Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TU. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TU. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 sierpnia 2017

2651 krawat, 2651 dzień, 3/8/17

Dobry wieczór! Cały dzień przegrzewałem się w przegrzanym pomieszczeniu czyniąc pewne powinności. W końcu wykończony tym zupełnie wyszedłem na chwilę, że odparować odrobinę w innej przegrzanej rzeczywistości. Przemieszczam się więc dla ochłody w przegrzanym plenerze i w pewnym momencie zauważyłem, że pod balkonem mieszkania na parterze jednego z bloków leży materac, taki z łóżka, a na nim i obok też wszystko leży. I tak na materacu leży facet w kapciach i śpi. Obok niego po prawej stronie leżą okulary optyczne i książka, a po lewej leży pusta butelka po piwie. Nie wiem, czym ten uleżany był schłodzony czy przegrzany, ale prawdopodobnie był znieczulony.i ulężony. Dobranoc.

(krawat: TU)

niedziela, 12 marca 2017

2507 krawat, 2507 dzień, 12/3/17


Dobry wieczór! Podsłuchałem dzisiaj w kawiarni dwie studentki jakiejś wyższej szkoły handlowej. Nie wiem, czego one się tam uczą, ale coś tam sobie przy stoliku powtarzały.
– Cynk to taki donos. Do policji.
– I od tego cynku jest nazwa tego faceta co donosi. To cyngiel.
Nie wiem czego w szkołach uczą, ale uczą fatalnie. Strach pomyśleć jak pomylą cyngla z donosicielem. To może kosztować je życie. Reforma edukacji jest konieczna. Dobranoc.

(krawat: TU)

czwartek, 23 lipca 2015

1909 krawat, 1909 dzień, 22/07/15

Dobry wieczór! Dzisiaj w Marszu Pamięci szedłem za Judytę i Mosze, bo z takimi imionami dostałem wstążeczki. To imiona żydowskich dzieci zamordowanych podczas Zagłady. Ruszyliśmy jak zawsze spod pomnika na Umschalgplatzu i szliśmy na Sienną, bym tam przy zachowanym fragmencie muru zawiesić te smutne, szare wstążeczki. To już czwarty taki Marsz, tym razem poświęcony był Małym Szmuglerom, którzy do wygłodzonego getta przemycali z aryjskiej strony żywność. Ktoś, chyba ambasador Izraela w Polsce, przypomniała prawie nieznaną w Polsce, a niezwykłą książkę Józefa Zysmana „Papierosiarze z Placu Trzech Krzyży”.
Zysman w w 1947 roku zebrał opowieści grupy żydowskich chłopców, którzy mając bezpieczny wygląd żyli w czasie wojny poza murami getta utrzymując się z handlu papierosami w okolicach Placu Trzech Krzyży. W Warszawie byli do końca, brali udział w Powstaniu, a wojnę przeżyła większość z nich. Spisana przez Zysmana historia odniosła międzynarodowy sukces. Książka zebrała wiele nagród, a niektórzy przyjeżdżający do Polski szukają nawet specjalnie Placu Trzech Krzyży, by zobaczyć miejsce, w którym działa się niezwykła historia. Niestety, u nas była wydana chyba tylko raz, w latach 80. przez podziemne wydawnictwo Krąg. Jest prawdziwym białym krukiem. Warto byłoby, żeby ktoś ją w końcu wznowił. Dobranoc.
(krawat: TU)