Dobry wieczór! Nic nie poradzę, ale zawsze mnie bawią mnie takie obrazki jak ten dzisiaj widziany. W galerii handlowej stary facet (pewnie mój rówieśnik) stoi przed szybą wystawową, za którą co chwila pojawia się żona z jakimś ubraniem. I on gestykuluje, czy to mu się podoba czy nie. Im bardziej gestykuluje, tym bardziej mu się nie podoba. Tupnie nawet nóżką. Role mamusi i synusia w życiu małżeńskim. I spektakl dla mnie. Dobranoc.
(krawat: Woods & Gray)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz