Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Commodore Trevira. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Commodore Trevira. Pokaż wszystkie posty
sobota, 21 marca 2020
3612 krawat, 3612 dzień, 20/03/20, X rok
Dobry wieczór! Wiem, wiem... Nauka ma być przez internet, ale nie samą nauką młody człowiek żyje. Martwię się o moich studentów, o tych obecnych, jak i ich starszych kolegów. Ciekawe jak sobie dają radę. Dajcie znać. Przez facebook, messengera, wyślijcie maila lub zadzwońcie. Dobranoc.
(krawat: Kleinod Commodore, Trevira)
niedziela, 8 marca 2020
3599 krawat, 3599 dzień, 7/03/20, X rok
Dobry wieczór! Przejeżdżaliśmy wieczorem obok klubu Stodoła. Tłok był wielki, widać, że po jakimś koncercie, więc stojąc w małym korku skorzystałem z okazji i uchyliłem okno, żeby z ciekawości zapytać się kto grał. Ciekawy jestem i wścibski z natury, i ta ciekawość mnie kiedyś zgubi. Stała akurat para w parytecie. On przystojny, ona śliczna.
– Kto grał?
– Lost Frequencies.
– Nie znam. To ktoś młody?
– Taki jak Krzysztof Krawczyk, którego państwo słuchali w młodości.
No, i zgubiła... Mam za wścibstwo. Kto za młodu chodził na Jazz Jamboree, ten na starość się dowie, że słuchał Krawczyka. Co za obciach. Dobranoc.
(krawat: Commodore)
niedziela, 9 sierpnia 2015
1925 krawat, 1925 dzień, 8/08/15
Dobry wieczór! Było masło, nie ma masła. Cyzia zauważyła, że masło jest w jej zasięgu, ukradła je i pochłonęła pewnie z pół kostki. Skończyło się to wielkimi emocjami, bo masło choć bez wątpienia pyszne, to jednak w takiej ilości nie posłużyłoby jej nigdy, a przy takim upale wręcz jest śmiertelnie groźne. Najpierw leczyliśmy brzuszek, teraz wątrobę, Najgorsze już chyba za nami. Ufff! Dobranoc.
(krawat: Commodore Trevira)
(krawat: Commodore Trevira)
sobota, 24 marca 2012
694 krawat, 694 dzień, 24/03/12

Dzień dobry! Żona wróciła z córką od fryzjera i cały czas kręci głową.
- Kogoś mi ta fryzura przypomina. Osmonda któregoś? - zastanawia się.
- Kochanie, masz rację. Przypomina - mówię zgodny jak zawsze. - Ale to nie żaden Osmond. To Suzi Quatro.
I tak cofnęliśmy się czterdzieści lat wstecz. Nie potrzebny jest wehikuł czasu, wystarczy fryzjer. O ile rzecz jasna ma się włosy. Czyli wehikuł czasu - marzenie łysych? Miłego dnia.
(krawat: Commodore Trevira, 70's)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



