Dobry wieczór! Kiedy wracałem wieczorem do domu zatrzymał mnie człowiek z mojej okolicy będący dla siebie w stanie naturalnym, czyli po spożyciu.
– Sąsiad, ty to masz dobrą rękę. Dzięki tobie ta telewizja jakoś się trzyma – stwierdził stanowczo.
Wreszcie ktoś mnie docenia. Dobranoc.
PS. Jeszcze raz dziękuję tym wszystkim, którzy przybyli na wczorajszą prezentację „Zimy stulecia” w IPN. A także tym co chcieli przybyć, a nie mogli.
(krawat: Alcione)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alcione. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alcione. Pokaż wszystkie posty
sobota, 20 stycznia 2018
sobota, 21 czerwca 2014
1513 krawat, 1513 dzień, 21/06/14
Dzień dobry!
Pamiętam jak w 1990 roku podczas kampanii wyborczej w czasie konferencji prasowej sztabu Tadeusza Mazowieckiego odezwała się Monika Olejnik, wówczas dziennikarka radiowej Trójki.
- Jak umawiałam się na wywiad z premierem Mazowieckim, pan powiedział, żebym w żadnym wypadku nie pytała o stanowisko pana premiera w sprawie aborcji - zwróciła się do Henryka Woźniakowskiego, głównego sztabowca, który w odpowiedzi zabełkotał coś niezrozumiałego.
Warto tu przypomnieć, że był to chyba najgorszy sztab wyborczy w czasach III RP. Wypowiedź Moniki zamieściłem w tekście, był zresztą jedną z niewielu ciekawych rzeczy, które usłyszałem podczas tej konferencji. Następnego dnia po przyjściu do redakcji dowiedziałem się, że na posiedzeniu Rady Ministrów omawiano dwa artykuły z „Rzeczpospolitej”, mój tekst i korespondencję Andrzeja Krajewskiego z USA. Myślę, że bardziej chodziło tekst Andrzeja, bo opisał jak amerykańskie media widzą kampanię Mazowieckiego. A to co zauważyła amerykańska prasa musiało bardzo boleć. Bezlitośnie obnażyli słabość i bezradność tego sztabu. Mój tekst był więc tylko dodatkiem do głównego dania.
Po jakimś czasie na korytarzu spotkał mnie Dariusz Fikus, nasz naczelny. - Zadzwoniła Małgośka i powiedziała, że Mazowiecki jest przeciwnikiem aborcji. Tak mamy pisać - powiedział beztrosko Fikus.
Za to zmartwiony bardzo był mój kierownik.
- Puściłem ci to, bo myślałem, że wszyscy to dadzą - stwierdził.
- Wiesz - odpowiedziałem - a ja dałem, bo byłem przekonany, że nikt tego nie da.
Monika Olejnik, sprzyjała bardzo kandydaturze Mazowieckiego, ale i też jest nigdy nie przestała być prawdziwą dziennikarką.
Miłego dnia.
z cyklu: Ludzie, których spotkałem
(krawat: Alcione)
Pamiętam jak w 1990 roku podczas kampanii wyborczej w czasie konferencji prasowej sztabu Tadeusza Mazowieckiego odezwała się Monika Olejnik, wówczas dziennikarka radiowej Trójki.
- Jak umawiałam się na wywiad z premierem Mazowieckim, pan powiedział, żebym w żadnym wypadku nie pytała o stanowisko pana premiera w sprawie aborcji - zwróciła się do Henryka Woźniakowskiego, głównego sztabowca, który w odpowiedzi zabełkotał coś niezrozumiałego.
Warto tu przypomnieć, że był to chyba najgorszy sztab wyborczy w czasach III RP. Wypowiedź Moniki zamieściłem w tekście, był zresztą jedną z niewielu ciekawych rzeczy, które usłyszałem podczas tej konferencji. Następnego dnia po przyjściu do redakcji dowiedziałem się, że na posiedzeniu Rady Ministrów omawiano dwa artykuły z „Rzeczpospolitej”, mój tekst i korespondencję Andrzeja Krajewskiego z USA. Myślę, że bardziej chodziło tekst Andrzeja, bo opisał jak amerykańskie media widzą kampanię Mazowieckiego. A to co zauważyła amerykańska prasa musiało bardzo boleć. Bezlitośnie obnażyli słabość i bezradność tego sztabu. Mój tekst był więc tylko dodatkiem do głównego dania.
Po jakimś czasie na korytarzu spotkał mnie Dariusz Fikus, nasz naczelny. - Zadzwoniła Małgośka i powiedziała, że Mazowiecki jest przeciwnikiem aborcji. Tak mamy pisać - powiedział beztrosko Fikus.
Za to zmartwiony bardzo był mój kierownik.
- Puściłem ci to, bo myślałem, że wszyscy to dadzą - stwierdził.
- Wiesz - odpowiedziałem - a ja dałem, bo byłem przekonany, że nikt tego nie da.
Monika Olejnik, sprzyjała bardzo kandydaturze Mazowieckiego, ale i też jest nigdy nie przestała być prawdziwą dziennikarką.
Miłego dnia.
z cyklu: Ludzie, których spotkałem
(krawat: Alcione)
środa, 22 września 2010
145 krawat, 145 dzień, 22/09/10
Subskrybuj:
Posty (Atom)



