Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Faconnable. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Faconnable. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 listopada 2012

924 krawat, 924 dzień, 9/11/12

Dzień dobry! Po skutecznym wypełnieniu wodą Basenu Narodowego trwają poszukiwania - na miarę potopu - nowego prezesa Narodowego Centrum Sportu. W ogłoszonym materiale konkursowym podano, że narodowy prezes Narodowego Basenu musi mieć „umiejętność myślenia strategicznego”. Tę strategię na pewno umiejętnie wykorzysta przy odbieraniu stosownie wysokiej odprawy. Miłego dnia.

z cyklu: Media w cytatach

(krawat: Faconnable)


piątek, 26 października 2012

910 krawat, 910 dzień, 26/10/12

Dzień dobry! Wczoraj Radosław Sikorski apelował o zachowanie dyskrecji. Żeby wiedzieć jak się poruszać w tak delikatnej materii, już teraz urzędnicy ministerstwa spraw zagranicznych przygotowują do publikacji listy najbardziej dyskretnych ludzi i dyskretnie poruszanych spraw. Niebawem na stronach MSZ bez nadmiernego szumu i taniej sensacji pojawią się najdyskretniejsze stenogramy. Miłego dnia.

z cyklu: Media w cytatach

(krawat: Faconnable)

piątek, 5 października 2012

889 krawat, 889 dzień, 5/10/12

Dzień dobry! Kiedy zobaczyłem kibica Ryszarda Milewskiego na filmiku z fragmentem meczu, postanowiłem jeszcze raz przesłuchać nagrania z najważniejszej prowokacji ostatniego miesiąca. Patrząc i słuchając tego znanego szalikowca Lechii Gdańsk mam wrażenie, że nie jest on bystrzakiem. Eks-przewodniczący sądu okręgowego to człowiek prosty. Bardzo prosty, delikatnie mówiąc. Tym mocniej trzeba powiedzieć: prowokacja wobec niego była czymś wyjątkowo bezwzględnym, cynicznym i podłym! Ale z drugiej strony łatwiej teraz zrozumieć, dlaczego w naszym wymiarze sprawiedliwości jest tak tragicznie jak jest. W końcu ktoś go wybrał. Miłego dnia.

z cyklu: Media w cytatach

(krawat: Faconnable)

czwartek, 4 października 2012

888 krawat, 888 dzień, 4/10/12

Dzień dobry! Po Wielkiej Warszawskiej znajomy opowiadał, że szaleństwo rekonstrukcyjne dotarło na wyścigi konne. Paradowali tam przedwojenni oficerowie, jedynie konie udawały, że są współczesne. A z mediów nie wyłazi para rekonstruktorów, co przez pół roku udawała, że żyje w PRL-u. Nasza armia jest w likwidacji, jej stan liczebny utrzymuje się tylko dzięki temu, że resort obrony finansuje grupy rekonstrukcyjne.
Polska racja stanu potrzebuje porozumienia zwolenników polityki historycznej z przeciwnikami naszej ponurej, martyrologicznej wizji dziejów! Zlikwidować całkiem wojsko, zachować grupy rekonstrukcyjne. I optymistycznie rekonstruować tylko zwycięstwa polskiego oręża. Najsilniejsza armia świata. Chłopcy malowani! Miłego dnia.

z cyklu: Ludzie, których spotkałem

(krawat: Faconnable)