Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cyzia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cyzia. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 maja 2020
3663 mucha, 3663 dzień, 10/05/20, XI rok
Dobry wieczór! Przechodziłem akurat z psami, kiedy w piątek pod nadzorem policji zrywano maskującą folię z okien azjatyckiej restauracji. Zapewne po to, żeby żaden klient potajemnie nie mógł zjeść przy stoliku. To duży lokal. nieco dalej, a bliżej mnie jest niedawno otwarty lokal z pysznymi pierożkami na parze. Teraz całkiem zamknięty, więc niczego zdzierać nie musi, ale i tak nie musiałby tego robić, bo wszystko przez okno widać z ulicy. Trochę szkoda, że nieczynny. Ma bardzo miłych właścicieli, chińskie – jak się domyślam – małżeństwo. Z panią czasami rozmawiam. Nic rozumiemy, zarówno ona jak i ja, co druga osoba mówi, ale czasami nie trzeba rozumieć co się do nas mówi, żeby zrozumieć i polubić drugą osobą. Z młodym małżeństwem z Ukrainy też się rozumiem. Oni świetnie mówią po polsku, właśnie parę miesięcy temu rzucili wszystko, żeby uruchomić kawiarnię. Teraz dzielnie przez cały czas walczą sprzedając kawę i herbatę na wynos. Taki mały świat jest wokół mnie. Dobranoc.
(mucha: Hampton Republic, KappAhl)
poniedziałek, 27 kwietnia 2020
3649 maseczka (chusta), 3649 dzień, 26/04/20, X rok
Dobry wieczór! Trochę mnie zaskoczył. Nie to, że przepuścił nas (czyli mnie i psy) na pasach, bo to się zdarza. Wydawało mi się, że przy lusterku wstecznym zauważyłem, tam gdzie zwykle kierowcy umieszczają różaniec, wiszące stringi. No, cóż zdarza się, pomyślałem, tolerancyjny jestem, choć facet wyglądał nobliwie. Dopiero kilkadziesiąt metrów dalej, kiedy ujrzałem na wielkim ekranie reklamę, dotarło do mnie, że to nie stringi majtały się przy lusterku, a maseczka na twarz. Na tym ekranie to jeszcze niedawno zachęcali do mycia rąk, ale teraz namawiają do zasłaniania w miejscach publicznych twarzy. Pod tę reklamę społeczną jest podczepiona komercyjna reklama sklepu internetowego, który sprzedaje kolorowe maseczki w różne wzory. Nowoczesna, dynamiczna, nastawiona na młodych kupujących. Rynek dostosowuje się potrzeb klientów, mówią uczeni ekonomiści, ale znajomy z czasów PRL-u, handlarz z bazaru, mówił prościej, trzeba sprzedawać to, co ludzie chcą kupić. Kiedy wracaliśmy ze spaceru zaczepił mnie starszy jegomość w maseczce w truskawki. Pytał się o drogę do Łazienek. Ściemniał, udawał, że Łazienki są tam, gdzie Pole Mokotowskie. Chciał pogadać, a nie wiedział jak zagaić. Mnie nie chciało się gadać, bez śniadania jeszcze byłem, więc się szybko oddaliłem. Ale maseczkę miał fajną w te truskawki. Dobranoc.
(chusta pożyczona od żony, no name)
środa, 8 kwietnia 2020
3630 maseczka, 3630 dzień, 7/04/20, X rok
Dobry wieczór! Idę sobie z psami Rakowiecką przy dawnej szkole pielęgniarek aż tu nagle kurier na rowerze mnie zagaduje. Często ludzie mnie zaczepiają, żeby coś powiedzieć, ale kurier zrobił to po raz pierwszy. Może dlatego że on brodaty, i ja brodaty. No, więc ten kurier zaczął o tych pielęgniarkach co kiedyś uczyć się chodziły. Że kiedyś to matura wystarczyła, a teraz nie wystarcza, studia są potrzebne, więc ich coraz mniej.
– Jak sobie tak jeżdżę to dużo myślę – mówił. – I mam różne przemyślenia. Niech pan patrzy na te luksusowe samochody. Nowiutkie i potwornie drogie. I niejeden by to audi wymienił teraz na respirator.
I odjechał. Jak to kurier. Dobranoc.
(maseczka: EM Akcesoria Męskie)
sobota, 4 kwietnia 2020
3626 krawat, 3626 dzień, 3/04/20, X rok
Dobry wieczór! Miłość do zwierząt w czasach zarazy. Podczas spaceru jakaś pani miło adoruje moje psy. Jak zawsze reaguje Cyzia, która zbliża się do pani, bo Cyzia zawsze się zbliża. Smycz na szczęście długa, więc dystans ponad dwóch metrów zostaje zachowany. Spinam się czujnie w obawie, żeby mi psów z czułości nie głaskała. Musiałaby najpierw wydezynfekować ręce i założyć rękawiczki jak w mojej Żabce, gdzie już od dwóch tygodni nie wejdziesz jak rąk nie schlapiesz bakteriobójczym płynem i nie przywdziejesz foliowych łapek na rączki. Tymczasem Cyzia lekko szarpnęła do przodu, więc pani odskoczyła do tyłu, ale zbyt gwałtownie, bo zrobiła mały skłon w naszą stronę. Wtedy ja odskoczyłem do tyłu, ale Cyzia nie rozumiejąc całej sytuacji szarpnęła do przodu, to pani znowu odskoczyła do tyłu. I tak jeszcze raz. W końcu, kończąc to skakanie do tyłu z szarpaniem do przodu, uśmiechnęliśmy się do siebie i poszliśmy w swoje strony. Dobranoc.
(krawat: Charles of London)
sobota, 28 marca 2020
3619 krawat, 3619 dzień, 27/03/20, X rok
Dobry wieczór! Podczas spaceru z psami w bocznych uliczkach starego Mokotowa minął nas policyjny radiowóz. Przez megafon słychać było głos zachęcający, żeby zostać w domu, unikać kontaktów z ludźmi i koronawirusem. Widok i przekaz w gruncie rzeczy dość ponure. Jeśli jakieś pokolenie narzekało, że nie ma pokoleniowego doświadczenia to właśnie je ma. Moje pokolenie żadnych pokoleniowych doświadczeń już nie musi przeżywać, ale i tak musi przeżywać. Dobranoc.
(krawat: no name)
środa, 25 marca 2020
3617 krawat, 3617 dzień, 25/03/20, X rok
Dobry wieczór! Na wieczornym spacerze znowu cisza i pustka. Nikogo na ulicy. Widać wielką samodyscyplinę społeczeństwa. Przynajmniej w mojej okolicy. Ale ponuro... Wreszcie w tej pustce okropnej pojawił się ogon nadziei. Moje psy spostrzegły po drugiej stronie ulicy psa na spacerze. Wszystkie trzy zawarczały, zaszczekały. Chciały się rzucić sobie do gardła. Gdyby nie smycze niechybnie rozszarpałyby się. Wreszcie jakieś ludzkie reakcje. Od razu poczułem się lepiej. Ta pustka już tak nie doskwierała. Dobranoc.
(krawat: St. Michael from Marks & Spencer)
niedziela, 15 marca 2020
3606 krawat, 3606 dzień, 14/03/20, X rok
Dobry wieczór! Uprzejmie donoszę, że Cyzia też chce robić zapasy i z każdego spaceru próbuje przynosić do domu znalezione tu i ówdzie kości. Tak panująca atmosfera udziela się zwierzętom domowym. A Cyzia jest w ogóle bardzo wrażliwa i z natury zapobiegliwa, w końcu płynie w jej żyłach krew bordera. Jednak w tym wypadku jest to objaw paniki. Zupełnie niepotrzebnej, jak się Państwo zapewne domyślają. Dobranoc.
(krawat: Ciro Cittero)
wtorek, 10 marca 2020
3601 krawat, 3601 dzień, 9/03/20, X rok
Dobry wieczór! Wczesnym wieczorem uciąłem sobie drzemkę. Obudziła mnie Cyzia jako przedstawicielka czworonogiej społeczności. W takiej sytuacji nie ma wyboru, trzeba iść na spacer. Na ulicy pusto. Brak oznak życia. Jak w stanie wojennym po godzinie policyjnej, przepraszam milicyjnej. Pomyślałem, że spałem za długo i pewnie jest pierwsza albo nawet druga w nocy. A tu nie było jeszcze jedenastej. Wniosek taki, że naród już się poddał kwarantannie. Siedzi w domach i się dezynfekuje. Dobranoc.
z cyklu: Ludzie, których (nie) spotkałem
(krawat: Ermenegildo Zegna)
środa, 5 lutego 2020
3668 krawat, 3668 dzień, 4/02/20, X rok
Dobry wieczór! Psy dają do zrozumienia, że pora iść spać. Mówią, trzeba się wsłuchać w język natury, odnaleźć utracony związek z przyrodą, więc odnajduję ten związek. Na szczęście szukać daleko nie muszę. A skoro psy mówią „idź Grzesiu spać”, no to idę. Czuję już ten pierwotny kontakt z naturą. Dobranoc.
(krawat: Thomas Nash)
niedziela, 12 stycznia 2020
3645 krawat, 3645 dzień, 11/01/20, X rok
Dobry wieczór! Bezwzględnie psy wysuwają nowe żądania. Chcą dodatkowych porcji karmy i chrupek. Próbuję akcję protestacyjną ignorować, a ta przebiega na razie spokojnie, naciski jednak są silne. Patrzenie w oczy, delikatne liźnięcia, wskakiwanie na kolana i tym samym uniemożliwianie pracy przy komputerze. Krótko mówiąc, akcja choć pokojowa, przybiera coraz radykalniejsze formy. Muszę zachować spokój i odwołać się do zasad współżycia społecznego. Dobranoc.
czwartek, 12 grudnia 2019
3614 krawat, 3614 dzień, 11/12/19, X rok
Dobry wieczór! Wreszcie zaczęli grzać po poważnej awarii ciepłowniczej, więc można iść spać spokojnie, bo martwiłem się, że psom w nocy będzie zimno. Wiadomo, człowiek da sobie radę, bo musi. Wszystko zniesie, zęby zaciśnie i wytrzyma, ale te zwierzęta nasze są takie delikatne. Nie powinno się ich narażać ma niewygody. Dobranoc.
(krawat: Volkswagen Design)
wtorek, 3 grudnia 2019
3605 krawat, 3605 dzień, 2/12/19, X rok
Dobry wieczór! Wata, plastik, materiały piśmienne i nie. Moje psy jedzą już wszystko, a wojny jeszcze nie ma. Strach pomyśleć co będzie dalej... Dobranoc.
(krawat: no name)
niedziela, 27 października 2019
3568 krawat, 3568 dzień, 26/10/19, IX rok
Dobry wieczór! Psy same postanowiły dostosować się do zmiany czasu, w związku z tym obudziły mnie o drugiej w nocy, żeby wyjść na dodatkowy spacer i dostać po nim dodatkową porcję przekąsek. A ja nie wiem (i to mnie dziwnie dręczy), czy byłem z nim o drugiej letniego czy zimowego czasu. Dobranoc.
(krawat: Charles of London)
niedziela, 6 października 2019
3547 krawat, 3547 dzień, 5/10/19, IX rok
Dobry wieczór! Podczas spaceru z psami podbiega do mnie kobieta lat około. pięćdziesięciu.
– Proszę pana, gdzie jest hotel Roja, Reja, Rocha, Rotana..., jakoś tak?
– Pewnie pani chodzi o hotel Reytan na ulicy Rejtana.
– No, właśnie. Wiedziałam, że to jakaś dziwaczna nazwa.
– To od nazwiska historycznej postaci.
– Nie znam takiej, chyba jakaś zagraniczna.
– Jedynie z Rosją historia ją łączyła.
– A nie mówiłam, że obcokrajowiec.
Dobranoc.
(krawat: Beau Monde)
wtorek, 2 lipca 2019
3451 krawat, 3451 dzień, 1/07/19, IX rok
Dobry wieczór! Dzisiaj był dzień psa, więc przesyłam pozdrowienia od moich psów dla wszystkich wrażliwych na te włochate istoty. 1 lipca były też imieniny Haliny. Jestem pewien, że moja mama, która je obchodziła, cieszyłaby się z tego psiego święta, bo lubiła bardzo czworonogi. Psy swój dzień uczciły drzemką i relaksem (i dodatkową porcją łakoci), czego im zazdroszczę. Na zdjęciu widać spokój z jakim oczekują wyjścia na spacer. Dobranoc.
(krawat: St. Michael from Marks & Spencer)
piątek, 17 maja 2019
3405 krawat, 3405 dzień, 16/05/19, X rok
Dobry wieczór!
– Czytałem ciekawy wywiad z psim behawiorystą.
– I co ciekawego powiedział?
– Mówił o tym, że psy tak naprawdę nie lubią być głaskane. Robią to dla ludzi. I to by się zgadzało. Nasze się łaszą, a potem chcą nagrody.
– Czyli wychowujemy je naukowo. Rozpieszczamy i przekarmiamy.
Dobranoc.
Ikrawat: René Chagal)
– Czytałem ciekawy wywiad z psim behawiorystą.
– I co ciekawego powiedział?
– Mówił o tym, że psy tak naprawdę nie lubią być głaskane. Robią to dla ludzi. I to by się zgadzało. Nasze się łaszą, a potem chcą nagrody.
– Czyli wychowujemy je naukowo. Rozpieszczamy i przekarmiamy.
Dobranoc.
Ikrawat: René Chagal)
poniedziałek, 6 maja 2019
3394 krawat, 3394 dzień, 5/05/19, X rok
Dobry wieczór! Kiedy znaleźliśmy Pchełkę postanowiliśmy jej dać imię, które będzie w jakiś sposób oddawać jej charakter, więc przez jakiś czas nie miała imienia. Mówiliśmy o niej ta „żółta”, ewentualnie „żółtek”. W domu jest „kosmacz”, „łaciata”, czyli Cyzia. I jest też żółty pies. Od nadejścia Pchełki Cyzia reaguje na każde imię. Wiadomo, wołają mogą dawać coś do jedzenia. Pchełka z natury jest opieszała i niesforna. Nie zawsze przychodzi jak się ją woła. Niedawno któreś z nas czytało tytuł z jakiegoś portalu: „Niebawem z Czech przyjadą żółte pociągi”. I Pchełka na te „żółte pociągi” zareagowała. Mały pies, a duże ego. Żółte ego. Dobranoc.
(krawat: Cedar Wood State)
(krawat: Cedar Wood State)
piątek, 22 lutego 2019
3321 krawat, 3321 dzień, 21/02/19, IX rok
Dobry wieczór! Moim zdaniem jeden z moich psów ma problemy ze swoją tożsamością i musi pójść do psychoanalityka. A drugi i tak już bierze prozac. Ale teraz to co zrobiła Pchełka naprawdę mnie zaniepokoiło. Ona reaguje jak mówię do niej „kotku”! Nie! Pies nie może się tak zachowywać. Dobranoc.
(krawat: no name)
(krawat: no name)
wtorek, 12 lutego 2019
3311 krawat, 3311 dzień, 11/02/19, IX rok
Dobry wieczór! Wróciłem późno do domu. Psy zadowolone witają mnie spodziewając się różnych atrakcji w postaci smakołyków. Dałem im jakieś psie przekąski i sam coś smacznego postanowiłem przekąsić. Siedzę sobie i jem, a one naprzeciw mnie wpatrzone co chwila się oblizują i przełykają ślinę. Tak musieli wyglądać ludożercy oblizujący się na widok tłustego misjonarza. Napisałem, bo dawno o psach nic nie było. Dobranoc.
(krawat: Pierre Cardin)
(krawat: Pierre Cardin)
niedziela, 30 grudnia 2018
3268 krawat, 3268 dzień, 30/12/18, IX rok
Dobry wieczór! Dziękuję za zainteresowanie moimi psami i pytania o diagnozę. Trochę się wahałem podawać szczegóły, zważywszy na okoliczności, w których wszystko się zdarzyło. Nadal nie będę wchodził w detale. Powiem tylko, że podczas dzisiejszej wizyty u pani doktor zajrzał pan doktor i ze złośliwym – choć sympatycznym – uśmiechem stwierdził: „Słyszałem, że uszkodził pan psy”. Tak. Uszkodziłem ratując. No, ale taki już los ratowników. Ciężki, i znikąd wdzięczności. Dobranoc.
(krawat: no name)
(krawat: no name)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























