
Dzień dobry! Gry w szachy uczył mnie ojciec na słynnych partiach Borysa Spasskiego i Bobby'eego Fischera, które w 1972 roku drukowała "Trybuna Ludu". Najważniejsza lekcja nie dotyczyła wcale gry, lecz życia. - Chodzi o to - mówił mi - żeby przewidywać to, co może się stać. I nie bać się podejmować decyzji. Miłego dnia.
(krawat: Miro)