Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100% Fun. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100% Fun. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 marca 2018

2979 krawat, 2979 dzień, 17/03/18

Dobry wieczór! Byłem w kinie, w Galerii Mokotów, na filmie „Czwarta władza”. Sam dojazd do i powrót z nieodległej w końcu Galerii jest teraz sporą atrakcją. Kiedyś Mokotów był odcięty od Ochoty, ale teraz władzom miasta udało się odciąć Mokotów od Mokotowa. Film jak film, żona mówi, żebym napisał coś przyjemnego, więc piszę, że świetna rola Toma Hanksa. Ja wzruszyłem się na widok zecerów i maszyny rotacyjnej. Wydaje mi się nawet, że poczułem zapach farby drukarskiej. A jeden z dziennikarzy w filmie – co mu wytknięto – pisał na maszynie tak głośno jak ja. Nawet teraz uderzam w klawisze laptopa z taką siłą jak w maszynę do pisania. Jestem chyba najgłośniejszym pisarzem świata. Dobranoc.

(krawat: Next)

sobota, 25 lutego 2012

666 krawat, 666 dzień, 25/02/12


Dzień dobry!* „Przyjęcie towaru”. Tak miałem napisać, bo od pisania chciałem trochę odpocząć. Ale jak już to napisałem, to sobie coś przypomniałem. Był rok 1981 i statystowałem z dwoma kolegami do „Człowieka z żelaza”. Do tej słynnej sceny, kiedy robotnicy niosą na drzwiach zastrzelonego Zbyszka Godlewskiego, czyli legendarnego Janka Wiśniewskiego. Na plan kazano
ubrać się nam w rzeczy z początku lat 70., więc w szafach wygrzebaliśmy jakieś dziwne łachy. I zjawiliśmy się na warszawskiej Pradze. Zdjęcia kręcono na ulicy Stalowej. Tam, jak to na planie filmowym, najwięcej jest długich przerw. W czasie jednej z nich zajrzeliśmy do pobliskiego spożywczego, a w sklepie tłok, bo akurat „przyjęto towar”. Same rarytasy: kaszę, ryż, makaron, nawet jakiś ser żółty. I piwo było, którego nikt akurat nie kupował. Do kasy długa kolejka, więc gdybyśmy stanęli to nie zdążylibyśmy z powrotem na zdjęcia. Ominąłby nas zarobek i szansa na wpisanie się do historii światowego kina.
Wziąłem trzy piwa, dla każdego z po jednym, i podszedłem do kolejki grzecznie mówiąc: - Szanowni państwo, nie chcemy kupować jedzenia, jedynie to piwo, i prosimy bardzo, by państwo łaskawie pozwolili nam je kupić bez kolejki.
- Patrzcie, łajzy jedne - odpowiedziała zgodnie kolejka. - Wzięlibyście się do roboty, a nie od rana chlać. Znamy was dobrze, cholery jedne!
By nie wzbudzać większej agresji czym prędzej opuściliśmy sklep. Choć bez piwa i tak mieliśmy radosną świadomość, że nie tylko tworzyliśmy historię kina, ale i też tak udanie oddaliśmy w klimat tej warszawskiej dzielnicy.
Miłego dnia.

*666. krawat, czy to coś znaczy? Coś niebezpiecznego?

z cyklu: Ludzie, których spotkałem

(krawat: 100% Fun)