Dobry wieczór! Dobrze, że dzisiaj nie miałem czasu i nie sprawdziłem jeszcze wygranej w totka. Czuję, że musi mi się udać. Czułem tak też w czwartek, więc w piątek poszedłem do kolektury. Trochę byłem rozczarowany, że nic. Ale rozumiem, siła wyższa chce, bym miał wyższą kwotę. Rozumiem to i akceptuję, choć mam skromne wymagania. Sprawdzę w poniedziałek, chcę jeszcze trochę pożyć jak skromny i ubogi człowiek. Dobranoc.
(krawat: BSL, Celtic The Collection Ireland)

:) Takie podejście do życia/wygranej/przegranej jest rozbrajające ;)
OdpowiedzUsuń