Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pink Panther. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pink Panther. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 października 2016

2356 krawat, 2356 dzień, 12/10/16

Dobry wieczór! Po wieczornym spacerze jestem bardzo popularny w domu, bo rozdaję łakocie. Jestem popularny głównie w gronie kudłatym, z sierścią, pozostali domownicy nie są tak entuzjastyczni. Niestety, po pewnym czasie chrupki się kończą i znika moja popularność także w owłosionym towarzystwie. Żeby być ciągle popularnym trzeba zawsze mieć przy sobie jakieś łakocie. I je rozdawać. To jest recepta na sukces. Dzielę się nią tak od serca. Dobranoc.


(krawat: Tie Rack: Pink Panther, Copyright by 1993  Mirisch-Geoffrey D.F., Licensed by MGM/UA and CPL)

poniedziałek, 18 czerwca 2012

780 krawat, 780 dzień, 18/06/12


Dzień dobry! Z przerażeniem słuchałem wczoraj niektórych osób, i to tych, które zwykle nawołują do tolerancji. Najpierw myślałem, że się przesłyszałem. ale później redaktor Kuźniar z TVN 24 ponawiał swoją radość z wyeliminowania Rosji. Nie wyobrażam sobie, żeby np. francuski dziennikarz poważnej stacji publicznie cieszył się z tego (i w taki sposób), że odpadli z jakichś rozgrywek Anglicy.
Jeśli kiedyś redaktor Kuźniar będzie narzekał na kibolstwo, to powinien przypomnieć sobie swoje wypowierdzi. Miłego dnia.

z cyklu: Media w cytatach

(krawat: Pink Panther)

niedziela, 8 stycznia 2012

618 krawat, 618 dzień, 8/01/12

Dzień dobry! Życzę naprawdę miłego dnia. Pełnego dystansu do siebie. Z uśmiechem dla innych. A ja razem z Różową Panterą zajmiemy się naprawą pewnej dziury w ścianie. Miłego dnia.

(krawat: Pink Panther)

niedziela, 15 maja 2011

380 krawat, 380 dzień, 15/05/11

Dzień dobry!
Byłem wtedy wesołym sanitariuszem i właśnie wszedłem do prosektorium niosąc bezcenne flakony z wycinkami tkanek.
Nagle on oderwał się od jednego ze stołów, chwycił aerozol i biegł w moją stronę.
Instynktownie rzuciłem się na podłogę podświadomie chroniąc materiał histopatologiczny.
Z podłogi widziałem, że w miejscu gdzie przed chwilą miałem twarz pojawiła się chemiczna chmura rozpylona z aerozolu.
Stał nade mną i patrzył na muchę, która uleciała gdzieś pod sufit:
- Kurwa, znowu mi uciekła.
Miłego dnia.

(krawat: Pink Panther)

z cyklu: Ludzie, których spotkałem