dresie. Co chwila odwraca się i pogania dziewczynkę (także w dresie, ok.11-12 lat), która podąża za nim na hulajnodze. „Szybciej, szybciej!” - woła i wbiega raźnie pod górę. Dystans między nim a córką wydłuża się, co drażni ojca. Nie szczędzi dziecku przykrych słów („Nie leń się!”, „Co się ślimaczysz”, „Mięczak z ciebie!”). W oczach młodej panny widać uczucia dalekie od miłości. Przyglądam im się jeszcze przez chwilę, aż po pewnym czasie znikęli w innej części parku. Pół godziny później uznałem, że czas na spacer dla Cyzi i Pchełki się skończył, więc zebrałem towarzystwo do kupy zabierając się do wyjścia.
I kiedy tak sobie idziemy przez park do domu cudem unikamy śmierci pod kołami hulajnogi. Wstajemy z trawy, otrząsamy się i widzimy, że na dziecięcej hulajnodze mknie potężny mężczyzna w dresie. Rozpoznajemy w nim ojca, który przed pół godziną poganiał córkę do większego wysiłku. Szukam wzrokiem, a psy węchem ciała dziewczynki, bowiem boimy się, że padła gdzieś z wycieńczenia. Na szczęście siedzi na ławce. W dłoniach trzyma telefon i z zadowoleniem - co odczytujemy po mowie ciała - oddaje się jakiejś grze. Jesteśmy zadowoleni, psy merdają ogonami, kolejne życie zostało ocalone. Dobranoc.
(krawat: Foster Brothers, Terylene)
I kiedy tak sobie idziemy przez park do domu cudem unikamy śmierci pod kołami hulajnogi. Wstajemy z trawy, otrząsamy się i widzimy, że na dziecięcej hulajnodze mknie potężny mężczyzna w dresie. Rozpoznajemy w nim ojca, który przed pół godziną poganiał córkę do większego wysiłku. Szukam wzrokiem, a psy węchem ciała dziewczynki, bowiem boimy się, że padła gdzieś z wycieńczenia. Na szczęście siedzi na ławce. W dłoniach trzyma telefon i z zadowoleniem - co odczytujemy po mowie ciała - oddaje się jakiejś grze. Jesteśmy zadowoleni, psy merdają ogonami, kolejne życie zostało ocalone. Dobranoc.
(krawat: Foster Brothers, Terylene)
sobota, 20 listopada 2010
204 krawat, 204 dzień, 20/11/10

Dzień dobry! Wracając w nocy do domu i patrząc po drodze na plakaty wyborcze pomyślałem, że dobrze byłoby napisać o krawatach warszawskich kandydatów. Ale zaraz uświadomiłem sobie, że będzie to uznane za agitację wyborczą. W jak słabym kraju żyjemy, że tak drobny i nic nie znaczący głos może zachwiać fundamentami państwa. Miłego dnia.
(krawat: Terylene, z motywami staroegipskimi)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


