Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lochcarron. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lochcarron. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 maja 2015

1842 krawat, 1842 dzień, 16/05/15

Dobry wieczór! Dynamicznie, kulturalnie i miło. Najpierw targi książki na Stadionie Narodowym i premiera książki Henryki Chalupec „Dlaczego nie? Moje w Warszawie, jakiej już nie ma” wydanej przez Kasię Kozłowską. Potem moja żona, Beata Modrzejewska podpisywała swoją książkę „Prezesi. Oni rządzili TVP”, a jej dzielnie sekundowałem w towarzystwie Joanny Rolińskiej, Anny Głowackiej, Igora Zalewskiego i Dymitra Hirscha. W tzw. przelocie spotkaliśmy Marka Przybylika, ucinając przy tej okazji krótką pogawędkę. Ze stadionu i targów ruszyliśmy w ciemną Noc Muzeów, choć penetrowaliśmy zdecydowanie lokalnie i niszowo. Po sąsiedzku odwiedziliśmy na Mokotowie Muzeum Władysława Broniewskiego i jeszcze bardziej po sąsiedzku Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa (bardzo miłe zaskoczenie!). A po przyjacielsku odwiedziliśmy na Powiślu Galerię Delfiny, gdzie jest teraz wystawa prac Delfiny Krasickiej, Anny Trochim i Zbigniewa Nowosadzkiego. Przywitała nas Marysia Woronowicz, a Ignacy Krasicki wręczył mi krawaty po dziadku Małgosi Serewiś. A teraz idę spać. Dobranoc.

(krawat: Highlander Collection by Lochcarron)

wtorek, 31 stycznia 2012

641 krawat, 641 dzień, 31/01/12

Dzień dobry! Marznąc z Kropką czułem, że mam pretensję do tego Lecha. Musiał tu zostawać? Czech i Rus sobie poszli, ale on też mógł sobie pójść, gdzieś gdzie jest cieplej. Ale nie, orzeł mu się spodobał. Ornitolog cholerny. Takim Francuzom kogut starcza. Nad Morzem Śródziemnym to bym i z wróbelka się cieszył. Miłego dnia.

(krawat:Lochcarron Barclay)