Dzień dobry! W hipermarkecie Carrefour minęła mnie matka z synem. Kobieta nie miała jeszcze czterdziestu lat, chłopiec na oko ze dwanaście. - Faceci kupują byle co, byle gdzie i byle jak żyją - brutalnie przekazała synowi swoją wiedzę o mężczyznach.
Oddalili się do regału byle jakiego ściskając koszyki w dłoniach. Miłego dnia.
z cyklu: Ludzie, których spotkałem
(krawat: incognito)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz