Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mucha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mucha. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 czerwca 2020

3698 mucha, 3698 dzień, 14/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Wyjaśniła się sprawa kota, który spaceruje po naszej ulicy. Kot jest pracownikiem naukowym w trakcie nauczania zdalnego i strasznie się nudzi, bo najbliższa w naszej okolicy i na dodatek jego uczelnia nie może przecież pracować ze studentami, więc kot nudząc się szwenda się zaczepiając ludzi. Martwię się o niego, bo coraz więcej zaczepianych osób uznaje, że znudzony kot musi być głodny. Częstują go, a on od niechcenia spróbuje tej karmy tu i tam, a od tych degustacji krok robi się coraz bardziej ociężały. Widać, że nauczanie zdalne nie wszystkim służy. Dobranoc.

(mucha: no name)

3697 mucha, 3697 dzień, 13/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Nie było mnie przez dwa dni, nie pisałem, bo się źle czułem, ale czuję się lepiej, więc piszę i obiecuję nadrobić zaległości. Dobranoc.

(mucha: no name)

środa, 10 czerwca 2020

3693 mucha, 3693 dzień, 9/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Na ulicy w miejscu kina, gdzie zwykle stoją Świadkowie Jehowy lub akwizytorzy ubezpieczeń i kredytów bankowych, tym razem stanęli aktywiści partyjni zbierający podpisy jednego z kandydatów do pewnego urzędu. To miejsce musi mieć coś w sobie. Jakąś siłę. A może to żyła wodna? Coś co przyciąga sprzedawców złudzeń. Dobranoc.

(mucha: Hampton Republic, KappAhl)

poniedziałek, 8 czerwca 2020

3691 mucha, 3691 dzień, 7/06/20, XI rok


Dobry wieczór! Zawsze się wzruszam, kiedy podczas oglądania filmu „Droga do zwycięstwa” widzę tłum Francuzów śpiewających Marsyliankę, a tam na boisku szaleją Kazimierz Deyna, Bobby Moore i Pele jako alianccy piłkarze i żołnierze. Prawdę mówiąc, staram się zawsze oglądać tylko ten fragment. Dobranoc.

(mucha: no name)

poniedziałek, 11 maja 2020

3663 mucha, 3663 dzień, 10/05/20, XI rok





Dobry wieczór! Przechodziłem akurat z psami, kiedy w piątek pod nadzorem policji zrywano maskującą folię z okien azjatyckiej restauracji. Zapewne po to, żeby żaden klient potajemnie nie mógł zjeść przy stoliku. To duży lokal. nieco dalej, a bliżej mnie jest niedawno otwarty lokal z pysznymi pierożkami na parze. Teraz całkiem zamknięty, więc niczego zdzierać nie musi, ale i tak nie musiałby tego robić, bo wszystko przez okno widać z ulicy. Trochę szkoda, że nieczynny. Ma bardzo miłych właścicieli, chińskie – jak się domyślam – małżeństwo. Z panią czasami rozmawiam. Nic rozumiemy, zarówno ona jak i ja, co druga osoba mówi, ale czasami nie trzeba rozumieć co się do nas mówi, żeby zrozumieć i polubić drugą osobą. Z młodym małżeństwem z Ukrainy też się rozumiem. Oni świetnie mówią po polsku, właśnie parę miesięcy temu rzucili wszystko, żeby uruchomić kawiarnię. Teraz dzielnie przez cały czas walczą sprzedając kawę i herbatę na wynos. Taki mały świat jest wokół mnie. Dobranoc.


(mucha: Hampton Republic, KappAhl)