Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Autograph. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Autograph. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 października 2019

3567 krawat, 3567 dzień, 25/10/19, IX rok


Dobry wieczór! Wysiadając z autobusu zauważyłem, że na lombardzie jest reklama. „...pomagamy zrealizować TWOJE marzenia” – optymistycznie głosi napis. Tak. Wszyscy marzymy, żeby zostać bankrutami. Dobranoc.

(krawat: Marks and Spencer – Autograph)

czwartek, 17 stycznia 2019

3286 krawat, 3286 dzień, 17/01/19, IX rok

Dobry wieczór! Trudno się pozbyć pewnych skojarzeń, choć niekiedy są one absurdalne. Na przykład 17 stycznia. Jak słyszę, to od razu wymyślać dopowiadam sobie wyzwolenie Warszawy, choć przecież było to zajęcie zburzonego całkowicie miasta. Albo jak ktoś mówi „nasza ojczyzna”, to ja w myślach trymiga za towarzyszem Gierkiem dodaję: „Polska Ludowa”. Nawet nie wiecie jak ja jestem zindoktrynowany. Gorzej! Ja sam nie wiem. Dobranoc.

(krawat: Autograph – Marks & Spencer)

poniedziałek, 14 stycznia 2019

3282 krawat, 3282 dzień, 13/01/19, IX rok

Dobry wieczór! Przez ponad pół godziny walczyłem z bloggerem, żeby zamieścić niedzielny krawat. W końcu system ustąpił, ale ja zapomniałem, o czym chciałem napisać. Dobranoc.

(krawat: Autograph – Marks & Spencer)

sobota, 28 lipca 2018

3112 krawat, 3112 dzień, 28/07/18, IX rok

Dobry wieczór! Z powodu upałów postanowiłem nie zajmować stanowiska w żadnej sprawie. Dobranoc.

(krawat: Marks & Spencer – Autograph)

środa, 27 czerwca 2018

3080 krawat, 3080 dzień, 26/06/18, IX rok

Dobry wieczór! W niedzielę znajomej mąż po każdej bramce Kolumbijczyków ściągał polską flagę z balkonu. Dobrze, że wywiesił tylko trzy. Inny mój znajomy wahał się co wybrać, nabożeństwo w kościele czy mecz Polski z Kolumbią. Radziłem mu, żeby poszedł na mszę, bo tak może pomóc Polakom. Chyba jednak wybrał mecz... Mówił też, że na stare lata lubi przede wszystkim kibicować słabszym. Czyli – jak sądzę – naszym. Jutro kibicuję Koreańczykom i Kostarykanom alias  Kostarykańczykom („Ciekawe, że kiedy się wyświetli obrazy Google dla słowa Kostarykanie, to widać głównie piłkarzy, natomiast galeria obrazów dla słowa Kostarykańczycy jest bardziej urozmaicona. Być może kiedyś formy te zróżnicują się znaczeniowo, na razie jednak trzeba je uznać za warianty. Pierwszy ma status oficjalny, jest obecny w słownikach, drugi zaś żyje tylko w uzusie” – prof. Mirosław Bańko). Dobranoc.

(krawat: Autograph, Marks & Spencer)

poniedziałek, 19 marca 2018

2981 krawat, 2981 dzień, 19/03/18

Dobry wieczór! Nie ma co się oszukiwać. Trzeba spojrzeć prawdzie prosto w oczy. Poniosłem klęskę. Przegrałem. Z kranem w kuchni. Trzeba wezwać posiłki. Dobranoc.

(krawat: Autograph, Marks & Spencer)


środa, 2 sierpnia 2017

2649 krawat, 2649 dzień, 1/8/17

Dobry wieczór! Upał straszny, więc postanowiłem wyjść wieczorem z domu, udać się do klimatyzowanego tramwaju i przemieszczać się nim od pętli do pętli. Najpierw tramwaje mi uciekły, więc czekałem na nieklimatyzowanym przystanku, potem przyjechały stare modele bez klimatyzacji, przepuściłem je, potem znowu przyjechały te ogrzewane, znowu przepuściłem, kiedy znów przyjechał nieklimatyzowany pojechałem nim do przodu, żeby gdzieś dalej znaleźć jakiś klimatyzowany. Wtedy okazało się, że jak dojadę do pętli to już nie będę miał czym wracać, chyba że taksówką, nie wiadomo też, czy z klimatyzacją. Postanowiłem więc wracać. Wysiadłem na przystanku. Było gorąco, ale chłodniej niż w tramwaju bez klimatyzacji. Tym razem musiałem przepuścić tylko trzy tramwaje. I w końcu przejechał. Klimatyzowany, wychłodzony jak igloo starego eskimosa. Pojechałem. Nawet jeden przystanek dalej. Dobrze, że książki nie wziąłem, bo nie było kiedy czytać. Dobranoc.

(krawat: Marks & Spencer, Autograph)

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

2549 krawat, 2549 dzień, 23/4/17

Dobry wieczór! Nie mam żadnej osobistej historii związanej z Witoldem Pyrkoszem, który wczoraj zmarł. Ale czytając różne wspomnienia o nim, przypomniałem sobie taką historię. Działo się to w wczasach prehistorycznych, czyli wtedy kiedy sukcesy odnosił „Serial czterej pancerni i pies”. W radiu, ale chyba prędzej w telewizji („Ekran z bratkiem”?), przeprowadzono wywiad z aktorem. Opowiadał różne zabawne historie, bo do tego miał dar. Jedną z nich zapamiętałem. Pewnego razu zaparkował pod domem swój samochód, który długiej podróży był cały zakurzony i niemiłosiernie zabłocony. Kiedy rano wyszedł zobaczył na zabrudzonym aucie wyryty palcem napis: PYRKOSZ, PYRKOSZ, A NIE JEDZIESZ. Niestety, teraz już z nami nie pojedzie. Niech mu ziemia lekką będzie. Dobranoc.

(krawat: Autograph, Marks & Spencer)

poniedziałek, 13 marca 2017

2508 krawat, 2508 dzień, 13/3/17

Dobry wieczór! Wy tak ciągle o Tusku i Kaczyńskim, Merkel i Le Pan, a nawet nie wiecie, że jutro, to jest we wtorek 14 marca, odbędzie się w liceach drugi etap olimpiady o ZUS-ie. W ramach wielkiego projektu „Lekcje z ZUS”. To nowa świecka tradycja zapoczątkowana w 2014 roku. W szkołach ten ZUS robią jako nauczanie o przedsiębiorczości.  Takie teraz mamy olimpiady, nauczanie i przedsiębiorczość. A wielki finał już tuż tuż, w centrali ZUS. Dobranoc.

(krawat: Autograph, Marks & Spencer)

sobota, 14 maja 2016

2204 krawat, 2204 dzień, 13/5/16

Dobry wieczór! Przeczytałem w onet.pl, że we Wrocławiu „uniwersytet ostrzega przed wronami”, bo te ptaki „atakują studentów”. Przypomniałem sobie jak w zeszłym roku o tej porze roku paradowałem ulicą Sandomierską i w okolicach Teatru Nowego – Garażu Miejskiego od tyłu nadleciało coś co odbiło się od mojej głowy uzbrojonej w czarny kaszkiet. Przed oczami ujrzałem wielki ptasi ogon, który się szybko oddalał. Po chwili widziałem jużcałą sylwetką dużej wrony. Chyba mnie potraktowała jako jakiś obiekt niebezpieczny dla niej. Z drugiej strony to dziwne być trampoliną dla ptaka. Dobranoc.

(krawat: Marks & Spencer, Autograph)

wtorek, 26 kwietnia 2016

2186 krawat, 2186 dzień, 25/4/16

Dobry wieczór! Dzień zakończyłem na Białym Koniu, a raczej w Białym Koniku (znanym też jako Bílý Koniček), ciekawym miejscu w gmachu Muzeum Etnograficznego. Zaprosiła mnie tam Marylka Musidłowska, spiritus (nie tylko) movens tego miejsca. Marylkę znam ho ho! Albo jeszcze dłużej. Na sali spotkałem jeszcze jednego znajomego, więc byłem w miłym i dobrym towarzystwie.
W Białym Koniku obejrzałem monodram Zvi Kolitz’a „Testament Josela Rakowera”, który powstał w1946 roku. Postać Rakowera, który w spisuje swoją ostatnią wolę w ostatnich godzinach Powstania w Getcie, znakomicie wykreował Sławomir Holland. Do tego jeszcze niezwykła muzyka Michała Górzyńskiego. Jak ktoś będzie miał okazję obejrzeć, to polecam. Dobranoc.

(krawat: Marks & Spencer,  Autograph)

wtorek, 10 listopada 2015

2018 krawat, 2018 dzień, 9/11/15

Dobry wieczór! Podczas wieczornego spaceru z psami oddaliliśmy się trochę od domu trafiając do miejsca, gdzie znajdują się urzędy i ambasady, a do których z racji naszego plebejskiego stanu rzadko zaglądamy. Otóż naszym oczom (to jest moim i psów, czyli suk) rzucił się napis: Business School. Szczególnie zwróciliśmy uwagę, że ta kuźni ludzi interesów ma w swojej ofercie edukacyjnej naukę kelnerstwa. Kiedyś uznalibyśmy, że to kelnerstwo może być rodzajem pewnej charakterystycznej mentalności. Dzisiaj jednak po aferze taśmowej wiemy, że to przede wszystkim umiejętność pozyskiwania wrażliwych danych. No i zarządzania też. Dobranoc.

(krawat: Autograph, Marks & Spencer)

środa, 1 kwietnia 2015

1797 krawat, 1797 dzień, 1/04/15

Dobry wieczór! W ostatnich dniach w związku z tragedią samolotu Germanwings wielu naszych dziennikarzy w swoim komentarzach żąda, by linie w większym stopniu kontrolowały pilotów i ich stan zdrowia. Kochani, zaprzeczacie sami sobie. Jeszcze niedawno pisaliście, że każdy pracownik powinien być swoim pracodawcą. Najlepiej na umowie śmieciowej, bez ubezpieczeń, urlopów, bez żadnych badań lekarskich i oczywiście pracujący po kilkanaście godzin na dobę. Warto też znieść licencje pilotów, w erze playstation wydaje się to absolutnie zbędne. Wszystko ureguluje tak ukochany przez was wolny rynek. Dobranoc.

(krawat: Marks & Spencer, Autograph)

piątek, 15 lutego 2013

1022 krawat, 1022 dzień, 15/02/13

Dzień dobry! Deszcz meteorytów spadł na Rosję, rozpada się elektrownia w Czarnobylu, Radwańskie obrażone w Izraelu, stolarz z fryzjerką robili skrobanki, brat Benedykta XVI zdradza, że..., na Narodowym nie działają hydranty, a matka Madzi jest w szoku. Dzień jak co dzień. Miłego dnia.

z cyklu: Media w cytatach

(krawat: Autograph, Marks & Spencer)