Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strange of London. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strange of London. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 lipca 2012

795 krawat, 795 dzień, 3/07/12


Dzień dobry. „Ojciec Mateusz” to taki „ojciec dyrektor”. Przepraszam, „ojciec detektyw”. No, właśnie. Oglądałem sobie „Detektywa w sutannie” i okazało się, że ten amerykański ksiądz jest też ojcem. Czekam teraz na nową serię „Syn ojca Mateusza”. Też ksiądz, też detektyw. No, i w końcu ojciec. Miłego dnia.

PS. Pozdrowienia od Kropki dla Pana vontrompki.

z cyklu: Media w cytatach

(krawat: Strange of London, 60's)

niedziela, 19 czerwca 2011

415 krawat, 415 dzień, 19/06/11

Dzień dobry! Część II. Ulotki i broszury rozdawaliśmy w czwórkę. Monika, Zygmunt, Paweł, no i ja. Młodsi brali te z lat 50. Były tak siermiężne, że wyglądały jak biuletyny KOR-u. Milicjanci nic nie chcieli, bo mówili, ze seks ich "nie dotyczy". Jaskrawo kolorowe brały staruszki. - Nie mam czerwonej! Zieloną pan da! Pomarańczową! - i nie czekając na reakcję wyrywały nam z rąk rzeżączkę lub inny syfilis. Miłego dnia.

z cyklu: Ludzie, których spotkałem

2. dzień głodówki

(krawat: Strange of London, 70's)