Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walt Disney. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walt Disney. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 lutego 2019

3319 krawat, 3319 dzień, 19/02/19, IX rok

Dobry wieczór! Dzień empiryka. Piękna pogoda i intensywny ból starego złamania, taki dowód, że krótko i długoterminowe prognozy pogody tym razem są trafne. Nazywam to kościo-weryfikacją. Dobranoc.

Zapraszam do obejrzenia w środę powtórki filmu „Zima stulecia” (TVP Historia, 20.02., godz.18.25).


(krawat: Disney – Tie Rack)


czwartek, 14 lutego 2019

3313 krawat, 3313 dzień, 13/02/19, IX rok

Dobry wieczór! – Jaki czadowy ma pan krawat! – zauważyła pani w sklepie, kiedy wpadłem kupić sznurowadła. Ten krawat trafił do mnie trochę przez przypadek. Nie chciałem go kupować, ale pani w sklepie z krawatami bardzo mnie namawiała.
– Niech pan kupi Kubusia Puchatka, przecież on nie może tak leżeć na półce. Jest sam i jest mu smutno – mówiła.
– Wszystkim nam smutno – odparłem ponuro.
– Znam pana. U pana Kubusiowi będzie dobrze.
– No, dobrze. Niech mu będzie dobrze.
Uczuciowy jestem. Dobranoc.

(krawat: Disney, Tie Rack)

niedziela, 21 października 2018

3198 krawat, 3198 dzień, 21/10/18, IX rok

Dobry wieczór! Przeczytałem dzisiaj w gazeta.pl artykuł Anne Applebaum, żony Radosława Sikorskiego, a w nim: „31 grudnia 1999 r. urządziliśmy sylwestra. Koniec tysiąclecia i początek następnego ludzie chcieli uczcić w jakimś egzotycznym miejscu”. Droga pani Anno, nowe tysiąclecie zaczęło się rok później – 1 stycznia 2001 roku. Dobrze, że państwo obchodzili je z wyprzedzeniem, bo zawsze lepiej wcześniej niż późno. Ale szkoda, że nie zorientowała się pani do dzisiaj, bo kiedyś w „Gazecie Wyborczej” korekta takie rzeczy wyłapywała. Dobranoc.

(krawat: Walt Disney World)

poniedziałek, 16 lipca 2018

3099 krawat, 3099 dzień, 15/07/18, IX rok

Dobry wieczór! Nerwy, nerwy... Podczas wieczornego powrotu ze wsi pod koła próbowała nam się rzucić mała sarenka. Na szczęście wolno jeździmy, więc na nerwach się skończyło. Proszę, uważajcie na sarenki! I na młode liski też. Bo wczoraj przebiegł nam drogę młody lisek. Dobranoc.

PS. Chorwatów żal, ale na pocieszenie powiem, że w przyszłym roku są mistrzostwa świata w rugby i tam Francuzi dostaną  lanie.

(krawat: Walt Disney's 101 Dalmatians)

poniedziałek, 5 marca 2018

2967 krawat, 2967 dzień, 5/03/18

Dobry wieczór! Mam wrażenie, że ludzi jest mniej. Nie to, że zaraz na świecie całym. Na facebooku jest ich mniej. Takie mam wrażenie. Mnie też jest mniej. I też nie dlatego że schudłem, bo nie schudłem. Ale czuję, że jest mnie mniej. Dobranoc.


(krawat: Mickey Unlimited, Walt Disney)

niedziela, 12 listopada 2017

2752 krawat, 2752 dzień, 11/11/17


Dobry wieczór! Dzień Niepodległości spędziłem relaksując się w domu. Ponad 10 lat temu zdarzało się, że nasz dom był jedyną kamienicą na ulicy, która miał wywieszoną flagę. Robiliśmy wtedy akcję na trzy balkony (puls naturalnie drzwi do budynku). Był taki czas, że sam u siebie wywieszałem dwie flagi państwowe, z Orłem i bez (bo Polska jest jednym z nielicznym krajów, który używa dwóch flag). Potem zaczęli stopniowo wywieszać inni. Był nawet taki zabawny moment. Zapomniałem zdjąć flagi, bo miałem dużo pracy, i wisiały kilka dni dłużej. I nikt wtedy nie zdjął, czekali na nas. Teraz na swoim balkonie to już nie wywieszam. Ale cieszy mnie, że tak różne opcje rywalizują ze sobą. Gdybym kilka lat temu wielu moim postępowym znajomym powiedział, że będą walczyć pod biało-czerwonym sztandarem to uznaliby, że oszalałem. Śmieszą mnie jednak takie rzeczy jak na przykład materiał w gazeta.pl o tym kto ma wywieszać na domu flagę. Chcesz wywiesić, to to zrobisz. Jaki w tym problem? Teraz nie wywieszam. Będę, jak to nie będzie takie modne. Dobranoc.


(krawat: AG ToPaz, Disney)


niedziela, 5 listopada 2017

2746 krawat, 2746 dzień, 5/11/17


Dobry wieczór! Krawat założyłem dzisiaj wesoły wychodząc z założenia, że niedziela to dzień wolny i potrzeba poluzować. Ale przed chwilą przeczytałem smutną wiadomość i z tym krawatem poczułem się nieswojo. W Katowicach zmarł profesor Walery Pisarek z Krakowa. To postać, którą uwielbiałem i co tu dużo mówić, którą też wykorzystywałem. W latach dziewięćdziesiątych regularnie pisywałem w „Rzeczpospolitej” teksty analizujące debatę publiczną pod kątem jakości języka. Prawie zawsze dzwoniłem wtedy do prof. Pisarka, który pastwił się w uroczy sposób nad mową polityków i komentatorów. W redakcji zaś śmiano się ze mnie, że nie mam tematu, którego nie mógłby skomentować profesor Pisarek. I to prawda, bo należał do rzadkiej kategorii osób, które mają coś do powiedzenia, i których nie tylko można, ale nawet trzeba słuchać. Nigdy nie zapomnę tych miłych rozmów, bo Walery Pisarek był człowiekiem także pełnym uroku i poczucia humoru. Odszedł cudowny człowiek. Dobranoc.


(krawat: Disney)

poniedziałek, 30 października 2017

2740 krawat, 2740 dzień, 30/10/17


Dobry wieczór! Z powodu tego Grzegorza dzień zaczął się brakiem prądu w mieszkaniu. Choć elektryczność wróciła, to ja jednak w sobie nie czuję dzisiaj żadnego napięcia. Przewiany jakiś jestem. Dobranoc.


(krawat: FILI.ROSY [Mickey Mouse, Disney])

niedziela, 29 października 2017

2738 krawat, 2738 dzień, 28/10/17

Dobry wieczór! W znanej, niemieckiej sieci drogerii wśród gadżetów na Halloween jest maska Gaya Fawkesa. Ta wykorzystana do protestów przez grupę Anonymous. To zakrycie twarzy jest sprzedawane po prostu jako MASKA PROTESTU. To naturalne, że udając się na antyglobalistyczny protest w imię światowego spisku idziemy zamaskowani przez globalną sieć. Dobry światowy spisek na dobranoc.

(krawat: Disney, Tie Rack, Winnie-the-Pooh, Kubuś Puchatek)

niedziela, 8 października 2017

2717 krawat, 2717 dzień, 7/10/17


Dzień dobry! Do tramwaju wchodzi dwóch osiłków w mundurach straży miejskiej. W pełnym rynsztunku. Wyglądają tak groźnie, że oddział Delta padłby. Ze śmiechu. Nasi miejscy komandosi jadą kilka przystanków. Po drodze nasłuchują meldunków z radiotelefonu i zastanawiają się, w który tramwaj i gdzie lepiej się przesiąść. W końcu wysiadają. Po wyjściu strażnicy od razu wyciągają służbowe notesy, sprawdzają czas i sumiennie zapisują. Najcenniejsze są raporty z chwil, w których nic się nie dzieje. Miłego dnia!


(krawat: Disney)


środa, 31 maja 2017

2586 krawat, 2586 dzień, 30/5/17

Dobry wieczór! Świat wrogów według Pchełki (czyli tych, których obszczekujemy bardzo). Ranking.  Top 10.

1. Kot albo motorower*.
2. Motorower albo kot.
3. Jednak kot.
4. Jednak motorower.
5. Ptaki...
6. Kruki, gołębie...
7. Te skrzydlate świnie!
8. Osoby dzwoniące do bramy naprzeciwko.
9. Dostawca pizzy na motorowerze przy tej bramie.
10. Jednak kot.  Jednak motorower.

 *motorowerami jeżdżą dostawcy pizzy

Dobranoc.

(krawat: Disney Fashions)

poniedziałek, 22 maja 2017

2577 krawat, 2577 dzień, 21/5/17

Dobry wieczór! Po przymusowych pracach (a)społecznych (patrz wpis wczorajszy), dzisiaj regenerowałem organizm odzyskując siły. Aby właściwie się odprężyć wykonałem następujące czynności: spałem, w chińskim sklepiku kupiłem mój ulubiony ryż jaśminowy, znowu spałem, uprasowałem sobie koszule i obejrzałem finał mistrzów świata w hokeju na lodzie. Szwedzi w karnych pokonali Kanadyjczyków, którym zwykle kibicuję. No, ale cóż trzeba pogratulować zwycięzcom, oglądać fazę play off Pucharu Stanleya i przede wszystkim cieszyć się tym, że jeszcze się widzi krążek. Dobranoc.

(krawat: The Disney Store)



sobota, 4 marca 2017

2498 krawat, 2498 dzień, 3/3/17


Dobry wieczór! Życie się składa z drobnych rzeczy. Pani w poprawkach krawieckich, do której od czasu do czasu coś drobnego przynoszę do naprawy, nie chciała ode mnie pieniędzy za zaszycie dziury w kieszeni marynarki. Potem towarzyszyłem siostrzeńcowi przy zamówieniu garnituru u Zaremby. To stara warszawska firma. Siostrzeniec z wizyty zadowolony. Na pożegnanie dostałem miły upominek. Krawat do mojej kolekcji. Któregoś dnia się tutaj pojawi, na razie jest zdjęcie z pudełka, w które był zapakowany. A na koniec dnia dowiaduję się, że cytuje mnie pan Mirosław Ryszard Makowski, historyk ludzi nieważnych i autor „Państwo Nikt.”. I cytuje moją książkę, której nie ma, znaczy jest, ale jeszcze nie jest wydrukowana. Tylko ludzie nieważni mogą dostrzegać rzeczy ważne, więc „małe rzeczy chłonę”, jak śpiewa Jola Literska. Dobranoc.


(krawat: Walt Disney World, Disneyland Resort)


niedziela, 26 lutego 2017

2492 krawat, 2492 dzień, 25/2/17


Dobry wieczór! A wieczór znowu dobry, bo znów w Teatrze Wielkim. Tym razem na „Wilhelm Tellu”. Blisko cztery godziny wspaniałej muzyki. I niespodzianka. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nie spotkaliśmy w teatrze nikogo znajomego. Szok i niedowierzanie. Dobranoc.

(krawat: Walt Disney World)


środa, 20 kwietnia 2016

2180 krawat, 2180 dzień, 19/4/16

Dobry wieczór! Dzisiaj z żonkilem. Warto wspomnieć w takich chwilach postać historyka Emanuela Ringelbluma, świadka, kronikarza i ofiary Zagłady. Człowieka, który w znikającej Atlantydzie postanowił zostawić świadectwa. Ocalone z Dni Ostatecznych w bańkach po mleku. To jest najbardziej naturalna kontynuacja biblijnego dziedzictwa judaizmu. Skoro opisane jest Stworzenie Świata, to i na końcu też musi być Słowo. Dobranoc.

(krawat: Walt Disney)

niedziela, 6 marca 2016

2135 krawat, 2135 dzień, 5/3/16

Dobry wieczór! Przez wiele lat można było go spotkać pod telewizją na Woronicza, gdzie godzinami wystał wystukując pałkami ekstatyczny rytm na resztkach krzesła lub innych drewnianych przedmiotach. Ktoś opowiadał, że pracował w telewizji i wszyscy baliśmy się, że i nas czeka taka sama przyszłość.
Potem znikł, teraz można go spotkać pod stacją metra Centrum. Od kilku lat wystukuje tam swój rytm. Przyznać trzeba, że instrument mu się mocno rozbudował. Teraz jest to skomplikowany zestaw kilku przedmiotów. Drewniane skrzynki, szuflady i drzwiczki do szafki. On sam stał się częścią śródmiejskiego krajobrazu. Minąłem go wsłuchując się z musu w jego rytm i przypomniałem sobie, że zainspirował mnie kiedyś do napisania scenariusza, którego zresztą nie dokończyłem (coś między Cassavetesem a Wong Kar-Wai'em, przynajmniej tak się łudziłem).
Szedłem dalej myśląc sobie o tym, aż na Emilii Plater wtopiłem się w damskim tłum wysiadający właśnie z autokaru. W powietrzu unosił się zapach kosmetyków. Wszystkie panie trzymały w estetyczne torby z zakupami, na którym były nic nie mówiące mi nazwy. Szukając odpowiedzi co to za manifestacja spojrzałem na autobus. W oknie moje oczy znalazły plakat BEAUTY FORUM, więc już wiedziałem, że maszeruję dalej w oparach naszych wyobrażeń o piękności. Dobranoc.

(krawat: Disney Store)

niedziela, 1 lutego 2015

1738 krawat, 1738 dzień, 1/02/15

Dobry wieczór! Naród widzę dzisiaj szczęśliwy. Podobno nasi bracia podczas wyprawy krzyżowej odnieśli zwycięstwo nad Hiszpanami w Katarze. A ja chciałem coś poważnego napisać. Nie będę psuł więc nastroju podniosłej radości. Dobranoc.

(krawat: Disney)


środa, 1 stycznia 2014

sobota, 22 grudnia 2012

967 krawat, 967 dzień, 22/12/12

Dzień dobry!
Świat zamarzał ostatecznie, kiedy późnym popołudniem lub wczesnym wieczorem (jak kto woli) czekałem na przystanku autobusowym na nieludzkiej ziemi Bemowa.
Nagle pojawił się on... Jeździec Apokalipsy. Z ust toczyła mu się piana. Oddech miał nieludzki, siarczysty i w ogóle nieprzyjemny. Wyraźnie zamierzał dobić nas zmrożonych, kiedy bez nadziei oczekiwaliśmy na autobus. Na pewno chciał zdewastować przystanek.
Znienacka nadjechała ta cudowna, niskopodłogowa arka Zarządu Transportu Miejskiego, do której próbowaliśmy uciec. Ale on pognał za nami. W ostatniej chwili wskoczył do pojazdu... Przeraźliwie nieludzko zawył i gwałtownie opadł sił.
Wysyłając do nas Jeźdźców Apokalipsy nie przekazali im, że po śledziku podczas mrozów najbardziej osłabiają zmiany temperatury.
Miłego dnia.

(krawat: Mickey Unlimited)


środa, 28 marca 2012

698 krawat, 698 dzień, 28/03/12

Dzień dobry! Przypomniała mi się pewna historia o naszych służbach specjalnych. Opowiadał mi ją kilka lat temu pewien człowiek, do którego te służby przyszły o świcie. A jak przyszły i to przeszukały dom. Pewnym momencie dwie agentki zbliżyły się do drzwi garażu. - Ja tam nie wejdę - powiedziała jedna do drugiej. - Tam mogą być myszy. I wycofały się na bezpieczne pozycje, bo prawdziwy wróg wygląda niepozornie. Miłego dnia.

z cyklu: Ludzie, których spotkałem

(krawat: Walt Disney, Mickey World)