Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Steve Ketell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Steve Ketell. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 stycznia 2011

249 krawat, 249 dzień, 4/01/11

Dzień dobry! Ponuro tak, że nawet kolory nie chcą mieć swoich prawdziwych barw. Zaczynamy kolejny więc dzień z nadzieją, że jeśli nawet pogodowo nie będzie ładny to może przynajmniej dla nas będzie udany. Miłego dnia.

(krawata: Steve Ketell)

Wczoraj tak się złożyło, że kilka razy opowiadałem różnym osobom, co mnie intryguje poza pięknem w muzyce. Lubię wędrować z muzyką, odnajdywać różne motywy w odmiennych stylach, epokach i kulturach. W pozornie różnych światach można odnaleźć zbliżone motywy. Ale zawsze najważniejszy jest sposób przeżywania. To czyni sztukę wielką. I to zarówno ze strony muzyka, jak i słuchacza.
Kiedyś znalazłem taki fajny kawałek, ale co jakiś czas ginie mi on w tej otchłani internetu. Wczoraj znowu dał się odszukać. Umieszczam go tutaj, bym do niego mógł wracać kiedy tylko zapragnę. Pokazuje on, że sztukę można stworzyć przy pomocy bardzo prostych środków.