Dzień dobry! Na spacerze z Kropką mijaliśmy orlika. Właśnie akurat na boisko zmierzały prawdziwe orlęta. Talenty, których pozazdrościć może Ajax i Barcelona. Po 50-60 lat, z wielkimi brzuchami i czerwonymi twarzami. W powietrzu unosił się charakterystyczny zapach wczorajszej sztafety 4 x 100. Dzieci raczej nie grają na tym orliku. Wiadomo, za wcześnie na odpowiednią zaprawę. Miłego dnia.
z cyklu: Ludzie, których spotkałem
(krawat: Ortal Łódź)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz