czwartek, 18 stycznia 2018

2820 krawat, 2820dzień, 18/01/18

Dzień dobry! Książkę przerobiłem na krawat. A jeśli ktoś woli książki od krawatów to zapraszam jeszcze raz na dzisiejsza prezentację „Zimy stulecia” (godz. 17.30., Przystanek Historia, Centrum Edukacyjne im. Janusza Kurtyki, Marszałkowska 21/25,). Serdecznie pozdrawiam.

(krawat: FrankenTies)

środa, 17 stycznia 2018

2819 krawat, 2819 dzień, 17/01/18

Dobry wieczór! Facebook pisze: „Odpowiedz na pytanie, aby inni mogli Cię lepiej poznać. Czuję zażenowanie, widząc zdjęcie przedstawiające mnie, gdy...”. Moi drodzy kreatorzy z Facebooka, po pierwsze nie jest to pytanie. Po drugie, nie robię sobie zdjęć w sytuacjach, które uważam za żenujące. Po trzecie, zawsze jest zażenowany kiedy czytam głupie zdania. Dobranoc.

PS. Ponawiam zaproszenie na jutrzejszą prezentację mojej książki „Zima stulecia” (Przystanek Historia, Centrum Edukacyjne IPN im. Janusza Kurtyki, Marszałkowska 21/25, 18 stycznia, czwartek, godz. 17.30).

(krawat: Tie Rack, Tino Castelli)

2818 krawat, 2818 dzień, 16/01/18

Dobry wieczór! W sklepie samoobsługowym – jednego z tzw. liderów rynku – przy kasie stoi personel, a ja wykładam zakupy.
– Przyjdzie taki siedem minut przed zamknięciem i wywala mi całą stertę – mówi kasjer do koleżanki z personelu.
– Sugeruje pan, że mam zrezygnować z zakupów – mówię tonem Bruce'a Willisa i jestem gotów drania wdeptać w ziemię, choć żona mówi, że kiedyś wrócę z podbitym okiem. Dobranoc.

PS. Jednocześnie chciałbym zaprosić wszystkich na spotkanie.
Przystanek Historia, Centrum Edukacyjne im. Janusza Kurtyki (Marszałkowska 21/25) zaprasza na prezentację książki „Zima stulecia -18 stycznia (czwartek), godz. 17.30.
Podczas spotkania odbędzie się prezentacja książki Grzegorza Sieczkowskiego „Zima stulecia” opublikowanej przez wydawnictwo The Facto. Rozmowę z autorem oraz dr. Przemysławem Gasztoldem poprowadzi dr Jędrzej Lipski.


(krawat: Giorgio Armani)

poniedziałek, 15 stycznia 2018

2817 krawat, 2817 dzień, 15/01/18

Dobry wieczór! Na przejściu dla pieszych przy słupie sygnalizacji świetlnej zauważyłem starą. zardzewiałą skrzynkę. Ktoś na niej nakleił żółtą kartkę z czarnym napisem: „Kimkolwiek jesteś, życzę Ci dobrze”. Nie wiem kim jesteś człowieku, ale też ci dobrze życzę. Dobranoc.

(krawat: Bijoux Terner)

niedziela, 14 stycznia 2018

2816 krawat, 2816 dzień, 14/01/18

Dobry wieczór! Nie lubię chodzić do centrum handlowego Placu Unii przede wszystkim dlatego, że są tam tylko jedne schody na dół lub na górę. I dziwiąc się jak to w ogóle zostało dopuszczone do używania, wyobrażam sobie panikę w czasie na przykład pożaru. A że wyobraźnię mam dobrą, to mi wystarcza. Ale czasami zmuszę się i pójdę, żeby na przykład w jednym z saloników prasowych kupić akurat potrzebną mi gazetę. I nigdy mi się to nie udaje. Albo tej gazety nie ma, nie mogą jej znaleźć, terminal nie działa, nie mają wydać reszty, personel wyszedł na chwilę albo zaraz zamkną, więc już nie sprzedają. Wtedy idę – tak jak kiedyś przed wybudowaniem centrum – na stację benzynową na Polną. Tam jest mały stojak z gazetami. Znajduję tę, którą szukam i kupuję. Muszę wrócić do starych przyzwyczajeń. Dobranoc.

(krawat: Maddocks and Dick Ltd.)

2815 krawat, 2815 dzień, 13/01/18

Dobry wieczór! Przez kilka godzin nie mieliśmy internetu i telewizji kablowej. Trochę tak dziwnie i niepokojąco się zrobiło. Zapowiadali nawet, że do dwunastej w niedzielę może nie być, ale jak widać awarię usunięto przed terminem, co cieszy. W takiej sytuacji można spokojnie pójść spać. Dobranoc.

PS. Wczoraj byłem gościem programu „Polak potrafi” w Radiu dla Ciebie (żeby zobaczyć i usłyszeć trzeba kliknąć w zdanie).

(krawat: Specialiy designed for Devere Oulton Hall 10th Anniversary)


piątek, 12 stycznia 2018

2814 krawat, 2814 dzień, 12/01/18

Dobry wieczór! Niedawno kupiłem psom takie psie przekąski, małe niby-kosteczki. Dałem im to na deser. Cyzia gryzła sobie bardzo powoli, a Pchełka twardych rzeczy gryźć nie lubi, woli naturalne tkaniny dobrego gatunku, jedwab i wełnę, więc nie gryzła. Pogodzić się z tym nie mogła, bo jednak to miało przyjemny zapach pobudzający jej apetyt, więc próbowała połknąć i zaczęła się lekko dusić, kiedy próbowałem jej to wyjmować to jeszcze bardziej chciała połknąć. Ponieważ sytuacja stała bardzo niebezpieczna zostawiłem Pchełkę w spokoju i poszedłem do kuchni. Wyjąłem najlepszy smakołyk jaki miałem. Psy przybiegły natychmiast, nawet wołać nie musiałem. Pchełka błyskawicznie wypluła samobójczy przysmak, który natychmiast został poddany utylizacji. Jaki z tego morał? Czytajcie bajki La Fontaine'a. Dobranoc.

PS. Wczoraj wieczorem byłem gościem Anny Popek i Grzegorz Miśtala w programie „Halo Polonia” nadawanym przez TVP Polonia (żeby zobaczyć trzeba kliknąć w zdanie).


(krawat: Altea)

2813 krawat, 2813 dzień, 11/01/18

Dobry wieczór! Idąc do sklepu zapomniałem wziąć pro-ekologicznej torby wielokrotnego zastosowania, więc przy ladzie kupiłem plastikową, anty-ekologiczną torbę jednorazowego zastosowania. Od razu po włożeniu pierwszego produktu w anty-ekologicznej torbie zrobiła się dziura, która potwierdziła jej jednorazowe zastosowanie. Musiałem więc kupić jeszcze drugą, a i po chwili też trzecią, bo ta druga również była mniej niż jednorazowa. Pakując zakupy złorzeczyłem na te torby i w ogóle miotałem gromami. Sprzedawca, który ma mini-zlew przy ladzie, myjąc ręce stwierdził: – Uwagi proszę kierować do producenta, a nie do mnie.
Wtedy wybuchłem: – Nie bądź pan taki Piłat i przestań myć ręce. To od pana kupiłem i pan za to odpowiadasz.
Pokiwał głową na zgodę. Chyba nawet mówił, że uwagi przekaże przełożonym. Ale nie wiem, czy mnie rozumiał. Dobranoc.



(krawat: Tie Break)


środa, 10 stycznia 2018

2812 krawat, 2812 dzień, 10/01/18

Dobry wieczór! Zbłąkaną zakonnicę wyprowadziłem na dobrą drogę. Licząc na pomoc chwyciła mnie za rękaw, kiedy miotała się między metrem a przystankami tramwajowymi. Wskazałem jej właściwy kierunek jazdy.
– Warszawa to Sajgon – westchnęła.
A kiedy znaleźliśmy się już na tym dobrym przystanku krzyknęła: – O! Jezu! Ja przecież tu byłam.
– To wina oznaczeń – próbowałem zrelatywizować naszą rozmowę, lecz ona stanowczo to odrzuciła.
– W tym musiał być jakiś cel, tak jak w naszym spotkaniu – powiedziała stanowczo, choć ze śmiechem. I pobiegła w stronę tramwaju porzucając na przystanku mnie, to malutkie ziarenko wielkiego planu. Dobranoc.

PS. Dzisiaj rano z książką odwiedziłem radio. Byłem gościem pasma „Siódma9. Poranek audycji katolickich” (żeby wysłuchać audycji, proszę kliknąć w zdanie).

Zbieżność zdarzeń być może przypadkowa, ale intrygująca.

(krawat: Rael-Brook)

wtorek, 9 stycznia 2018

2811 krawat, 2811 dzień, 9/01/18

Dobry wieczór! Dziękuję tym wszystkim, którzy przyszli na dzisiejszą premierę „Zimy stulecia”. Szczególnie dziękuję bohaterom książki. Jeden z nich przybył nawet z Zielonej Góry. Jechał zdecydowanie krócej niż w styczniu 1979 roku, choć korki w Warszawie dały mu się we znaki. Dziękuję Igorowi Zalewskiemu za prowadzenie, a Jankowi Wilkansowi za przeczytanie fragmentów książki. Przyjaciołom ze Stowarzyszenie Wolnego Słowa dziękuję za gościnę. Dobranoc.

PS. W piątek byłem w Polskim Radiu 24 w programie Nos Klepoatry, od dzisiaj ta audycja jest do wysłuchania na stronie internetowej (żeby posłuchać – proszę kliknąć w to zdanie).

(krawat: Leonardo Strelli, Tie Rack)

poniedziałek, 8 stycznia 2018

2810 krawat, 2810 dzień, 8/01/18

Dobry wieczór! Przed szpitalem stało dwóch mężczyzn. W tej samej chwili jeden zachłannie zaciągał się e-papierosem, drugi łapczywie wdychał inhalator. W jakiś sposób stanowili dziwną jedność. Dobranoc.

(krawat: Gibato)
PS. W poniedziałkowym wydaniu tygodnika Do Rzeczy jest wywiad z moją skromną osobą, który przeprowadził Tomasz Zbigniew Zapert („Zima zła”, Do Rzeczy. Tygodnik Lisickiego, nr 2/255, 8-14 stycznia 2018). Zapraszam do lektury.

niedziela, 7 stycznia 2018

2809 krawat, 2809 dzień, 7/01/18

 Dobry wieczór! W PRL-u w latach 40. i 50. w gazetowych kącikach savoire vivre'u można było znaleźć porady, że jak się pojawiamy w swoim nowym mieszkaniu z kwaterunkowego przydziału to witamy i przedstawiamy się zastanym tam współlokatorom (czytaj: w tym też dawnym właścicielom mieszkania). Widzę, że ten zwyczaj jest kontynuowany przez Facebook, który – kiedy wysyłam zaproszenia na premierę książki – sugeruje mi, że słał zaproszenia tylko do tych co, do których jestem pewien, że skorzystają z zaproszenia. I co? Może mam jeszcze do nich wcześniej zadzwonić i się spytać, hę? Dobranoc.


PS. Przepraszam, jeśli ktoś nie otrzymał zaproszenia. Każdego kto będzie chciał przyjść na premierę „Zimy stulecia" (wtorek, 9.01., godz. 18.30., ul. Marszałkowska 7) przywitam serdecznie.

(krawat: St. Michael from Marks & Spencer)




2808 krawat, 2808 dzień, 6/01/18

Dobry wieczór! Niech tak się stanie. Będę jedyny. Nie będę komentował zwycięstw(a) Kamila Stocha. Tak powiedziałem. Howgh! Dobranoc.

(krawat: Debenhams)

sobota, 6 stycznia 2018

2807 krawat, 2807 dzień, 5/01/18


Dobry wieczór! Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że dowód muszę wymienić. Jak te dokumenty szybko się starzeją. To takie niepraktyczne. Wychodzi na to, że przez całe życie mam dowód tymczasowy. Taki wiecznie młody jestem. Dobranoc.

(krawat: Hugo Boss)

piątek, 5 stycznia 2018

2806 krawat, 2806 dzień, 4/01/18


Dobry wieczór!
Mijająca nas kobieta gwałtownie stanęła i spojrzała na moje psy. Jej wzrok zatrzymał się na Pchełce.
– Eeeee, ja to mam rasowego pinczera – powiedziała z poczuciem rasowej wyższości, ale po chwili uznała, iż powinna nawiązać kontakt z prostym ludem, tym bardziej że czystość rasowa nie oznaczała wcale braku problemów.
– Czy pana też tak jazgocze, bo mój to tak to, że normalnie zwariować można – dodała.
A więc to tak, chce zakneblować usta pieseczkom prostym! Niedoczekanie! Tak samo jak facebook nie zaknebluje moich ust. Ponawiam więc zaproszenie na premierę mojej książki pt. „Zima stulecia”, która odbędzie się 9 stycznia o godz. 18.30 w siedzibie Stowarzyszenia Wolnego Słowa na ul. Marszałkowskiej 7 w Warszawie.
Dobranoc.


(krawat: Cerruti 1881)


czwartek, 4 stycznia 2018

2805 krawat, 2805 dzień, 3/01/18


Dobry wieczór! Chciałem kulturalnie. Każdego z ponad 4000 znajomych fejsbukowych osobiście zaprosić na premierę mojej książki. Udało się tylko kilkaset osób. Resztę powiadomień blokują mi algorytmiczni siepacze Zuckerbergera. Nie poddam się. Będę walczył.

Zapraszam Was Wszystkich na premierę „Zimy stulecia” we wtorek, 9 stycznia o godz.18.30 w siedzibie Stowarzyszenia Wolnego Słowa na Marszałkowskiej 7 (wejście od ul. Emila Zoli). Dobranoc.

(krawat: no name)

wtorek, 2 stycznia 2018

2804 krawat, 2804 dzień, 2/01/18


Dobry wieczór! Podobno w torebkach kobiet trudno znaleźć cokolwiek. A więc jestem kobietą. Właśnie znalazłem w swoim podręcznym sakwojażu bezglutenowe spaghetti, które nosiłem od miesiąca. Wcale nie szukałem. Od razu pogodziłem się, że zostawiłem przy kasie w sklepie. A tu proszę, taka miła niespodzianka. Sięgam po notatnik, a wyciągam spaghetti. Tak potrzebne, było cały czas tak blisko. Dobranoc.


(krawat: Marks & Spencer)


poniedziałek, 1 stycznia 2018

2803 krawat, 2803 dzień, 1/01/18


Dobry wieczór! Śniło mi się, że przemawiam do licznie zgromadzonej publiczności. Sala duża, wypełniona po brzegi. Sądząc po stanie dewastacji mogła to być Sala Kongresowa po remoncie. Byłem zadowolony z siebie i słuchaczy. Miałem przed sobą tłum poważny, wsłuchany w to, co mówię i jednocześnie entuzjastycznie reagujący kiedy trzeba. Mówiłem długo, już nie pamiętam o czym, ale czy to w ogóle ważne? Dobrze, że słuchali. W pewnym momencie poczułem, że ktoś mnie liznął w stopę. Spojrzałem. U mych nóg leżała znudzona Cyzia. Wtedy się obudziłem. W rzeczywistości patrzyły na mnie psy. Było południe. Sylwester, nocny, dodatkowy spacer i ekstra posiłek, to wszystko nie ma znaczenia. Trzeba nadrobić rytm dnia. Zaczął się w końcu nowy rok. Dobranoc.


(krawat: St, Michael)


niedziela, 31 grudnia 2017

2802 krawat, 2802 dzień, 31/12/17

Dobry wieczór! Podczas spaceru z psami obok nas ulicą przejechał samochód z napisem: JEDZENIE NA ZAMÓWIENIE. Jechał jak po dobrej konsumpcji. I Wam życzę dobrej, choć raczej umiarkowanej konsumpcji, ale nikomu nie żałuję. Niech każdy ma jak lubi, jak chce. Niech się Wam Darzy w Tym Nowym Roku 2018! Alleluja! I do przodu! Szczęśliwego! Dobranoc! Dzień dobry!

(krawat: Hugo Boss)

sobota, 30 grudnia 2017

2801 krawat, 2801 dzień, 30/12/17


Dobry wieczór! Tym Niemcom normalnie nie można zaufać. Pojechałem do Lidla po chipsy i wodę mineralną oraz parę innych niezbędnych do życia drobiazgów. Nabyłem te produkty oraz okazyjnie przyśpieszony, intensywny kurs języka niemieckiego. Wrzuciłem to wszystko do wózka. Podjechałem do samochodu. Otworzyłem bagażnik, odwracam się i nie widzę wózka. Zniknął! Nikogo poza mną i żoną na parkingu nie ma, i wózka też nie ma. Patrzymy, a ten drań odjechał na drugi koniec parkingu. Sam. Niby przypadkowa nierówność terenu. Żeby deszczówka lepiej spływała. Aha, już w to wierzę! Mówię wam, Niemcom nie można ufać. Dobranoc.


(krawat: Taylor & Wright)

piątek, 29 grudnia 2017

2800 krawat, 2800 dzień, 29/12/17


Dobry wieczór! Żona w tramwaju zgubiła telefon, ale na szczęście znalazł go Pan Mateusz, który nawiązał kontakt i zostawił aparat w miejscu, z którego można było go wygodnie odebrać. Krótko mówiąc, optymistyczne zakończenie Starego Roku. Są ludzie uczciwi i uczynni. I to najbardziej cieszy. Dobranoc.


PS. Tymczasem w dzisiejszym wydaniu portalu tygodnik.tvp.pl fragment mojej książki „Zima stulecia”.

(krawat: St. Michael)


czwartek, 28 grudnia 2017

2799 krawat, 2799 dzień, 28/12/17





Dobry wieczór! Stałem sobie na przejściu dla pieszych i czekałem na zmianę świateł. Zawsze długo trzeba czekać, a potem jest kilka sekund, żeby szybko pokonać pasy. To czekanie jest nudne. Moim zdaniem dobrze byłoby nam przechodniom ten czas umilić i umieścić telebimy, żebyśmy się nie stresowali. Na nich można dawać to samo co na ekranach w metrze, czyli obrazki Hanny Gronkiewicz-Waltz i informacje jak dobrze jest w mieście. A potem napis: „Staruszko! Masz 7 sekund. Zasuwaj migiem na drugą stronę ulicy” (i muzyka, najlepiej walc). To będzie moja propozycja do najbliższego budżetu partycypacyjnego. Dobranoc.


(krawat:

2798 krawat, 2798 dzień, 27/12/17


Dobry wieczór! Post-świąteczne, a przednoworoczne spotkanie w miłym gronie przedłużyło się, więc zbyt późno jest, żeby się rozpisywać. Dobranoc i dzień dobry!


(krawat: Tie Break)

środa, 27 grudnia 2017

2797 krawat, 2797 dzień, 26/12/17


Dobry wieczór! Uprzejmie informuję, że plan zrealizowałem w 100 procentach. Choć przyznac muszę, nie miałem żadnych wygórowanych ambicji. Moim marzeniem było wyspać się, co też mi się udało i co z satysfakcją publicznie stwierdzam. Jadłem z umiarem. Czuję, że rodzi się we mnie nowych duch. Taki asceta się robię, choć wcale tego po mnie jeszcze nie widać. Widać, jestem ascetą podziemnym, utajnionym, bo i też nie szukającym taniego poklasku, który zawsze był mi obcy. Pozostanę więc jeszcze jakiś czas w ukryciu. Dobranoc.

(krawat: no name)

poniedziałek, 25 grudnia 2017

2796 krawat, 2796 dzień, 25/12/17


Dobry wieczór! Proces garfieldyzacji postępuje, więc Pchełka rano nie upomina się od razu o spacer lub jedzenie. Przychodzi do mnie i łapką  drapie lub – mniej natarczywie – pyszczkiem unosi moją dłoń. Tak żąda głaskania i drapania. Pieszczoty muszą być delikatne i w zależności od nastroju je przyjmującej trwać od pięciu lub piętnastu minut. Ktoś mógłby powiedzieć, że pies, a raczej ta suka, traktuje mnie przedmiotowo jak automat do głaskania, ale ja na coś takiego stanowczo zaprotestuję. To bardzo miłe, a nawet cudowne, zaczynać prawie każdy dzień od chwili czułości. Dobranoc.

(krawat: Simon)

niedziela, 24 grudnia 2017

2795 krawat, 2795 dzień, 24/12/17


Dobry wieczór! Dzisiaj byliśmy w niedoczasie, albowiem dzień zaczęliśmy od wizyty u pani weterynarz, która zaaplikowała Cyzi antybiotyk. Zima tak wilgotna, że ludzie i psy łapią wirusy.
Dziękuję Wszystkim za serdeczne życzenia.
Ja także życzę WESOŁYCH ŚWIĄT! Dobranoc.

(krawat: Marks & Spencer)

2794 krawat, 2794 dzień, 23/12/17


Dobry wieczór!
Zajechaliśmy do pewnej popularnej cukierni, bardziej z ciekawości niż z potrzeby zakupów. Jednak wijąca się kolejka i w ogóle panująca atmosfera świątecznego niepokoju okazała się tak silna, że jej ulegliśmy. Stanęliśmy karnie i z niepokojem rejestrowaliśmy nadchodzące do nas komunikaty, a to że kończą się serniki, a to znika keks, a potem babki drożdżowe. Ale znowu coś zaplecza wynoszą. Coś sprzedają i atmosfera się uspokaja.
Za nami stoją państwo, pan i pani, w naszym wieku. Rozmawiamy. Wspominają, że w 1983 roku ona stała w kolejce po papier toaletowy z roczną córeczką. „Dawali” po 10 rolek na jedną osobę, ale pani z dzieckiem sprzedawczynie 20 rolek dać nie chciały, bo przecież roczna dziewczynka nie używa papieru toaletowego. Tak sobie wspominamy czasy minione, kiedy przez cukiernię przechodzi elektryzujący komunikat: „Skończyły się makowce”. Kolejka faluje niebezpiecznie. Ludzie z niepokojem pytają się: „Czy będą?” A jak będą, to czy jeszcze dzisiaj będą, czy może jutro. Czy warto będzie stać o 7 rano, kiedy otworzą cukiernię. Dramat. Jakaś pani rwie włosy z głowy, że przez całą Warszawę jechała po makowiec, a tu ktoś tuż przed nią ostatni wykupił.
W tym momencie odzywa się stanowczy głos ekspedientki: – Proszę państwa, proszę o spokój. Produkcja makowców wciąż trwa.
Dobranoc.

PS. Z przyjemnością informuję, że w sobotę 23 grudnia odwiedziłem program „Wszystko jest historią” w Polskim Radiu 24, gdzie rozmawiałem o mojej książce „Zima stulecia”.

(krawat: Cedarwood State)

sobota, 23 grudnia 2017

2793 krawat, 2793 dzień, 22/12/17





Dobry wieczór! Podczas długiego, wieczornego spaceru z psami stwierdziłem, że święta w Warszawie już się zaczęły. Pusto, prawie nikogo na ulicach, o połowę mniej zaparkowanych samochodów. Tylko w okolicach stacji metra przyjemną ciszę zakłócał turkot walizek na kółkach. To odlatywali na święta ostatni przybysze z innych rejonów Polski. Ale potem już nikogo nie napotkaliśmy i dzięki temu szliśmy w przyjemnej ciszy. Atmosfera świąt w Warszawie jest teraz bogatsza o ten brak zgiełku. I cieszę się, że przez kilka dni nie będę miał korków pod oknem i nie będę słyszał natarczywie trąbiących aut. Cieszy cisza. Dobranoc.


z cyklu, Ludzie, których (nie) spotkałem

(krawat: Gianni Versace)

czwartek, 21 grudnia 2017

2792 krawat, 2792 dzień, 21/12/17


Dobry wieczór! Wyszedłem z psami przed dom i na ulicy napotkaliśmy panią z czarnym pekińczykiem. Pani była trochę spanikowana, bo psa miała od dwóch godzin. Wzięła go – za pośrednictwem jakiejś fundacji – z pseudo-hodowli.
– Ta łaciata też jest z fundacji, a tę sami znaleźliśmy – przedstawiam w skrócie historię moich psów.
– A ta pchełka to jak ma na imię? – pyta pani.
– Ta pchełka ma na imię Pchełka.
Miłośników mikropsów łatwo rozpoznać, Zdradza ich nie tylko mowa ciała na widok małych psów, ale i też mowa mowy. Dobranoc.


(krawat: Swedish Design)


PS. O mojej książce "Zima stulecia" 20 grudnia o godz. 10. 18 w  Programie III Polskiego Radia w audycji Przodownicy kultury mówił red. Mariusz Cieślik.


wtorek, 19 grudnia 2017

2790 krawat, 2790 dzień, 19/12/17





Dobry wieczór! Przy wejściu do stacji metra stały dwie panie ze stojakiem z wydawnictwami Świadków Jehowy. Panie nie były szczególnie nastawione na agitację przechodniów. Zajęte były plotkowaniem o sprawach kuchennym i boskich. Naprzeciw nich stał – jakby z oddzielnym stoiskiem – chory człowiek, który ruszał ramionami i wyglądał jak wielki ptak, który marzy, żeby odlecieć, ale nie może tego zrobić. Smutny i poruszający obraz. Dobranoc.


(krawat: Next)


poniedziałek, 18 grudnia 2017

2789 krawat, 2789 dzień, 18/12/17


Dobry wieczór! Kiedy biegłem rano do autobusu zatrzymała mnie pewna kobieta.
– Proszę mi powiedzieć – stanowczo zażądała wskazując na najbliższy budynek – co to znaczy Wojskowe Biuro Zarządzania Częstotliwościami?
– To bardzo skomplikowane – powiedziałem patrząc z lękiem, czy autobus nie odjeżdża. I dodałem, by szybko rozwiać wszelkie wątpliwości: – To tajne.
Zrezygnowana westchnęła, a ja już nie zatrzymywany w ostatniej chwili wskoczyłem do autobusu. Dobranoc.

(krawat: Lanvin Paris)