Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sovrano. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sovrano. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 maja 2015

1831 krawat, 1831 dzień, 5/05/15

Dobry wieczór!
Zauważyłem, że najbardziej zaangażowaną grupą zawodową w kampanię prezydencką są dziennikarze. Ciągle któryś kolega pyta mnie na kogo będę głosował i sam szybko dzieli się informacją za kim się opowiada. Trochę to już męczące...
Kiedy stałem w sklepie w kolejce do kasy zadzwonił telefon. - Chyba jestem pijany, nie mogę się doliczyć kandydatów - usłyszałem głos znajomego w słuchawce. W tym momencie bank odmówił mi kredytu na zakup mleka, chleba i ogórków kiszonych. Rozmowę przerwałem w celu poszukiwania innych źródeł finansowania. Po tych emocjach wróciłem do domu. Debaty kandydatów nie oglądałem, bo akurat są mistrzostwa świata w hokeju. Mistrzostwa elity jak się teraz mówi. Niby grała tylko Słowacja ze Słowenią. Ale to prawdziwe emocje, i elita w końcu.
Dobranoc.

(krawat: Sovrano)

sobota, 11 kwietnia 2015

1807 krawat, 1807 dzień, 11/04/15

Dobry wieczór!
Na ławeczce przy przystanku autobusowym wygrzewał się bezdomny. Miał długie siwe włosy i wielką brodę. Obok stała wielka torba na zakupy z logo jednej z największych śieci hipermarketów. Na nasz widok usiadł i uśmiechnął się szczerze serdecznym uśmiechem.
- Boże, jak wyrosły! Pamiętam jak były małymi kuleczkami - powiedział na widok Cyzi i Pchełki. Mylił się, bo sam nie znałem moich psów, kiedy były „kuleczkami”, ale nie prostowałem, czasami trzeba odpuścić przywiązanie do faktów. Psy go lubiły, a on się cieszył, że je głaszcze. Był czysty i trzeźwy, jak na bezdomnego zadbany. Miał w sobie naturalne ciepło. Po chwili wyjął z torby dużego pingwina.
- Ciekawe, czy będzie się im podobał - mówił włączając baterie. Pingwin zaczął machać skrzydłami, kiwać się śmiesznie i otwierać dziób. Z pluszowej zabawki wydobywały się różne dźwięki i melodie, a psy przyglądały się jej z zainteresowaniem. (W tym czasie zauważyłem, że w torbie była płyta grupy Dżem.)
- Niestety, musimy już iść - powiedziałem po jakimś czasie.
- Mam sporo gumowych piłek dla psów, następnym razem dam je panu - powiedział na pożegnanie, choć pewnie nigdy już się nie zobaczymy. Ale to nieważne, grunt, że było miło. Odchodziliśmy, a pluszak nadal się gibał i coś tam gdakał. Mężczyzna machał nam na pożegnanie i przy tym malutkim pingwinie wyglądał jak jakiś wielki ptak.
Dobranoc.

(krawat: Sovrano)

sobota, 4 kwietnia 2015

1800 krawat, 1800 dzień, 4/04/15



Dobry wieczór!
Nie wiem jak wy, ale moje psy świętują od rana. Rozpoczęła Pchełka kradnąc jajko na twardo (ma wielki talent do złodziejstwa, nie niszczę tego, może być jeszcze potrzebny, bo nie wiadomo co się w życiu nam przyda). Potem było wiele innych aktów przejęcia ludzkiego mienia. Widać, że z Cyzią relacje układają się bardzo dobrze. Przed chwilą powąchałem pyszczek Pchłomiry, czuć zapach kawy. Czyli kawa też była.
Wesołego jajka życzę wszystkim.
Dobranoc.

 A jak ktoś zajrzy do bloga, to znajdzie tam „Glory. Glory Hallelujah” w niezwykłym wykonaniu. Śpiewają i grają Otha Turner and the Afrossippi Allstars. Jest to fragment filmu Bertranda Taverniera „Mississippi Blues”.

(krawat: Sovrano)

niedziela, 8 marca 2015

1773 krawat, 1773 dzień, 8/03/15









Dobry wieczór! Wszystkim dziękuję bardzo za życzenia urodzinowe. A ponieważ jutro nowy dzień, to trzeba się z nim zmierzyć. Oby jutrzejszy dzień był udany, czego i Wam, i sobie życzę. Jeszcze raz dziękuję. Dobrej nocy i miłego poranka!


(krawat: Sovrano)