Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ingles Buchan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ingles Buchan. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 grudnia 2015

2040 krawat, 2040 dzień, 1/12/15

Dobry wieczór! Dzisiaj byłem na premierze książki Piotra Pytlakowskiego i Piotra Wróbla „Mój agent Masa”. Wysłuchałem ciekawej rozmowy autorów. Spotkałem ciekawych i rzadko widywanych znajomych. Czyli było miło i interesująco. A wracając do domu spotkałem jeszcze żonę i naszą koleżankę redaktorkę Anię Hernik, które wracały z Teatru Imka, gdzie były na spektaklu „Pozytywni”. Czyli nie tylko ja się dobrze bawiłem.
I jeszcze jedno. Premiera książki odbyła się w słynnej „Mozaice” na ulicy Puławskiej. Lokal jest świeżo po remoncie. Mówiło się na Mokotowie, w czasie gdy „Mozaika” była zamknięta, że restauracja trafiła w arabskie ręce i będzie tam kebab. Miłośników kuchni arabskiej spotkał zawód. „Mozaika” po remoncie próbuje łączyć peerelowski klimat z duchem modnych, hipsterskich lokali typu „Czerstwa bułka, brudna bibułka”. Jakoś mnie to nie przekonuje. Dobranoc.

(krawat: Ingles Buchan, Scotland)

piątek, 2 września 2011

490 krawat, 490 dzień, 2/09/11

Dzień dobry! Człowiek ma przeszłość, jakieś związki za sobą, dzieci, żonę i nadal mało wie. Napisał do mnie w imieniu pewnej firmy farmaceutycznej pan Waldemar Baran te słowa: „mieć erekcję na życzenie, nie ważne w jakim momencie”*. Boże! Jaki ja... jacy my głupi jesteśmy. Teraz od Barana wiem, że robimy to wszystko nie w tych momentach. Miłego dnia.

*pisownia zgodna z oryginałem

(krawat: Ingles Buchan)