Dobry wieczór! Połamało mnie. Wiatr historii mnie połamał. Nie głosowałem wczoraj w referendum, ale pracowałem w jednej z komisji. Z ciekawości. Bo mnie interesuje jak coś wygląda. Wolę zobaczyć sam, przeżyć, niż przeczytać. Poza tym pomyślałem jak wyrzucają w błoto 100 milionów, to ja sobie wezmę drobną cząsteczkę. Taką malutką. Mnie przypadła jedna milionowa. Może ciut więcej. Siedziałem sobie. Nic się nie działo. To intrygujące widzieć jak nic się nie dzieje, a tak naprawdę przecież jednak coś się stało. Siedziałem więc i obserwowałem. Czasami ktoś zajrzał. Ale raczej nikt nie zaglądał. W końcu przyszli, wzięli karty i zdziwili się, bo myśleli, że przyszli na to drugie referendum, którego nie będzie. Ponieważ lokal referendalny był pomieszczeniem bez klamek (prawda, że to symboliczne!) trzeba było otworzyć drzwi na oścież, żeby ludzie mogli swobodnie wchodzić, a potem po głosowaniu, by można było ich uwalniać. I wtedy, przy tych otwartych drzwiach, zawiał mnie ten cholerny wiatr historii. Dobranoc.
(krawat: Expert)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Expert. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Expert. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 8 września 2015
wtorek, 30 czerwca 2015
1886 krawat, 1886 dzień, 29/06/15
Dobry wieczór! Niekiedy moje sny są w odcinkach. Po jakimiś czasie śni mi się dalsza część jakiegoś snu, a potem kolejna. Nie ma w tym logiki. Przerwa między odcinkami może trwać kilka lat, ale nie odczuwam z tego powodu jakiegoś dyskomfortu, bo nie mam potrzeby dokończenia tego serialu. Śni mi się też czasami ten sam sen, ale jego akcja jest trochę z innej pozycji, z innego punktu widzenia, jakby z innej kamery. Trochę jak w filmach Tarantino, gdzie ta sama historia jest opowiedziana równolegle przez różne osoby, tylko z tą różnicą, że to ja opowiadam sobie tę samą, swoją historię z różnych punktów obserwowania. Zwykle między jednym a drugim snem jest kilka miesięcy przerwy, ale teraz śniło mi się to samo z kilkudniową różnicą. Za pierwszy razem bez zakończenia, za drugim było.
A śniło mi się, że pracowałem w jakimś instytucie badawczym. I trafił tam niezwykły okaz owada. Żywego. Jedyny taki na świecie. Był duży jak gąsienica i nieco grubszy. Owad żył długo i kiedy wydawało się, że zakończy swój robaczy żywot przepoczwarzał się, a raczej przerobaczał i żył dalej. Raz mu wyrastały jakieś czułki, innym razem dziwne skrzydełka i tak w kółko. Owad robił karierę światową, bo był jedynym egzemplarzem. W lasy wypuszczono wolontariuszy i biologów, by złapali kuzyna tego robaka, bo niektórzy już głosili, że to jakiś poczarnobylski okaz lub że to owad Apokalipsy. Świat naukowy rejestrował kolejne mutacje i z nadzieją wyczekiwał na zgon, by przeprowadzić jego sekcję. Robak jednak żył i wcinał z apetytem świeże liście.
Pewnego dnia zapowiedział w instytucie swoją wizytę Pewien Bardzo Ważny Urzędnik. Kiedy przybył oczekiwała go cała kadra naukowa instytutu. Wszyscy weszli do pomieszczenia, gdzie stała klatka-terrarium z owadem. I wtedy na oczach Bardzo Ważnego Urzędnika robak zmarł. Osobistość poczuła się tym urażona, w końcu bydle żyło tak długo i musiało zdechnąć akurat kiedy on przybył. Poprosił więc, by mu wypożyczyć owada na jeden dzień do Pewnego Głównego Urzędu, bo chce pokazać go Bardzo Ważnym Gościom z Zagranicy, którzy mogą dać dodatkowe pieniądze na badania. Oczywiście, owada wydano.
I kiedy Urzędnik dotarł do swojego gabinetu usiadł przy biurku, otworzył pudełko z owadem i wyrzucił go do kosza na śmieci. W tym momencie obudziłem się rozczarowany z powodu takiego zakończenie. A że było trochę jeszcze czasu, więc chciałem się zmusić do snu i spróbować jednak zmienić ten koniec. Wmawiałem sobie, że na oczach Urzędnika zespół biologów dokonał reanimacji metodą usta-usta i masażu czułek, ale jedyne co mi się w półśnie pokazywało to skalpel przecinający na pół owada. W tym momencie zadzwonił telefon.
- Panie doktorze, mówi Krystyna Mucha. Nie będę mogła przyjść, ale mam... - kobieta mówiła szybko nie pozwalając mi dojść do głosu i wyjaśnić nieporozumienie. Przez chwilę byłem ginekologiem.
(krawat: Expert)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


