Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Willsoor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Willsoor. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 sierpnia 2014

1565 krawat, 1565 dzień, 12/08/14

Dobry wieczór! Miało być „przyjazne państwo”, a będzie jak zawsze... „dziki kraj”. Ministerstwo Finansów postanowiło tworzyć listy poskrypcyjne, które oficjalnie nazwane będą rejestrami dłużników. Wystarczy mieć 500 złotych długu i miesiąc opóźnienia w spłacaniu, żeby na nie trafić. Znając w praktyce pracę US można być pewnym, iż będzie tam tłoczno. Najbardziej podoba mi się to: „Dla wpisanych na listę rejestr może być poważnym problemem, bo trudno będzie się z niego wykreślić. Oczywiście, można zgłosić swój sprzeciw, ale według pomysłu Ministerstwa Finansów, dana osoba nadal będzie tam figurować, nawet gdy złoży odwołanie od decyzji”. Jestem pewien, że nawet jak ktoś spłaci to nadal będzie tam figurować, tak na zapas, bo przecież może jeszcze raz nie zapłacić. Będziecie dozgonnymi dłużnikami. Miłego wieczoru.

(krawat: Willsoor)

wtorek, 14 stycznia 2014

1355 krawat, 1355 dzień, 14/01/14

Dzień dobry! Zadzwonił do mnie wczoraj pan z banku.
- Ma pan u nas kredyt gotówkowy. Czy możemy panu jakoś pomóc?
- Bardzo. Możecie mi darować wszystkie spłaty, ewentualnie kilka, a przynajmniej jedną. Byłbym wdzięczny za taką pomoc.
- Źle mnie pan zrozumiał. Chciałem panu zaproponować kredyt...
- To następnym razem niech się pan mnie spyta, czy nie chcę pomóc bankowi.

(Krawat trójkolorowy, bo jakoś mi się skojarzyło - nie wiedzieć czemu - z szulerską grą w trzy karty.)

Miłego dnia.

z cyklu: Ludzie, których spotkałem

(krawat: Willsoor)

poniedziałek, 28 października 2013

1277 krawat, 1277 dzień, 28/10/13

Dzień dobry! Chciałem dzisiaj poważnie i będzie poważnie, bo w trójmiejskiej edycji gazeta.pl przeczytałem: „Gessler przyjechała do Straszyna”. I co? Już straszy? Miłego dnia.

z cyklu: Media w cytatach

(krawat: Willsoor)

środa, 20 kwietnia 2011

355 krawat, 355 dzień, 20/04/11


Dzień dobry! Kiedy wychodziłem rano na spacer z Kropką na ulicy spotkaliśmy bałkanską orkiestrę. Lubię ich. Od kilku lat grają w Warszawie, krążąc po niemal wszystkich dzielnicach, osiedlach i ulicach. Dzień więc zacząłem w klimacie filmów Emira Kusturicy i mojej ulubionej reklamy ("On bogaty. On 5 złotych ma"). Intryguje mnie co będzie dalej... Miłego dnia.

(krawat: Willsoor)