Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia prywatna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia prywatna. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lipca 2020

3709 maseczka 3709 dzień, 25/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Z życia codziennego w czasie pandemii. Badań terenowych ciąg dalszy. Okazało się, że maseczki na gumce wycierają mi zarost i mam prześwity. Te prześwity może dla innych niewidoczne, mnie irytują i czuję się oszpecony. Rozwiązaniem problemu mogą być tradycyjne, staroświeckie maseczki na troczki. Na razie testuję egzemplarze, które dostałem od pewnej lekarki, bowiem medycy nie lubią takich maseczek, wolą na gumki, więc jak widzicie doktora to się pytajcie: – Macie dobry człowieku maseczki na troczki? A jak powie, że ma, to zabierajcie mu i do mnie w trymiga. Dobranoc.

(maseczka od lekarki)

wtorek, 30 czerwca 2020

3708 szalik 3708 dzień, 24/06/20, XI rok


Dobry wieczór!
OŚWIADCZENIE
Spore zainteresowanie na facebooku wzbudziło moje ostatnie. Przyznam, że lubię różne przebieranki. Jestem niespełnionym aktorem komediowym i charakterystycznym, a także showmanem. Niestety, nie zrobiłem kariery scenicznej, ale odbijam to sobie kiedy tylko moment. Uwielbiam też nakrycia głowy. To moja pasja. Wiele osób pytało mnie skąd wziąłem taką piękną różową czapkę. Otóż pragnę poinformować, że przyszły do nas długo oczekiwane posłania dla naszych psów i kotów, które natychmiast po otwarciu paczki stały się dla mnie inspiracją.
Dobranoc.

(szalik: no name)



czwartek, 25 czerwca 2020

3704 fular, 3704 dzień, 20/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Dzień dobry! Próbowałem załatwić pewną sprawę urzędową. Skomplikowaną. Najtrudniej w dzisiejszych czasach jest przedostać się przez drzwi, bo jak sprawa skomplikowana, to nie wiadomo kto ją może rozpatrzyć, a jak nie wiadomo do kogo, to po co w ogóle przepuszczać przez drzwi. Ale w końcu przepuścili przez te drzwi, a potem już jakoś poszło. I nawet wypuścili. Dobranoc. Miłego dnia.

(fular: Hornes)

wtorek, 16 czerwca 2020

3697 mucha, 3697 dzień, 13/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Nie było mnie przez dwa dni, nie pisałem, bo się źle czułem, ale czuję się lepiej, więc piszę i obiecuję nadrobić zaległości. Dobranoc.

(mucha: no name)

poniedziałek, 8 czerwca 2020

3691 mucha, 3691 dzień, 7/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Zawsze się wzruszam, kiedy podczas oglądania filmu „Droga do zwycięstwa” widzę tłum Francuzów śpiewających Marsyliankę, a tam na boisku szaleją Kazimierz Deyna, Bobby Moore i Pele jako alianccy piłkarze i żołnierze. Prawdę mówiąc, staram się zawsze oglądać tylko ten fragment. Dobranoc.

(mucha: no name)

niedziela, 7 czerwca 2020

3690 aksamitka, 3690 dzień, 6/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Dzisiaj jestem w aksamitce. Trochę przykrótka, ale ma swoją historię. W czasie pomarańczowej rewolucji chciałem na znak solidarności z Ukraińcami przypiąć do płaszcza kokardę. Poszedłem do pasmanterii na Madalińskiego, gdzie okazało się, że pomarańczowe taśmy i tasiemki zostały już wykupione. Został tylko kawałek aksamitki, który w całości go kupiłem. Trochę krótka i niełatwo ją było zawiązać pod szyją, bo broda przeszkadzała. Ale udało się. Mam w końcu jakiś sukces. Dobranoc.

(aksamitka)

sobota, 6 czerwca 2020

3689 fular, 3689 dzień, 5/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, że wstanę w sobotę o ósmej rano, żeby uczyć młodzież, to natychmiast położyłbym się spać. A ja nie, nie położę się, tylko wstanę. Nie mogę się  samemu sobie nadziwić. Dobranoc.

(fular: no name)

piątek, 5 czerwca 2020

3688 krawat, 3688 dzień, 4/06/20, XI rok



Dobry wieczór! Nie będzie dzisiaj tekstu na znak protestu. Nie wiem zresztą przeciw czemu chcę protestować, więc nie sformułuję postulatów. W końcu są tacy kandydaci na prezydenta, którzy nie mają żadnego programu. Brak tekstu, brak postulatów, generalnie wymowne milczenie. Krawat za to  jest i to jest z megahamburgerem, bo dlaczego nie miałoby go nie być. Tego hamburgera oczywiście. W końcu coś musi być. Dobranoc. I ewentualnie dzień dobry!

PS. Hamburgera proszę jeść bez zdejmowania maseczki.


(krawat: Moschino)


środa, 3 czerwca 2020

3686 fular, 3686 dzień, 2/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Podziwiam ludzi, którzy na Facebooku zamieszczają zdjęcia swoich posiłków. Ja najpierw zjem, a potem sobie przypominam, że mogłem to sfotografować. Dzisiaj miałem ogromne rzodkiewki. Większe niż piłeczki pingpongowe. I co? Zjadłem. Nie ma zdjęcia. Każdej wiosny i każdego lata lubię zjeść bułkę z masłem, na którą kładę w zależności od nastroju plasterki truskawek, rzodkiewek, ogórka gruntowego lub nagrzanego słońcem pomidora. Z tym pomidorem teraz jest największy problem, bo nie nagrzewa się na krzaku, ale na straganie przy Puławskiej. A z tymi nowalijkowymi kanapkami to dziwna u mnie sprawa, bo nie lubię pieczywa. Gluten mi nie służy. Nawet za komuny starałem się jeść mięso bez chleba. Ciężko było, ale dałem radę i przeżyłem. Jakieś odznaczenie powinni mi dać albo zapomogę. Order chlebowy bezglutenowy. Dobranoc.


(fular: no name)

wtorek, 2 czerwca 2020

3685 fular 3685 dzień, 1/06/20, XI rok





Dobry wieczór! Dzień zaczął się dobrze. Najpierw w łazience przyjrzałem się sobie w lustrze. Jak co dzień chwilę zastanawiałem się czy już zgolić brodę, czy jeszcze nie. A jak zgolić to na jaką długość. Nie podjąłem żadnej decyzji i to mnie bardzo uspokoiło. Grunt, że nadal jestem podobny do siebie. Potem w przedpokoju popatrzyłem w lustrze na swoją sylwetkę. Z satysfakcja stwierdziłem, że lustro wyszczupla jak wyszczuplało, choć mogłoby trochę bardziej. Następnie poszedłem do najbliższego antykwariatu. Tuż za rogiem. Niestety, zgapiłem się i tom poezji Brzękowskiego ktoś kupił na ostatniej aukcji. Na szczęście znalazłem coś innego po niezwykle okazyjnej cenie, więc sobie kupiłem – ja sierotka – jako prezent na dzień dziecka. Sieroty trzeba wspierać. Dobranoc.


(fular: Król)

piątek, 22 maja 2020

piątek, 15 maja 2020

3667 krawat, 3667 dzień, 14/05/20, XI rok





Dobry wieczór! Co tu pisać?  Ano jak dziesięć lat temu polecę Norwidem: Jak się nie nudzić na scenie tak małej,/ Tak niemistrzowsko zrobionej, (...) Doprawdy, nie wiem, jak tu chwilę dobić,/ Nudy mię biorą najszczersze;/ Co by tu na to, proszę Pani, zrobić,/ Czy pisać prozę, czy wiersze - ?/ Czy nic nie pisać... tylko w słońca blasku/ Siąść czytać romans ciekawy (…)/ Lub jeszcze lepiej - znam dzielniejszy sposób/ Przeciw tej nudzie przeklętej:/ Zapomnieć ludzi, a bywać u osób/ - Krawat mieć ślicznie zapięty...!
Ja z nudów tak piszę. Patrzę na ten świat i im bardziej patrzę, tym bardziej się nudzę. Przecież ja to wszystko już widziałem. Dobranoc.



(krawat: TM Lewin)

czwartek, 14 maja 2020

3666 fular, 3666 dzień, 13/05/20, XI rok





Dobry wieczór! Po raz sto pięćdziesiąty ósmy w ciągu dnia wtarłem w dłonie płyn dezynfekcyjny. Po chwili w ustach poczułem smak alkoholu. Organizm powoli przyswaja się do warunków życia w zagrożeniu. Dobranoc.


(fular: no name)

środa, 13 maja 2020

3665 fular, 3665 dzień, 12/05/20, XI rok





Dobry wieczór! Ostatnio śnił mi się szczur. Był większy niż zwykły okaz i miał ładne, jasno rude umaszczenie. Na dodatek szorstkowłosy. Czysty i zadbany. Nawet przyjaźnie nastawiony, ale kiedy się zbliżałem wskakiwał na parapet i uciekał na zewnątrz, bo to się działo w naszym wiejskim domu. Wracał jednak po chwili. Niby chciał zbliżyć, jednak znów uciekał. Po przebudzeniu zastanawiałem się długo co ten sen może oznaczać. I już wiem. Zawsze chciałem mieć jamnika szorstkowłosego. Nie chcę brać, bo może jakiś pies się jeszcze się do mnie przyplącze. Przecież go nie odepchnę. nie zostawię na bruku. Zawsze to psy mnie wybierały. I jak żyć? Dobranoc.


(fular: no name)

wtorek, 12 maja 2020

3664 fular, 3664 dzień, 11/05/20, XI rok





Dobry wieczór! Zmęczony jestem i senny. Nie lubię takich zmian pogody. Ogrodnicy, zimna Zośka, a ja jestem małą, naturalną wieżą ciśnień. I jeszcze te stare rany, i te przyszłe rany... Znowu mnie szarpie ta spod Verdun. Nie, to nie ta rana. To ta spod Azincourt. Boże, ile to już czasu minęło od tej bitwy. Człowiek był młody, sprawny, wszystko goiło się na nim jak na psie. A teraz narzeka jak spadnie parę kropli deszczu. Dobranoc.


(fular: Tootal)

sobota, 9 maja 2020

3661 fular, 3661 dzień, 8/05/20, XI rok





Dobry wieczór! Zakończona w czterdziestym piątym wojna ma dla mnie konkretne twarze. nie groby, bo tych nie ma. Ma twarze. Brata matki, którego Niemcy w nocy wywlekli  z domu na Pawiak. I to jest ostatni pewny ślad po nim. To twarze braci ojca. Jednego, który nie wiadomo dokładnie kiedy, gdzie i jak zginął. I drugiego, który wojnę przeżył. Ale trzykrotnie stawał pod ścianą śmierci. Ratowała go znajomość niemieckiego prawa, umiejętność posługiwania się językiem rasy panów, ich zamiłowanie do porządku i mimo wszystko wrodzona bezczelność. To twarze dziadka i ojca żony, więźniów obozu koncentracyjnego w Duisburgu. Podobno dzisiaj jest w tym miejscu galeria handlowa, miejscowa atrakcja. Dziadek żony został tam na zawsze. Nie miał szans na przeżycie. Te twarze to nasza pamięć. Dobranoc.


(fular; no name)

piątek, 8 maja 2020

3660 fular, 3660 dzień, 7/05/20, XI rok


Dobry wieczór! Polityka nie wywołuje u mnie emocji. Kompletnie. Ale za to usuwanie plam z ubrań to co innego. Uwielbiam to. Żona mówi, że powinienem mieć pralnię chemiczną. Taki skuteczny jestem. Zauważyłem, że chyba z powodu tej pandemii całej jakoś mamy mniej plam, więc usuwam teraz z rzadka i jakieś takie nieefektowne. Sok, kawa, sos. Nie mogę rozwinąć skrzydeł. Czuję się niezrealizowany. Dobranoc.

(fular: no name)

niedziela, 3 maja 2020

3655 fular, 3655 dzień, 2/05/20, XI rok





Dobry wieczór! Nie jest łatwo zrobić zdjęcie w fularze na szyi mając dużą brodę. Miałem ją zgolić, a przynajmniej bardzo przyciąć na ze względów higienicznych, ale tego nie zrobiłem, bo dobrze się w niej czuję. A ona rośnie i mi szyję zasłania. Niektórzy już mnie mawiają, żebym się zgłosił do jakiejś agencji aktorskiej. Wróżą mi wielką karierę w roli świętego Mikołaja. Ostatnio jak wyszedłem spod prysznica żona powiedziała, że wyglądam jak car Mikołaj II. Ja się widzę w wielkiej roli jakiegoś ascety, pustelnika. Tyle że musiałbym do tej kreacji schudnąć. Ale podobno jak trzeba to wielcy aktorzy chudną. Dobranoc.


(fular: Grosvenor by Tootal)


sobota, 2 maja 2020

3654 krawat, 3654 dzień, 1/05/20, XI rok





Dobry wieczór! Masy pracujące miast i wsi nabierają świadomości klasowej. O! Na przykład moja żona. Mówi do mnie: – Wyglądasz z tą brodą jak Karol Marks. I jesteś tak jak on nieprzyjemny.
A przecież dzisiaj w to proletariackie święto był wielki jubileusz. 10 lat, 3653 dni istnienia mojego bloga. Wszystko zaczęło się 1 maja 2010 roku. A teraz miała być wystawa, wielkie obchody, fajerwerki, a jest pandemia. Ale damy radę. Wszyscy. Dobranoc.


(krawat: Juka)

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

3636 krawat, 3636 dzień, 13/04/20, X rok


Dobry wieczór! Pierwsze święta od niepamiętnych czasów, że tyle samochodów w Warszawie na ulicach zaparkowanych, a mało kto nimi jeździ. Czyli jednak ludzie posłuchali apeli i siedzą w domu. Rodzina i znajomi dzielą się jajkiem przez internet. Ja jajkiem podzieliłem się z moimi psami, obyło się bez pośrednictwa internetu. A potem się wyciszałem. Ciągle się teraz wyciszam. Ciekawe jak długo wytrzymam. Przy okazji d
ziękuję za życzenia. Dobranoc.

(krawat: Charles Tyrwhitt)