Dzień dobry! Władzom wydziału Biologii i Biotechnologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego nie podoba się tyłek pawiana. Olsztyńscy studenci na juwenalia przygotowali projekt koszulki, na której pawian trzyma łańcuch DNA. Obok tego łańcucha są wymienione związki azotowe „A, G, T, C”, czyli 4 podstawowe składniki DNA. Do tego napis: „Mamy zasady w czterech literach”. Władze wydziału najbardziej razi czerwona pupa pawiana, szczególnie w połączeniu z najważniejszymi dla biologa 4. zasadami. Tak to jest kiedy treść odczytuje się przez tyłek. Miłego dnia.
PS. Znajomy na Facebooku zaproponował, żeby wymienili pawiana na mandryla. W związku z tym przypomniała mi się pewna historia. Oglądałem kiedyś film dokumentalny (chyba amerykański?) o zwierzętach grających w filmach. Faceci, którzy kręcili reklamę, opowiadali, że scenarzyści i zamawiający wymyślili, że najlepiej zagra w niej mandryl. A mandryl to jednak wredna małpa. Wszedł na plan, usiadł i siedzi. Drewno kompletne. Na planie rzecznik praw zwierząt, dbający o prawa mandryla do przerw podczas kręcenia zdjęć, zestaw posiłków regenerujących, styliści, charakteryzatorzy i garderobiani. A ten nic. Piękny, a kamień istny. W końcu zdecydowano się na wypróbowanie szympansa. Tylko szympans wszedł na plan i od razu zaczął grać. Na każde ujęcie miał pięć pomysłów. Pod wpływem jego gry podobno nawet zmieniono coś w scenariuszu, bo małpa lepiej niż ludzie wymyśliła niektóre sceny. Żeby tak aktorzy, znaczy ludzie, tak grali - mówił w tym filmie reżyser - to w ogóle inna byłaby cała kinematografia.
Jak zauważył słusznie Maciek Gawlikowski, reżyser filmów dokumentalnych: „Mówi się, że dobry aktor jak małpa. A powinno się mówić, jak szympans”.
z cyklu: Media w cytatach
(krawat: Tie Break)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz