Dobry wieczór! Wcześnie rano obudził mnie budzik w telefonie. Miałem wrażenie, że misternie ustawiony system budzenia, w postaci czterech dzwonków ustawionych co 10 minut jakoś dzisiaj dziwnie działa. Nie można ufać już tej elektronice zupełnie. Uznałem, że zaspałem. Szybko, nie patrząc w ekran telefonu, wyłączyłem te dzwonki, które nie zadziałały. W końcu położyłem się o drugiej, a wstawałem szóstej. Świadomość, iż zaspałem zadziałała jak zimny prysznic. W łazience wziąłem jednak ciepły. Jeszcze szybkie śniadanie. Błyskawicznie się ubierałem. Wiążąc krawat pomyślałem, że warto zadzwonić po taksówkę. Wtedy spojrzałem na zegarek. Była 6.36. I dotarła do mnie straszna myśl. Wstałem godzinę wcześniej. Szybko rozwiązałem krawat, zrzuciłem ubranie i rzuciłem się do łóżka. Raz odzyskanej godziny nie oddam nigdy. Dobranoc.
(krawat: Simon Carter)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Simon Carter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Simon Carter. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 31 maja 2018
czwartek, 16 kwietnia 2015
1812 krawat, 1812 dzień, 16/04/15
Dobry wieczór! Wróciła moja delegacja (czyli żona i córka) z „Marszu Żywych” w Auschwitz-Birkenau. W tym roku, już po raz 24., maszerowało ponad 10 tysięcy ludzi z całego świata. Teraz wsłuchuję w opowieści i oglądam zdjęcia. Dobranoc.
(krawat: Simon Carter)
(krawat: Simon Carter)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


