Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tie Break. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tie Break. Pokaż wszystkie posty
piątek, 20 grudnia 2019
3621 krawat, 3621 dzień, 18/12/19, X rok
Dobry wieczór! Dzisiaj będzie wieczorna przerwa techniczna na zadumę i refleksję, bo to podobno taki czas, że trzeba dumać i wyciągać z tego wnioski. Najlepiej, żeby najlepsze dla siebie były te wnioski. Wy myślcie, ja pójdę spać. Dobranoc.
(krawat: Tie Break)
niedziela, 1 lipca 2018
3085 krawat, 3085 dzień, 1/07/18, IX rok
Dobry wieczór! Ponieważ był telefon od czytelnika, że wpisu jeszcze nie ma to wpisuję ten wpis, albowiem mój dział kontaktu z czytelnikami pracuje idealnie, co daje mi natychmiastową możliwość reagowania na potrzeby odbiorców. Dzisiaj wracając do Warszawy słuchaliśmy w Radiu dla Ciebie audycji „Brzmienie młodości”. Gospodarz programu rozmawiał z młodym wirtuozem, klarnecistą. I ten młody muzyk mówił, że największa przyjemność to granie dla publiczności. To daje wielką satysfakcję. Nie granie dla siebie, ale w kontakcie ze słuchaczami. Podobnie jest z pisaniem. Pisze się dla czytelników. Dobranoc.
(krawat: Tie Break, Ties with Atittude)
(krawat: Tie Break, Ties with Atittude)
piątek, 12 stycznia 2018
2813 krawat, 2813 dzień, 11/01/18
Dobry wieczór! Idąc do sklepu zapomniałem wziąć pro-ekologicznej torby wielokrotnego zastosowania, więc przy ladzie kupiłem plastikową, anty-ekologiczną torbę jednorazowego zastosowania. Od razu po włożeniu pierwszego produktu w anty-ekologicznej torbie zrobiła się dziura, która potwierdziła jej jednorazowe zastosowanie. Musiałem więc kupić jeszcze drugą, a i po chwili też trzecią, bo ta druga również była mniej niż jednorazowa. Pakując zakupy złorzeczyłem na te torby i w ogóle miotałem gromami. Sprzedawca, który ma mini-zlew przy ladzie, myjąc ręce stwierdził: – Uwagi proszę kierować do producenta, a nie do mnie.
Wtedy wybuchłem: – Nie bądź pan taki Piłat i przestań myć ręce. To od pana kupiłem i pan za to odpowiadasz.
Pokiwał głową na zgodę. Chyba nawet mówił, że uwagi przekaże przełożonym. Ale nie wiem, czy mnie rozumiał. Dobranoc.
(krawat: Tie Break)
Wtedy wybuchłem: – Nie bądź pan taki Piłat i przestań myć ręce. To od pana kupiłem i pan za to odpowiadasz.
Pokiwał głową na zgodę. Chyba nawet mówił, że uwagi przekaże przełożonym. Ale nie wiem, czy mnie rozumiał. Dobranoc.
(krawat: Tie Break)
czwartek, 28 grudnia 2017
2798 krawat, 2798 dzień, 27/12/17
Dobry wieczór! Post-świąteczne, a przednoworoczne spotkanie w miłym gronie przedłużyło się, więc zbyt późno jest, żeby się rozpisywać. Dobranoc i dzień dobry!
(krawat: Tie Break)
czwartek, 25 maja 2017
2580 krawat, 2580 dzień, 24/5/17
Dobry wieczór! Podczas wieczornych spacerów dokonuję lokalnych odkryć. Właśnie ogrodzono stary dom, który od jakiegoś czasu był opuszczony. To teraz pomalowana graffiti, bardzo fajnym plastycznie, rudera naprzeciwko urzędu dzielnicy Mokotów (Rakowiecka 2c). Wcześniej usunięto stojący obok pawilon, w którym była popularna wietnamska knajpa. W Warszawie jak coś grodzą, znaczy że zaraz będą burzyć. Niby ta rudera to nic wartościowego, ale jestem do jej widoku przyzwyczajony. Nadawała ulicy z ważnymi urzędami w ponurych gmachach prowincjonalny charakter. Teraz pewnie powstanie kolejny budynek w ukochanym przez współczesnych polskich architektów stylu tureckiej riwiery. Lepsze wcale nie oznacza nic dobrego. Dobranoc.
(krawat: Tie Break, Ties with Atittude by Skandia)
(krawat: Tie Break, Ties with Atittude by Skandia)
niedziela, 9 kwietnia 2017
2534 krawat, 2534 dzień, 8/4/17
Dobry wieczór! Jakieś wieczorne ożywienie panuje. Psy szczekliwe, nie tylko moje. Koty opryskliwe. Pijacy krzykliwi. Widzieliśmy sporo radiowozów policji, niektóre na sygnale (ale straż miejska w podziemiu). Na Polną wracały z akcji wozy strażackie. Żandarmeria wojskowa maszerowała wte i wewte. Jeże też sobie paradowały. Tak wygląda mój raport z ostatniej chwili, czyli z sobotniego wieczoru. Dobranoc.
(krawat: Tie Break)
(krawat: Tie Break)
poniedziałek, 20 marca 2017
2515 krawat, 2515 dzień, 20/3/17
Dobry wieczór! Gardło mi niedomaga od kilku dni. Są chwile, szczególnie rano, że chrypię. Żona mnie zachęca, bym płukał gardło, ale ja tego nie lubię i przed tym się bronię.
– Wypłucz je – mówi. – Czy ty siebie słyszysz?
– Tak. I to mi się podoba.
Zawsze lubiłem zachrypione głosy. Dobranoc.
(krawat: Tie Break)
– Wypłucz je – mówi. – Czy ty siebie słyszysz?
– Tak. I to mi się podoba.
Zawsze lubiłem zachrypione głosy. Dobranoc.
(krawat: Tie Break)
poniedziałek, 20 lutego 2017
2487 krawat, 2487 dzień, 20/2/17
Dobry wieczór! Zwykle nasze psy w nocy śpią u siebie, czyli w swoich posłaniach. Cyzia ewentualnie na fotelu. Maluch, czyli Pchełka czasami też na dodatkowej poduszce, która leży na podłodze specjalnie dla niej. To ich wybór. Ale wczoraj po moim powrocie z ostrego dyżuru zachowywały się inaczej. Uznały, że działo się ze mną coś niecodziennego, niezwykłego i na dłoni mam jeszcze dziwny opatrunek. Pewnie wróciłem od jakiegoś weterynarza, musiały sobie pomyśleć. W związku z tym całą noc czuwały przy moim łóżku. Za łapkę mnie co prawda nie trzymały. Ale były bardzo czujne. Wzruszyła mnie ich troska. Dobranoc.
(krawat: Tie Break)
(krawat: Tie Break)
czwartek, 9 lutego 2017
2476 krawat, 2476 dzień, 9/2/17
Dobry wieczór! Dzisiaj prywata, bo wróciłem z promocji książki Piotra Pytlakowskiego pod tytułem „Wspomnienia konduktora wagonów sypialnych. Powieść osobista”. Część z tych historii znam, bo Piotr nam, swoim kolegom, opowiadał przy różnych okazjach, najczęściej przy kieliszku wódki i imprezach około redakcyjnych „Spotkań”, „Przeglądu Tygodniowego” i „Życia Warszawy”. Opowieści były barwne. Redaktor Pytlakowski był naprawdę konduktorem. Dla mnie to bratnia dusza, też mam bogaty i powikłany młodzieńczy życiorys. Szybko zacząłem czytać książkę, i te historie mi znane oraz te dopiero poznawane tak wciągają, że kończę i oddalam się do dalszej lektury. Dobranoc.
(krawat: Tie Break)
(krawat: Tie Break)
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
1095 krawat, 1095 dzień, 29/04/13
Dzień dobry! Władzom wydziału Biologii i Biotechnologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego nie podoba się tyłek pawiana. Olsztyńscy studenci na juwenalia przygotowali projekt koszulki, na której pawian trzyma łańcuch DNA. Obok tego łańcucha są wymienione związki azotowe „A, G, T, C”, czyli 4 podstawowe składniki DNA. Do tego napis: „Mamy zasady w czterech literach”. Władze wydziału najbardziej razi czerwona pupa pawiana, szczególnie w połączeniu z najważniejszymi dla biologa 4. zasadami. Tak to jest kiedy treść odczytuje się przez tyłek. Miłego dnia.
PS. Znajomy na Facebooku zaproponował, żeby wymienili pawiana na mandryla. W związku z tym przypomniała mi się pewna historia. Oglądałem kiedyś film dokumentalny (chyba amerykański?) o zwierzętach grających w filmach. Faceci, którzy kręcili reklamę, opowiadali, że scenarzyści i zamawiający wymyślili, że najlepiej zagra w niej mandryl. A mandryl to jednak wredna małpa. Wszedł na plan, usiadł i siedzi. Drewno kompletne. Na planie rzecznik praw zwierząt, dbający o prawa mandryla do przerw podczas kręcenia zdjęć, zestaw posiłków regenerujących, styliści, charakteryzatorzy i garderobiani. A ten nic. Piękny, a kamień istny. W końcu zdecydowano się na wypróbowanie szympansa. Tylko szympans wszedł na plan i od razu zaczął grać. Na każde ujęcie miał pięć pomysłów. Pod wpływem jego gry podobno nawet zmieniono coś w scenariuszu, bo małpa lepiej niż ludzie wymyśliła niektóre sceny. Żeby tak aktorzy, znaczy ludzie, tak grali - mówił w tym filmie reżyser - to w ogóle inna byłaby cała kinematografia.
Jak zauważył słusznie Maciek Gawlikowski, reżyser filmów dokumentalnych: „Mówi się, że dobry aktor jak małpa. A powinno się mówić, jak szympans”.
z cyklu: Media w cytatach
(krawat: Tie Break)
PS. Znajomy na Facebooku zaproponował, żeby wymienili pawiana na mandryla. W związku z tym przypomniała mi się pewna historia. Oglądałem kiedyś film dokumentalny (chyba amerykański?) o zwierzętach grających w filmach. Faceci, którzy kręcili reklamę, opowiadali, że scenarzyści i zamawiający wymyślili, że najlepiej zagra w niej mandryl. A mandryl to jednak wredna małpa. Wszedł na plan, usiadł i siedzi. Drewno kompletne. Na planie rzecznik praw zwierząt, dbający o prawa mandryla do przerw podczas kręcenia zdjęć, zestaw posiłków regenerujących, styliści, charakteryzatorzy i garderobiani. A ten nic. Piękny, a kamień istny. W końcu zdecydowano się na wypróbowanie szympansa. Tylko szympans wszedł na plan i od razu zaczął grać. Na każde ujęcie miał pięć pomysłów. Pod wpływem jego gry podobno nawet zmieniono coś w scenariuszu, bo małpa lepiej niż ludzie wymyśliła niektóre sceny. Żeby tak aktorzy, znaczy ludzie, tak grali - mówił w tym filmie reżyser - to w ogóle inna byłaby cała kinematografia.
Jak zauważył słusznie Maciek Gawlikowski, reżyser filmów dokumentalnych: „Mówi się, że dobry aktor jak małpa. A powinno się mówić, jak szympans”.
z cyklu: Media w cytatach
(krawat: Tie Break)
środa, 18 kwietnia 2012
719 krawat, 719 dzień, 18/04/12

Dzień dobry! Śmieszy i drażni mnie to wyciąganie Giertycha jako autorytetu moralnego. Poza tym, że wygląda na cwanego prawnika, jest ojcem duchowym i wychowawcą młodzieży zwącej się wszechpolską, która tak lubi pogonić wszystkich inaczej myślących. To że teraz przywdział owczą skórę nie czyni go wcale owieczką. Miłego dnia.
z cyklu: Media w cytatach
(krawat: Tie Break)
środa, 4 kwietnia 2012
705 krawat, 705 dzień, 4/04/12
Subskrybuj:
Posty (Atom)















