Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mercedes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mercedes. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 października 2016

2359 krawat, 2359 dzień, 15/10/16

Dobry wieczór! Psy często chcą zwrócić na siebie uwagę, kiedy piszę siedząc przy biurku. Wskakują mi wtedy na kolana, raz jedna, raz druga. Mam wrażenie, że to takie zawody, która pierwsza. No, i pracować się nie da. Trochę się wkurzam, ale są przymilne i miłe w dotyku, więc im odpuszczam. Coś pomamroczę pod nosem, i w gruncie rzeczy zadowolony jestem, jak to rodzic rozpieszczonych dzieci, że takie są sprytne i w ogóle. Dobranoc.


(krawat: Mercedes)

niedziela, 25 września 2016

2339 krawat, 2339 dzień, 25/9/16

Dobry wieczór!
Jana Józefa Lipskiego miałem zaszczyt poznać osobiście w połowie lat 80. Był to wspaniały, niezwykły człowiek. Jestem mu wdzięczny, że poświęcił mi tyle czasu, dużo dzięki niemu się nauczyłem. Podczas jednej z rozmów wyszło, że całkiem nieźle znam literaturę międzywojenną, więc pytany powiedziałem: – Szukam różnych dziwnych rzeczy i je czytam.
Najbardziej intrygowali mnie autorzy zapomniani, środowisko przedwojennego Instytutu Literackiego. Cała ta przygoda zaczęła od wyszukiwania książek określanych jako antykomunistyczne.
– Jak przeczytałem w jakiś biogramie „autor antyradzieckiego paszkwilu” to od razu szukałem tej książki.
Wtedy Jan Józef Lipski opowiedział mi jak przygotowywał świetną dwutomową antologię „Warszawscy "pustelnicy" i "bywalscy": felietoniści i kronikarze. 1818-1939”. Biogramy autorów z okresu międzywojnia dał do niej wygładzone, by cenzura nie czepiła się kilku nazwisk. Chodziło przede wszystkim o tych, którzy nie byli przychylni Związkowi Sowieckiemu, komunizmowi i po wojnie żyli na emigracji. Cenzura odesłała maszynopis do wydawnictwa, nazwisk się nie czepiała, ale żądała, by pokazać prawdziwe oblicze wrogów ludu. Wtedy Jan Józef Lipski pomyślał „chcecie to macie”. I zamieścił tytuły wrogich książek, dzięki temu ich twórczość nie ulegała zapomnieniu, więc taki Sieczkowski i inni mogli tych pozycji szukać – jak to się mówi — po ludziach. Ech, takie to były czasy.
Dobranoc.

(krawat: Mercedes)


środa, 6 lipca 2016

2257 krawat, 2257 dzień, 5/7/16

Dobry wieczór! Dzisiaj nie dokonałem żadnych ważnych obserwacji. Taki sobie powziąłem cel. Nie widzieć, nie słyszeć, nie rozmawiać. Choć kusiło mnie strasznie, to jednak się udało. Nawet jak zobaczyłem wypadek, jak widziałem sto dzwoniących na pogotowie, powiedziałem sobie, nic tu po mnie i zrezygnowałem z obserwowania obserwujących. Okazuje się więc, że tak (nie słysząc, nie widząc i nie mówiąc) też można żyć, ale czy takie życie ma dla mnie sens? Dobranoc.

z cyklu: Ludzie, których (nie) spotkałem

(krawat: Mercedes)

niedziela, 19 października 2014

1633 krawat, 1633 dzień, 19/10/14

Dobry wieczór! Ani kuny nie złapałem, ani też kolejnego psa. Za to prawie dwa dni spędziłem na wsi, więc można uznać w gruncie rzeczy weekend za udany. (Mam podejrzenia - uzasadnione zresztą - że ptaki urządziły sobie u mnie gniazdo lęgowe, a kuna na nie zapolowała. A potem tylko robiła już rutynową kontrolę.) Dobranoc.

(krawat: Mercedes)

czwartek, 13 września 2012

867 krawat, 867 dzień, 13/09/12

Dzień dobry! Na spacerze z Kropką codziennie mijamy przyszłą siedzibę Urzędu Katastru. Kończy się remont tego przedwojennego gmachu. Niedługo zaczną tam szaleć „spece” od wartości nieruchomości. Niegdyś postmodernistyczny, piękny, harmonijny i ascetyczny budynek przerobiono w bezkształtną i brzydką bryłę z tandetnymi wykończeniami i agresywną nadbudową. Paskudnie i pewnie drogo. Po prostacku. Tak ci od wyceniania nieruchomości wyobrażają sobie wartość budynków. Miłego dnia.

(krawat: Mercedes)

czwartek, 14 kwietnia 2011

349 krawat, 349 dzień, 14/04/11



Dzień dobry! Czuję się jak jakiś bohater, bo rano złapałem wodę. Złapać wodę i nie wypuścić to nie lada sztuka. To takie małe święto nawet. Jak mówi klasyczne dzieło, bo "awaria jest w końcu jakąś okazją". W związku z tym jako bohater czuję się lepiej. Dzisiaj jest święto. Dzień bezwodnego mieszkańca. Proszę o zestaw piosenek. Miłego dnia.

(krawat: Mercedes)






niedziela, 23 stycznia 2011

268 krawat, 268 dzień, 23/01/11

Dzień dobry! Dobrze jest zaspać. Szczególnie jak jutro trzeba będzie wstać dużo wcześniej. Zaspaliśmy więc, a potem długi spacer z Kropką, która zgodziła się na upublicznienie swojego wizerunku. Proszę zwrócić uwagę na eleganckie buty na nóżkach Kropki. Teraz czas na krawat i kolejną kawę. Miłego dnia.

(krawat: Mercedes)