Dobry wieczór! Widziałem kobietę z plemnikiem. Szedłem za nią. I właśnie jej partner przypominał mi plemnika. Był dość wysoki. Miał dużą głowę i fryzurę , która tę wielkość powiększała. Opadłe ramiona, dziwną sylwetkę. I w ogóle miałem wrażenie, że nie idzie, a pełznie. Ona zaś – nawet atrakcyjna – tuliła się do niego dość namiętnie, zważywszy na miejsce publiczne.
Miałem o nich nie pisać, bo to jednak to fizyczność jakiegoś człowieka. Może to wyglądać jakbym się z niego naśmiewał. A ja przecież znany jestem z wrażliwości i delikatności. Ale kiedy para zniknęła mi w drzwiach jakiegoś sklepu, wyłoniła się zeń moja znajoma i bez słów powitania rzekła do mnie: – Widziałeś ich? Ona tuliła się do plemnika!
Dobranoc.
(krawat: Da Vinci)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Da Vinci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Da Vinci. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 13 września 2018
sobota, 16 grudnia 2017
2786 krawat, 2786 dzień, 15/12/17
Dobry wieczór! W autobusie zrobiło się tłoczno, bo weszły dzieci ze
szkoły, większość w towarzystwie dorosłych. Parę chwil później, kiedy
już trochę oddaliśmy się od przystanku, pewien starszy pan nerwowo
rozejrzał się wokół siebie. Jakby kogoś szukał.
– Olek, gdzie jesteś? – zapytał się stojąc na palcach i wypatrując wytrwale w najdalszy kąt autobusu.
Nikt się jednak nie odezwał.
– Znowu zgubiłem dziecko – powiedział cicho do siebie.
Nie wysiadł na najbliższym przystanku. I na kolejnych trzech także nie. Dopiero na piątym. Kiedy opuścił autobus rozejrzał się wokół siebie. Coś zamamrotał pod nosem. I machnął bezradnie ręką. Ruszył w kierunku najbliższego domu. Dobranoc.
(krawat: Da Vinci by Gelfer)
– Olek, gdzie jesteś? – zapytał się stojąc na palcach i wypatrując wytrwale w najdalszy kąt autobusu.
Nikt się jednak nie odezwał.
– Znowu zgubiłem dziecko – powiedział cicho do siebie.
Nie wysiadł na najbliższym przystanku. I na kolejnych trzech także nie. Dopiero na piątym. Kiedy opuścił autobus rozejrzał się wokół siebie. Coś zamamrotał pod nosem. I machnął bezradnie ręką. Ruszył w kierunku najbliższego domu. Dobranoc.
(krawat: Da Vinci by Gelfer)
środa, 22 lutego 2017
2489 krawat, 2489 dzień, 22/2/17
Dobry wieczór! Z przyjemnością dzisiaj mokłem. Ten deszcz kojarzył mi z wiosną, więc do domu wracałem przez całe miasto piechotą. Po drodze nasiąkałem wodą, aż w końcu pod domem czułem się gąbka. Ale nie zmieniło to mojego dobrego nastawienia. Wiosnę czuję w powietrzu. W zapachu ziemi. I zawsze bardzo to lubię. Dobranoc.
(krawat: Da Vinci... )
(krawat: Da Vinci... )
niedziela, 26 czerwca 2016
2247 krawat, 2247 dzień, 25/6/16
Dobry wieczór!
– I co? Miałeś swoje piłkarskie święto?
– Tak.
– Emocje były?
– Karne były.
– Dlaczego?
– Bo był remis po dogrywce.
– Przecież niedawno zremisowali i wtedy to im wystarczyło. Teraz nie mogło?
Dobranoc.
(krawat: Da Vinci)
– I co? Miałeś swoje piłkarskie święto?
– Tak.
– Emocje były?
– Karne były.
– Dlaczego?
– Bo był remis po dogrywce.
– Przecież niedawno zremisowali i wtedy to im wystarczyło. Teraz nie mogło?
Dobranoc.
(krawat: Da Vinci)
poniedziałek, 26 grudnia 2011
605 krawat, 605 dzień, 26/12/11
Dzień dobry! Był czas kiedy mój ojciec ze świąt Bożego Narodzenia czynił wielkie widowiskowo. Światło, dźwięk i dym. Nie wiedzieć czemu upierał się, że zimne ognie są zimne, kiedy one zawsze wchodziły mu z choinką w reakcję spalania. Po kolei pokazując każdemu z nas te efekty specjalne spalił trzy choinki. Mogę powiedzieć, że wiem co to ciepło domowego ogniska. Tak. To mogę na pewno powiedzieć. Miłego dnia.(krawat: Da Vinci...)
sobota, 10 grudnia 2011
Krawat na Wigilię 2011
Witam serdecznie! Tak jak w zeszłym roku i w tym proszę o pomoc przy wyborze odpowiedniego krawata na Wigilię. Mam trzy propozycje można głosować na jedną z nich. Ankieta z boku po prawej stronie. Dziękuję za pomoc i udział w zabawie.
A oto propozycje:
1. Krawat Da Vinci...
2. Krawat bez nazwy (skarpety i Mikołaj)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







