Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szalik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szalik. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 lipca 2020

3710 maseczka 3710 dzień, 26/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Znajomy żąda, żebym został impresario bluzgającej papugi. – Skoro ona tak klnie trzeba z niej zrobić gwiazdę. Nagrać ją. Ludzie dużo zapłacą, by ją zobaczyć – mówi. I chyba w końcu będę musiał  do  niej pójść i pogadać. Kontrakt zaproponować. Trochę się boję, bo klnie ona jak szewc, choć mój szewc akurat nie klnie. Kulturalny człowiek z niego. A boję się, bo co powiedzieć jak na moją propozycję papuga powie: – Sp***dalaj! Dobranoc.

(szalik: no name)

wtorek, 30 czerwca 2020

3708 szalik 3708 dzień, 24/06/20, XI rok


Dobry wieczór!
OŚWIADCZENIE
Spore zainteresowanie na facebooku wzbudziło moje ostatnie. Przyznam, że lubię różne przebieranki. Jestem niespełnionym aktorem komediowym i charakterystycznym, a także showmanem. Niestety, nie zrobiłem kariery scenicznej, ale odbijam to sobie kiedy tylko moment. Uwielbiam też nakrycia głowy. To moja pasja. Wiele osób pytało mnie skąd wziąłem taką piękną różową czapkę. Otóż pragnę poinformować, że przyszły do nas długo oczekiwane posłania dla naszych psów i kotów, które natychmiast po otwarciu paczki stały się dla mnie inspiracją.
Dobranoc.

(szalik: no name)



piątek, 26 czerwca 2020

3706 szalik, 3706 dzień, 22/06/20, XI rok


Dzień dobry! Na przeciw mnie szła atrakcyjna brunetka w średnim wieku. Mówiła do siebie albo z kimś rozmawiała przez zestaw słuchawkowy.
Mijając mnie powiedziała: – Gruba jestem, a cyca nie mam.
Zupełnie jak ja. Dobranoc.

(szalik: Vistula)

3705 szalik, 3705 dzień, 21/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Młodzi ludzie przy piwie dyskutowali w ogródku modnego lokalu.
– Każdy ma swojego Trzaskowskiego – stwierdził stanowczo jeden z nich, a reszta mu przytaknęła.
A ja nic z tego nie kumam. Chyba za stary jestem. Dobranoc.

(szalik: no name)


niedziela, 21 czerwca 2020

3702 szalik, 3702 dzień, 18/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Na ulicy z daleka dostrzegłem dziwnie kulawą osobę. Po chwili uświadomiłem sobie, że to nie ktoś chromy, ale wręcz odwrotnie, zdrowa i silna osoba poruszająca się staroświecką hulajnogą odpychaną od powierzchni siłą własnych kończyn. Rzadki to teraz widok. Razem z rozluźnieniem pandemicznych obostrzeń powrócili szaleńcy na elektrycznych hulajnogach. W mojej okolicy pieszy na chodniku i ulicy znów walczy o przeżycie unikając rozjechania przez kierowców samochodów, motorów, skuterów, rowerzystów i właśnie tych najniebezpieczniejszych jeżdżących na hulajnogach. Dobranoc.

(szalik: Tommy Hilfiger)