Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Da Vinci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Da Vinci. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 września 2018

3160 krawat, 3160 dzień, 13/09/18, IX rok

Dobry wieczór! Widziałem kobietę z plemnikiem. Szedłem za nią. I właśnie jej partner przypominał mi plemnika. Był dość wysoki. Miał dużą głowę i fryzurę , która tę wielkość powiększała. Opadłe ramiona, dziwną sylwetkę. I w ogóle miałem wrażenie, że nie idzie, a pełznie. Ona zaś – nawet atrakcyjna – tuliła się do niego dość namiętnie, zważywszy na miejsce publiczne.
Miałem o nich nie pisać, bo to jednak to fizyczność jakiegoś człowieka. Może to wyglądać jakbym się z niego naśmiewał. A ja przecież znany jestem z wrażliwości i delikatności. Ale kiedy para zniknęła mi w drzwiach jakiegoś sklepu, wyłoniła się zeń moja znajoma i bez słów powitania rzekła do mnie: – Widziałeś ich? Ona tuliła się do plemnika!
Dobranoc.
(krawat: Da Vinci)

sobota, 16 grudnia 2017

2786 krawat, 2786 dzień, 15/12/17

Dobry wieczór! W autobusie zrobiło się tłoczno, bo weszły dzieci ze szkoły, większość w towarzystwie dorosłych. Parę chwil później, kiedy już trochę oddaliśmy się od przystanku, pewien starszy pan nerwowo rozejrzał się wokół siebie. Jakby kogoś szukał.
– Olek, gdzie jesteś? – zapytał się stojąc na palcach i wypatrując wytrwale w najdalszy kąt autobusu.
Nikt się jednak nie odezwał.
– Znowu zgubiłem dziecko – powiedział cicho do siebie.
Nie wysiadł na najbliższym przystanku. I na kolejnych trzech także nie. Dopiero na piątym. Kiedy opuścił autobus rozejrzał się wokół siebie. Coś zamamrotał pod nosem. I machnął bezradnie ręką. Ruszył w kierunku najbliższego domu. Dobranoc.

(krawat: Da Vinci by Gelfer)

środa, 22 lutego 2017

2489 krawat, 2489 dzień, 22/2/17

Dobry wieczór! Z przyjemnością dzisiaj mokłem. Ten deszcz kojarzył mi z wiosną, więc do domu wracałem przez całe miasto piechotą. Po drodze nasiąkałem wodą, aż w końcu pod domem czułem się gąbka. Ale nie zmieniło to mojego dobrego nastawienia. Wiosnę czuję w powietrzu. W zapachu ziemi. I zawsze bardzo to lubię. Dobranoc.

(krawat: Da Vinci... )

niedziela, 26 czerwca 2016

2247 krawat, 2247 dzień, 25/6/16

Dobry wieczór!
– I co? Miałeś swoje piłkarskie święto?
– Tak.
– Emocje były?
– Karne były.
– Dlaczego?
– Bo był remis po dogrywce.
– Przecież niedawno zremisowali i wtedy to im wystarczyło. Teraz  nie mogło?
Dobranoc.

(krawat: Da Vinci)

poniedziałek, 26 grudnia 2011

605 krawat, 605 dzień, 26/12/11

Dzień dobry! Był czas kiedy mój ojciec ze świąt Bożego Narodzenia czynił wielkie widowiskowo. Światło, dźwięk i dym. Nie wiedzieć czemu upierał się, że zimne ognie są zimne, kiedy one zawsze wchodziły mu z choinką w reakcję spalania. Po kolei pokazując każdemu z nas te efekty specjalne spalił trzy choinki. Mogę powiedzieć, że wiem co to ciepło domowego ogniska. Tak. To mogę na pewno powiedzieć. Miłego dnia.

(krawat: Da Vinci...)

sobota, 10 grudnia 2011

Krawat na Wigilię 2011

Witam serdecznie! Tak jak w zeszłym roku i w tym proszę o pomoc przy wyborze odpowiedniego krawata na Wigilię. Mam trzy propozycje można głosować na jedną z nich. Ankieta z boku po prawej stronie. Dziękuję za pomoc i udział w zabawie.

A oto propozycje:

1. Krawat Da Vinci...
2. Krawat bez nazwy (skarpety i Mikołaj)

3. Krawat Kenzo