Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krata. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 czerwca 2020

3705 szalik, 3705 dzień, 21/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Młodzi ludzie przy piwie dyskutowali w ogródku modnego lokalu.
– Każdy ma swojego Trzaskowskiego – stwierdził stanowczo jeden z nich, a reszta mu przytaknęła.
A ja nic z tego nie kumam. Chyba za stary jestem. Dobranoc.

(szalik: no name)


środa, 10 czerwca 2020

3693 mucha, 3693 dzień, 9/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Na ulicy w miejscu kina, gdzie zwykle stoją Świadkowie Jehowy lub akwizytorzy ubezpieczeń i kredytów bankowych, tym razem stanęli aktywiści partyjni zbierający podpisy jednego z kandydatów do pewnego urzędu. To miejsce musi mieć coś w sobie. Jakąś siłę. A może to żyła wodna? Coś co przyciąga sprzedawców złudzeń. Dobranoc.

(mucha: Hampton Republic, KappAhl)

poniedziałek, 8 czerwca 2020

3691 mucha, 3691 dzień, 7/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Zawsze się wzruszam, kiedy podczas oglądania filmu „Droga do zwycięstwa” widzę tłum Francuzów śpiewających Marsyliankę, a tam na boisku szaleją Kazimierz Deyna, Bobby Moore i Pele jako alianccy piłkarze i żołnierze. Prawdę mówiąc, staram się zawsze oglądać tylko ten fragment. Dobranoc.

(mucha: no name)

poniedziałek, 11 maja 2020

3663 mucha, 3663 dzień, 10/05/20, XI rok





Dobry wieczór! Przechodziłem akurat z psami, kiedy w piątek pod nadzorem policji zrywano maskującą folię z okien azjatyckiej restauracji. Zapewne po to, żeby żaden klient potajemnie nie mógł zjeść przy stoliku. To duży lokal. nieco dalej, a bliżej mnie jest niedawno otwarty lokal z pysznymi pierożkami na parze. Teraz całkiem zamknięty, więc niczego zdzierać nie musi, ale i tak nie musiałby tego robić, bo wszystko przez okno widać z ulicy. Trochę szkoda, że nieczynny. Ma bardzo miłych właścicieli, chińskie – jak się domyślam – małżeństwo. Z panią czasami rozmawiam. Nic rozumiemy, zarówno ona jak i ja, co druga osoba mówi, ale czasami nie trzeba rozumieć co się do nas mówi, żeby zrozumieć i polubić drugą osobą. Z młodym małżeństwem z Ukrainy też się rozumiem. Oni świetnie mówią po polsku, właśnie parę miesięcy temu rzucili wszystko, żeby uruchomić kawiarnię. Teraz dzielnie przez cały czas walczą sprzedając kawę i herbatę na wynos. Taki mały świat jest wokół mnie. Dobranoc.


(mucha: Hampton Republic, KappAhl)

czwartek, 7 maja 2020

3659 krawat, 3659 dzień, 6/05/20, XI rok


Dobry wieczór! Wymyśliliśmy sobie ostatnio taką rozrywkę, wieczorem wsiadamy do samochodu i jedziemy obejrzeć różne miejsca w Warszawie. Zwykle takie, które słabo znamy albo dawno niewidziane. Dzisiaj pojechaliśmy w miejsca słabo nam znane. I proszę, jedziemy willową dzielnicą. Wypasione chałupy. Mijamy Cytadeli, Ambaras, wpadamy w Ciupagi. I jesteśmy pod aresztem na Białołęce. Może to dobry pomysł, żeby dzielnice willowe, szczególnie te luksusowe, umiejscawiać przy zakładach karnych... Dobranoc.

(krawat; Charles Tyrwhitt)

czwartek, 9 kwietnia 2020

3632 maseczka, 3632 dzień, 9/04/20, X rok


Dobry wieczór! Dzisiaj w maseczce według koncepcji mojego siostrzeńca, który proponuje robienie maseczek z poszetek i dwóch większych gumek recepturek. Nie trzeba robić dziurek, ani nic szyć. Świetna sprawa.
To mi przypomniało pewną historię o moim kuzynie ze strony matki podczas wojny we wrześniu 1939 roku. Kuzyn próbował ewakuować się na wschód. I po drodze w jakiejś miejscowości natrafili na atak lotniczy. W pewnym momencie ktoś krzyknął "Pożar!”, a ktoś usłyszał „Gaz!”, więc zrobiła się wielka panika, bo ludzie strasznie bali się tego gazu. I wszyscy rzucili się do studni, żeby zmoczyć chusteczki i jaki kto miał materiał, bo panowało przekonanie – nie wiem na ile uzasadnione – że namoczona chusteczka przyłożona do twarzy miała pomóc ocalić życie. Przy studniach panował straszny tłok i mój kuzyn dostać się do nich nie mógł. Chcąc ratować życie udał się na stronę i zwilżył chusteczkę własnym moczem, a następnie przyłożył ją do twarzy. Atak – jak się dość szybko okazało – był zwykłym niemieckim ludobójstwem bez użycia gazu. A kuzyn, który do podjęcia heroicznej decyzji zmoczenia chustek namawiał innych, był do końca życia przedmiotem rodzinnych żartów. Dobranoc.

(maseczka: no name)


sobota, 4 kwietnia 2020

3627 maseczka, 3627 dzień, 4/04/20, X rok


Dobry wieczór! Czasami trzeba zmienić konwencję. Za trzy tygodnie minie 10 lat, kiedy założyłem tego bloga. Codziennie inny krawat. Teraz zrobię krótką przerwę, bo trzeba iść z duchem epoki. Codziennie inna maseczka. Ale nie ma co się niepokoić. Nie będzie to u mnie trwało tak długo. Co najwyżej kilka dni. Zresztą, nawet gdybym chciał to pociągnąć trochej dłużej, to sam musiałbym sobie szyć maseczki. Okazuje się, że są dla mnie za małe. Mam wielką głowę, śliczny, ale duży nos. A te wszystkie maseczki to standard. Dla małogłowych. Duszę się w nich, uszy naciągnięte przez gumki sterczą mi jak Jerzemu Urbanowi. A tego to ja nie zniosę. Udusić się mogę, ale nie z wyglądem Urbana. Tak się nie da żyć, a żyć trzeba. Skończyło się na tym, że krawiec mi uszył maseczkę na miarę. Zamiast garnituru. Takie czasy się teraz porobiły. W każdym bądź razie jak ktoś potrzebuje maseczki 2XL to polecam. Działdowska róg Wawelberga. Przy okazji można garnitur uszyć. Dobranoc.

(maseczka: Vini)

piątek, 28 lutego 2020

3691 krawat, 3691 dzień, 27/02/20, X rok


Dobry wieczór! W latach siedemdziesiątych modne były drewniaki, zwane też chodakami. Chciałem je mieć, mojej matce i sponsorce tego projektu, pomysł się nie podobał, bo takie obuwie kojarzyło się jej z okupacją niemiecką. Ja nie widziałem w tym problemu, w końcu wojna minęła.
– Masz świadomość – matka sięgnęła po ostatni argument, który przyszedł jej do głowy – że w nich nie dasz rady podbiec do autobusu.
– Przecież mama wie  – roześmiałem się – że ja nigdy nie podbiegam do autobusów.
No, to teraz na starość podbiegam. I one uciekają, co potwierdza, że w młodości miałem rację, ale na starość pamięć słabsza, więc o tym zapomniałem. Ale wczoraj zdarzył się cud. Podbiegałem do tramwaju, a podbieg był bardzo niewygodny. bo musiałem ominąć łukiem przejście podziemne, ale pani motornicza mnie zauważyła i poczekała. I to był ten cud. A może mój urok osobisty w tym podbiegu działał szczególnie mocno. Kto wie... Dobranoc.


(krawat: Greenwoods Essentials for everyday style)

niedziela, 9 lutego 2020

3673 krawat, 3673 dzień, 9/02/20, X rok


Dobry wieczór! Na Woli w małym tureckim lokalu z falafelami i kebabami i pan Turek powiedział mi:  – Jak pana zobaczyłem to myślałem, że pan z Turcji przyjechał.
Krótko mówiąc, Turek jestem. Jeszcze chwila a wezmą mnie za imigranta. Dobranoc.

(krawat: UNO, Jeff & Co)

wtorek, 21 stycznia 2020

3654 krawat, 3654 dzień, 20/01/20, X rok


Dobry wieczór! Przypomniało mi się jak w głębokim PRL-u spotkałem się z moim przyjacielem Jackiem w jakieś państwowe święto. Musiał to być koniec lat 70., bo w takie dni wprowadzano prohibicję. Udaliśmy się na Dworzec Wschodni i tam w barze próbowaliśmy utopić siebie i polską sprawę w piwie karmelowym. Nieskutecznie. Co było do przewidzenia. Dobrze tylko, że byliśmy młodzi, bo dzisiaj cukier z piwa karmelowego niechybnie by nas zabił. Ale generalnie to z tym topieniem Polski trzeba uważać, takie jest moje przesłanie. Dobranoc.

(krawat: Calmon – David Byas Benefit 2000)


czwartek, 26 grudnia 2019

3628 krawat, 3628 dzień, 25/12/19, X rok


Dobry wieczór! Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia to ważna dla mnie rocznica, bo w ten dzień zmarł mój ojciec. To już 15 lat, a mnie się wydaje, że to było tak niedawno. Brakuje mi go. Brakuje mi ich. Dobranoc.

(krawat: K)

piątek, 13 grudnia 2019

3615 krawat, 3615 dzień, 12/12/19, X rok


Dobry wieczór! Wkurzyłem się... bank zmieniającego się świata. Świat chcą zmieniać, a prostych rzeczy nie potrafią zorganizować. Dobranoc.

(krawat: Alessandro Amadi)

czwartek, 5 grudnia 2019

3607 krawat, 3607 dzień, 4/12/19, X rok


Dobry wieczór! Jadąc rano na uczelnię ze zdziwieniem zauważyłem, że na ulicach pusto jak w niedzielę. Tłoku nie ma. Korków nie ma. Szok. W szkole studentów też niewielu. Pusto, cicho. Aż pomyślałem, że mogłem przyjechać godzinę wcześniej. Na siódmą, a nie na ósmą. I przyszli jako pierwsi ci co spać nie mogą. Ale nie, była ósma. Zacząłem się już niepokoić, czy przypadkiem kosmici nie najechali na Warszawę. Jednak jeszcze południem musieli zwolnić zakładników, bo wszystko wróciło do normy. Dobranoc.

(krawat: Cæsar)

środa, 27 listopada 2019

3599 krawat, 3599 dzień, 26/11/19, X rok


Dobry wieczór! Do kawiarni wszedł pies z właścicielem. Bullterier. Pies był bardzo towarzyski i zaczepiał ludzi. Chciał, żeby ktoś go pogłaskał, ale ludzie boją się bullterierów, więc go omijali łukiem. Wtedy wstałem, podszedłem i go pogłaskałem, albowiem jestem przeciwko wszelkim formom wykluczenia. Dobranoc

(krawat: McEarl)

poniedziałek, 25 listopada 2019

3597 krawat, 3597 dzień, 24/11/19, X rok


Dobry wieczór! Ciągnie mnie na ten Śląsk. Zawsze lubiłem śląskie klimaty. No, może poza tą kapustą, którą Ślązacy tak lubią jeść. Za to górniczy mundur dla mnie był najfajniejszy. Żadne wojsko nie miało takiego. Zresztą ludzie są tam wspaniali. Zawsze wracam stamtąd zadowolony. Z miłymi wspomnieniami i fajnymi historiami. Teraz też tak było, choć zdecydowanie za krótko. Dobranoc.

(krawat: Next)

niedziela, 10 listopada 2019

3581 krawat, 3581 dzień, 8/11/19, X rok


Dobry wieczór! Ten kapitalizm jest zupełnie taki sam jak socjalizm. Byłem w pralni, takiej znanej francuskiej sieci. Chciałem uprać ekspresowo, ale oni nie piorą. Na wypranie potrzebują kilku dni. Można się wpisać nawet do książki skarg i zażaleń. Jest taki tablecik przy kasie. Wpisałem się, ale wiem jak to działa. W końcu z wpisywania nic się nie upierze. Dobranoc.

(krawat: Next)

sobota, 9 listopada 2019

3580 krawat, 3580 dzień, 7/11/19, X rok


Dobry wieczór! W telekinie spodziewałem się taśm o ZUS-ie, a otrzymałem Kaczmarskiego, Wyspiańskiego, Witkacego i Krainę łagodności*. Brakowało mi w tym Mrożka. On, by to wszystko spiął. Dobranoc.

*Kraina łagodności – program telewizyjny o muzyce balladowej z lat 90. XX wieku

(krawat: Dunlop)

wtorek, 29 października 2019

3570 krawat, 3570 dzień, 28/10/19, IX rok


Dobry wieczór! Rozmawiam ze znajomym, starym rockmenem. On i ja w młodości nieźle poszaleliśmy. Teraz jeden mówi co go boli, drugi mówi co mu dolega. A potem na odwrót. W pewnym momencie znajomy stwierdza: – Nasze pokolenie już wybrało. „Każde pokolenie ma własny czas/ Każde pokolenie chce zmienić świat/ Każde pokolenie odejdzie w cień/ A nasze nie...” Dobranoc.

(krawat: Paolo Vincente)


środa, 23 października 2019

3565 krawat, 3565 dzień, 23/10/19, IX rok


Dobry wieczór!
– Dzwonię do pana z firmy XYZ. Nasza rozmowa jest nagrywana. Mam...
– Nie chcę być nagrywany. Nie będę z panem rozmawiał.
– Jesteśmy nagrywani po to, żeby mnie można było sprawdzić.
–  Tym bardziej nie mogę rozmawiać z kimś komu nawet pracodawca nie ufa.
Dobranoc.

(krawat: Marks & Spencer)

wtorek, 22 października 2019

3563 krawat, 3563 dzień, 21/10/19, IX rok


Dobry wieczór!
W bufecie.
– Złociutka, niech pani da mi tę zupę.
– Jezu, jak pan pięknie do mnie mówi.
Piękno ma różne barwy, jak widać. Dobranoc.

(krawat: Profuomo)