Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paul Costelloe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paul Costelloe. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 grudnia 2018

3264 krawat, 3264 dzień, 26/12/18, IX rok

Dobry wieczór! Cyzia uwielbia małe, miękkie zabawki z tkaniny dla psów. Rozpoznaje je na kilometr. W torbie pod choinką leżała dla mniej właśnie taka zabawka. I nie czekając na Mikołaja sama ją znalazła i wyjęła z torby. Ona ciągle pilnuje swoich zabawek, żeby jej nikt nie ukradł. A najbardziej podejrzanym jest odkurzacz. W ogóle w czasie porządków kładzie te wszystkie swoje bezcenne rzeczy na posłanie, kładzie się obok nich i wygląda jakby była na tratwie ratunkowej w czasie oceanicznego sztormu. Muszę je kupić kamizelkę albo przynajmniej koło ratunkowe. Dobranoc.

(krawat: Paul Costelloe)

wtorek, 27 marca 2018

2989 krawat, 2989 dzień, 27/03/18

Dobry wieczór! Byliśmy dzisiaj poza Warszawą na pogrzebie ojca naszego przyjaciela. Mała miejscowość, kameralna nekropolia. Zawsze na cmentarzach czytam nazwiska na nagrobkach. Tutaj odnalazłem kilka nazwisk rodzinnie mi bliskich, co nie dziwi, bo połowa mnie jest z Mazowsza. Lubię też pewne zaskoczenia. Na przykład dzisiaj grób małżeństwa. Ona: Krystyna Sienkiewicz. On: Henryk Sienkiewicz. Znani nieznani. Dobranoc.

(krawat: Paul Costelloe)

środa, 16 marca 2016

2146 krawat, 2146 dzień, 16/3/16

Dobry wieczór! Rozwijają się usługi finansowe. Wzmacnia się rodzimy kapitał. Rynek usług finansowych jest coraz prężniejszy. Dzisiaj w drodze do pracy (naturalnie z okna tramwaju) zauważyłem szyld. Nie wiem jak mogłem go wcześniej nie widzieć, bo to reklama „największej polskiej sieci lombardów”. Szkoda tylko, że minęła moda na złote koronki, bo człowiek lokatę kapitałową miałby zawsze przy sobie. Dobranoc.

(krawat: Paul Costelloe)