Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zantos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zantos. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 lutego 2020
3672 krawat, 3672 dzień, 8/02/20, X rok
Dobry wieczór! Dzień dobry! Jest 3.30. Za późno, żeby coś pisać. Dobranoc lub miłego dnia.
(krawat: Zantos)
sobota, 16 lutego 2019
3316 krawat, 3316 dzień, 16/02/19, IX rok
Dobry wieczór! W Sankt Petersburgu doszło do katastrofy budowlanej. „Według świadków zawaliła się część dachu, niszcząc stropy od piątego do drugiego piętra. Do katastrofy doszło w remontowanej części budynku. W pierwszych minutach ewakuowano niemal wszystkich studentów i nauczycieli. Później okazało się, że na piątym piętrze zostało 20 zagranicznych studentów i wykładowczyni matematyki.
– Aż do przybycia ratowników Natalia Aleksiejewna cały czas prowadziła zajęcia - opowiadali młodzi ludzie, gdy już zostali bezpiecznie wyprowadzeni z budynku*”. Człowiek radziecki wiecznie żywy. Dobranoc.
*gazeta.pl
(krawat: Zantos)
– Aż do przybycia ratowników Natalia Aleksiejewna cały czas prowadziła zajęcia - opowiadali młodzi ludzie, gdy już zostali bezpiecznie wyprowadzeni z budynku*”. Człowiek radziecki wiecznie żywy. Dobranoc.
*gazeta.pl
(krawat: Zantos)
piątek, 4 listopada 2016
wtorek, 19 stycznia 2016
2089 krawat, 2089 dzień, 19/1/15
Dobry wieczór! Zdjęto mi dzisiaj gips. Dziś i dwa tygodnie temu na badaniu kontrolnym zastosowałem sprawdzoną technikę zaklinania rzeczywistości, ponieważ powiedziano mi, żebym przygotował się na długą wizytę. Przygotowałem spory prowiant, zestaw napojów, lektury do czytania, zmianę bielizny i zestaw kosmetyków podróżnych. Za pierwszym razem wizyta trwała godzinę i dziesięć minut, dzisiaj dwie i pół, ale z kupnem stabilizatora na nadgarstek. Gdybym nie był przygotowany... Aż strach pomyśleć. Dobranoc.
(krawat: Zantos)
(krawat: Zantos)
czwartek, 19 listopada 2015
2027 krawat, 2027 dzień, 18/11/15
Dobry wieczór! Żona mówi, że nawet gdybym chciał, to nie mogę zostać ekstremistą islamskim z powodów czysto wizerunkowych. Po prostu z długą siwą brodą wyglądałbym jak dobroduszny św. Mikołaj i nikt nie bałby się mnie. Nie siałbym grozy i strachu. To mnie uspokaja, choć nie miałem nigdy takich planów, zarówno jeśli chodzi ekstremizm jak i o siwą brodę. W związku z tym – zgodnie z rzeczywistymi planami — udałem się do Galerii Delfiny na wernisaż wystawy Marii Wollenberg Kluzy, gdzie spędziłem miło wieczór. Dobranoc.
(krawat: Zantos)
(krawat: Zantos)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





