Dobry wieczór! U naszego weterynarza jest tak, że na górze znajduje się przychodnia dla zwierzaków, a na dole rządzi chirurg, który operuje tam naszych braci mniejszych. Wczoraj pan chirurg żalił się, że boją się go psy i w ogóle wszystkie zwierzęta jak zaglądają na dół, to są w strasznym strachu. Gdzie tam zaglądają!? Są zmuszane, żeby tam wejść. Łapkami się zapierają. I pan chirurg zastanawiał się jak ten stan rzeczy zmienić. Udał się nawet na sympozjum behawiorystów, by poznać różne techniki pozwalające zmniejszać stres zwierząt. Po powrocie zwrócił uwagę, że psy i koty, które na górze widzą pierwszy raz weterynarza-internistę, traktują go z sympatią. Ale gdy tylko na górę z dołu przyjdzie on, weterynarz-chirurg, to od razu wieje grozą. Psy się chowają, koty udają, że ich nie ma. Zwierzynę ogarnia blady strach. A on tylko tam przyszedł. Trudno mu będzie zdobyć popularność. Dobranoc.
(krawat: George)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz