Dobry wieczór! Nie planowaliśmy, ale obejrzeliśmy w rodzinnym gronie film Ryszarda Ordyńskiego „Pan Tadeusz” z 1928 roku. Ja zresztą po raz drugi, bo byłem na uroczystej repremierze kilka lat temu w kinie Iluzjon, bowiem dzięki staraniom Filmoteki Narodowej film ten został zrekonstruowany, zdigitalizowany i co najważniejsze oprawiony cudownie skomponowaną muzyką Tadeusza Woźniaka. Oglądając teraz „Pana Tadeusza” zauważyliśmy, że jest on wyraźnie skierowany do widzów, którzy arcydzieło Adama Mickiewicza znali, bo przeczytali. Krótko mówiąc, trzeba czytać miedzy wierszami (a dokładniej oglądać między klatkami), co jest przecież naszą narodową specjalnością.
Krawat biało-czerwony. Kiedy siedem lat temu zaczynałem prowadzić bloga to już drugiego dnia apelowałem, żeby biało-czerwony krawat „odebrać” Andrzejowi Lepperowi i Samoobronie. Parę lat później o to samo apelował jeden z blogerów zajmujących się modą męską. Samoobrona przeszła do historii, więc nie da się już takiego krawata odnieść do bieżącej polityki. I dobrze. Można i powinno się go nosić bez względu na poglądy. Jak nas wszystko dzieli, to niech nas chociaż krawat połączy. Dobranoc.
(krawat: Kai Long)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kai Long. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kai Long. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 4 maja 2017
środa, 18 maja 2016
2209 krawat, 2209 dzień, 18/5/16
Dobry wieczór! W sklepiku z płytami dvd przypadkowa i miła rozmowa z mężczyzną z prowincji. Pan przyjechał ze wsi na Florydzie do stolicy w Polsce. Zawsze jestem ciekaw wieści z innych regionów. Jestem otwarty i nie zamykam się Warszawie, choć rzadko z z niej wyjeżdżam. Z przyjemnością posłuchałem co słychać u włościan w odległych stronach. Jak wiadomo takie ciekawe rozmowy zwykle za krótko trwają, więc obaj wyrażamy z tego powodu żal. Ja żałuję, że nie mam wizytówki, pan też nie ma. W tym momencie pani ze sklepu podaje nam po zielonej kwadratowej czystej karteczce: – Z nich mogą być wizytówki.
Zadowoleni przerobiliśmy je na karty wizytowe, ręcznie wpisując swoje nazwiska i adresy.
– Mógł pan jeszcze kwiatek dorysować, byłoby ładniej – żartowała pani ze sklepu.
Interesujących ludzi zawsze warto mieć w pamięci, a jak pamięć zawodzi warto zapisać. Dobranoc.
(krawat: Kai Long)
Zadowoleni przerobiliśmy je na karty wizytowe, ręcznie wpisując swoje nazwiska i adresy.
– Mógł pan jeszcze kwiatek dorysować, byłoby ładniej – żartowała pani ze sklepu.
Interesujących ludzi zawsze warto mieć w pamięci, a jak pamięć zawodzi warto zapisać. Dobranoc.
(krawat: Kai Long)
czwartek, 6 lutego 2014
niedziela, 7 lipca 2013
1164 krawat, 1164 dzień, 7/07/13
Dzień dobry! Kiedy rano przeniosłem na rękach przez ulicę schorowaną Kropkę, na chodniku zaczepiła mnie starsza pani. Znienacka ucałowała Kropkę w pyszczek i powiedziała: - Psy to najlepsi ludzie, proszę pana. Miłego dnia.
z cyklu: Ludzie, których spotkałem
(krawat: Kai Long)
z cyklu: Ludzie, których spotkałem
(krawat: Kai Long)
czwartek, 5 stycznia 2012
615 krawat, 615 dzień, 5/01/12
piątek, 4 lutego 2011
280 krawat, 280 dzień, 4/02/11

Dzień dobry!
Zawsze lubiłem czytać stare gazety.
I zawsze chciałem prenumerować stare gazety.
Na przykład sprzed 5, 10 lub 15 lat.
To byłoby ekscytujące czytać 4 lutego 2011 roku wiadomości, nekrologi i ogłoszenia np. z 4 lutego 1996 roku.
Wbrew temu co nam się wydaje wcale tak uważnie nie obserwujemy współczesności.
Miłego dnia.
(krawat: Kai Long)
PS. O tej porze roku trudno dobrać odpowiednie światło. A jeszcze te zdjęcia musiałem zrobić późno w nocy. Stąd też ta sama koszula ma na dwóch zdjęciach odmienny odcień. I żaden nie jest prawdziwy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





