Pokazywanie postów oznaczonych etykietą McEarl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą McEarl. Pokaż wszystkie posty
środa, 27 listopada 2019
3599 krawat, 3599 dzień, 26/11/19, X rok
Dobry wieczór! Do kawiarni wszedł pies z właścicielem. Bullterier. Pies był bardzo towarzyski i zaczepiał ludzi. Chciał, żeby ktoś go pogłaskał, ale ludzie boją się bullterierów, więc go omijali łukiem. Wtedy wstałem, podszedłem i go pogłaskałem, albowiem jestem przeciwko wszelkim formom wykluczenia. Dobranoc
(krawat: McEarl)
niedziela, 5 czerwca 2016
2226 krawat, 2226 dzień, 4/6/16
Dobry wieczór! Zawsze lubiłem kupować kwiaty, takie ogrodowe. Z różnych działek, z domowych ogródków. Te bukiety sprzedawały starsze panie. Do tego miały kilka pomidorów i garść jakichś owoców. Taki mały biznes ubogich ludzi. Było w Warszawie sporo miejsc, gdzie zawsze je można było spotkać. Na Saskiej Kępie stały na rogu Międzynarodowej i Waszyngtona przy ośrodku badawczo-rozwojowym polskiego fiata. Nie wiem, czy są tam jeszcze... Te panie i te kwiaty kojarzą mi się z wiosną i latem. Zniknęły, od kiedy uliczny rynek kwiaciarsko-warzywny sprofesjonalizował się i przeszedł do szarej strefy. Ucieszyłem się więc, gdy dzisiaj na jednej ze śródmiejskich ulic zobaczyłem dwie starsze z ogrodowymi kwiatami. Kupiłem natychmiast trzy bukiety i radośnie udałem się do domu. Dobranoc.
(krawat: McEarl)
(krawat: McEarl)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


