Dobry wieczór! Młody, człowiek z tatużami na twarzy i z psem na rękach wszedł do wagonu. Pies drży ze strachu, młodzian stoi, ludzie siedzą.
– Proszę, ustąpić temu panu miejsce! – powiedziałem tonem zgreda.
Ustąpili. Nie wiem co zadziałało. Czy to te tatuaże na jego twarzy, czy mój zdecydowany ton. Może jedno i drugie. Dobranoc.
(krawat: Charles Tyrwhitt)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz