Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna og Clara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna og Clara. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 lutego 2011

290 krawat, 290 dzień, 14/02/11


Dzień dobry!
Krawat z całusami jako walentynka.
Dla wszystkich, którzy czytają moje blogi oraz posty na Facebooku.
A tak przy okazji: nie boję się amerykanizacji naszego życia.
Nie boję się też św. Walentego.
Bo czy można się bać się Dnia Zakochanych?
Nie lękajcie się, Rodacy!
Make love, Polacy!
Do roboty!
Miłego dnia.

(krawat: GØR INDTRYK PÅ DAMERNE MED ANNA OG CLARAS SLIPS - to pewnie po duńsku, po raz drugi taki krawat po tygodniu. W zeszły poniedziałek Vislav przetłumaczył to: "największe wrażenia na Damach zrobisz w krawatach od Anny i Klary". I mnie takie tłumaczenie bardzo się podoba.)

poniedziałek, 7 lutego 2011

283 krawat, 283 dzień, 7/02/11



Dzień dobry!
W czasach kiedy buszowałem w zbożu przez rok byłem noszowym bloku operacyjnego.
Jedną z gwiazd sal operacyjnych był nieżyjący już dr Jerzy Węgrzyn, wspaniały chirurg i cudowny człowiek.
Patrząc jak spokojnie, cierpliwie i w odpowiednim czasie operował ręce, przywracając im sprawność, zrozumiałem co to znaczy precyzja.
A po operacji udawałem, że nie widzę jak mi dr Węgrzyn podbierał z paczki carmena.
Miłego dnia.

z cyklu: Ludzie, których spotkałem

(krawat: GØR INDTRYK PÅ DAMERNE MED ANNA OG CLARAS SLIPS - to prawdopodobnie jest po szwedzku. Lubię w Muppet Show szwedzkiego kucharza, bardzo mnie bawi. Intryguje mnie jednak co napisano na tym krawacie - może ktoś zna szwedzki?)