Dobry wieczór! Stojąc na peronie metra zobaczyłem jak na błyszczącej skórze moich butów odbija się przejeżdżający pociąg. Za młodu nie lubiłem pastować butów. Uważałem to zbyt mieszczańskie. Ale z czasem minął okres kontestacji. Przełom nastąpił, kiedy w sklepie za żółtymi firankami kupiłem ciężkie, skórzane, robocze buty, które w podeszwach miały gwoździe. Kupiłam tam, bo akurat zaczęli w takich sklepach zrywać firanki, bo mieli już czego ukrywać. Moje czarne buty stały samotnie wśród pustych półek. Potem w ich pastowanie wkładałem całe serce. Lubiłem kiedy się błyszczały. I lubiłem ich skrzypiącą podeszwę. Od tego momentu pastowanie stało się moją pasją. W tę czynność wkładałem całe serce. I nawet w skrytości marzyłem, żeby rzucić w szystko i zostać pucybutem. Często dostawałem buty innych, by je wypolerować na jakąś specjalną okazję, więc pastowałem je na nową drogę życia i w ostatnią ziemską podróż. Z czasem jednak zauważyłem, że to nie sprawia już mi takiej radości. Czynność spowszedniała, stała się monotonna, a nawet nużąca. Dawny entuzjazm gdzieś znikł. I tylko w tych chwilach, kiedy widzę świat odbity w lustrze moich butów, czują radość taką jak dawniej. Dobranoc.
(krawat: Enzo Mariani)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Enzo Mariani. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Enzo Mariani. Pokaż wszystkie posty
sobota, 9 marca 2019
piątek, 24 marca 2017
2518 krawat, 2518 dzień, 23/3/17
Dobry wieczór! Zajrzałem na ściany Facebooka. Jak zwykle nie brakuje żółci i (bez)interesownej nienawiści. To ja popłynę pod prąd. Towarzyszyłem córce podczas wizyty w poradni, gdzie czekaliśmy na zrobienie zdjęcia rentgenowskiego. Pod gabinetem czekali też matka z synem. Chłopiec lat ok. 8 był na wózku. Czas umilali sobie ćwiczeniem tabliczki mnożenia. Okazywali sobie przy tym dużo czułości, ciepła, miłych uśmiechów, drobnych i uroczych gestów. W ogóle przyjemnie było na nich patrzeć, Jaki z tego wniosek? Matematyka wcale nie zmusza do reakcji beznamiętnych, pozbawionych jakichkolwiek emocji. Do tego co nazywamy chłodnym spojrzeniem. Jak ktoś chce okazać uczucie to wykorzysta każde równanie, a nawet funkcję geometryczną. Wystarczy chcieć. Dobranoc.
(krawat: Enzo Mariani)
(krawat: Enzo Mariani)
wtorek, 12 lipca 2016
2263 krawat, 2263 dzień, 11/7/16
Dobry wieczór! W związku z wczorajszym wpisem w prywatnej rozmowie zwrócono mi uwagę, że również Włosi nie przegrali żadnego meczu, ale tak jak Polacy zostali w ćwierćfinale wyeliminowani rzutami karnymi i to oni powinni być wicemistrzami, bo w ogólnym bilansie są nawet lepsi od nas. Nigdy nie unikam krytyki, ale takie stwierdzenia to potwarz dla naszej kadry i jej kibiców. Wszystko w piłce weryfikuje boisko. Polacy nie przegrali żadnego meczu, zostali wyeliminowani przez Portugalczyków, którzy zostali mistrzami Europy wygrywając z Francuzami. Włochów karnymi za burtę wyrzucili Niemcy, którzy przegrali z Francuzami, a ci z kolei przegrali Portugalczykami. Te dwie porażki można w gruncie rzeczy przypisać Włochom. A ja z takim sposobem myślenia zamierzam szukać kariery w krystalicznie czystej FIFA i moim zdaniem mam duże szanse. Dobranoc.
(krawat: Enzo Mariani)
(krawat: Enzo Mariani)
środa, 27 stycznia 2016
2097 krawat, 2097 dzień, 27/1/16
Dobry wieczór! Dotarła do mnie informacja, że piłkarze ręczni przegrali sromotnie z Chorwacją. Nie będą bić się o medal. Podobno jest w ogóle jakaś żałoba narodowa z tego powodu. Ludzie są załamani, w ogóle straszny dramat. W klęskach narodowych należy szukać jednak nauki, refleksji nad kondycją społeczeństwa i w konsekwencji tejże refleksji odnajdywać w tych rozważaniach nutę optymizmu. Meczu naszych tradycyjnie nie oglądałem, żeby nie zapeszać, bo jak oglądam to natychmiast przegrywają. I to jest ta dobra wiadomość. To nie działa. Nasi i tak przegrywają. Mogę więc spokojnie oglądać mecze Polaków. Prawda, że od razu wszystkim lepiej. Dobranoc.
(krawat: Kollektion Enzo Mariani)
(krawat: Kollektion Enzo Mariani)
sobota, 25 stycznia 2014
1366 krawat, 1366 dzień, 25/01/14
Dzień dobry! Rewolucja w nowej edycji Biblii! W Ewangelii św. Mateusza znajdzie się nieznane wcześniej zdanie. Po słynnych słowach: „A kiedy ktoś chce się z tobą sądzić i zabrać twoją suknię, oddaj mu i płaszcz” (Mt 5,40), padną nowe: „I kiedy bliźni poprosi cię o dyskrecję, kardynałowi Dziwiszowi oddaj swoje intymne notatki”. Miłego dnia.
(krawat: Ezna Mariani)
(krawat: Ezna Mariani)
środa, 8 lutego 2012
649 krawat, 649 dzień, 8/02/12

Dzień dobry! Kamil Dąbrowa uwiódł mi żonę. Jest nim zachwycona.
- To ten potworny nudziarz ze „Szkła kontaktowego” - mówię jej.
- Wiesz, co on zrobił? On w radiowej Jedynce ocalił prognozę dla rybaków - odpowiedziała żona na zadane sobie samej pytanie.
- Przecież już nie mamy gospodarki morskiej - powiedziałem na to uśmiechając się pobłażliwie.
- No, właśnie. On to z sentymentu zrobił. Jak ja się czuję teraz mocarstwo - odparła żona głosem dumnym, lecz drżącym wzruszeniem.
Czasami, żeby złowić rybę nie trzeba rzucać sieci. Wystarczy dać prognozę.
Miłego dnia.
(krawat: Enzo Mariani)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






