(krawat: Screenplay by Martin Wong)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martin Wong. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martin Wong. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 21 sierpnia 2017
2669 krawat, 2669 dzień, 21/8/17
Dobry wieczór! Bank przysłał mi płytę CD ze zmianami opłat i prowizji. Na tej płycie znajdują się też utwory Fryderyka Chopina. Nokturn, walc, scherzo i mazurki. Bardziej na miejscu byłby „Marsz żałobny”. Dobranoc.
(krawat: Screenplay by Martin Wong)
(krawat: Screenplay by Martin Wong)
sobota, 19 sierpnia 2017
2666 krawat, 2666 dzień, 18/8/17
Dobry wieczór! Na wieczornym spacerze po zamojskiej starówce spotkałem zamojskie koty, które były na wieczornych spacerach. Ładne tu mają koty, te napotkane było widać, że udomowione z obróżkami i przypiętymi do nich wizytownikami. Witały mnie w pozycji siedzącej, ciekawe człowieka (czytaj: mnie), choć jak to koty nieufne i zdystansowane do człowieka (czytaj: do mnie). Jeden był szczególnie ładny, znaczy mnie się podobał, taki kremowy w umaszczeniu, nordyk taki. Zastanawiałem się nawet, czy nie pójść w ślady mojego dziadka i po prostu go sobie nie przywłaszczyć, ale zrezygnowałem, tym bardziej że chyba odczytywał moje zamiary. Czyli był nieufny do człowieka (czytaj: do mnie). Dobranoc.
(krawat: Martin Wong Collection)
(krawat: Martin Wong Collection)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



