Dzień dobry! Byliśmy z żoną na targu w dawnej bazie MPO, która może będzie teatrem. Na targu drogo, tandetnie i biednie. Jak w samym środku lat 80. Brakuje tylko różdżkarzy i bioenergoterapeutów. Teraz dominuje zadowolony tłumek hipsterów. Czyżby odnaleźli smak dzieciństwa? Miłego dnia.
z cyklu: Ludzie, których spotkałem
(krawat: Olymp)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz