wtorek, 22 maja 2018

3045 krawat, 3045 dzień, 22/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Wieczorem nigdzie nie byłem. Wyprasowałem sobie koszulę na jutro. Lubie prasować. Prasowanie mnie wycisza. Potem wyszedłem z psami i ze śmieciami, czyli jednak gdzieś byłem. Coś zobaczyłem. Choć raczej niewiele, bo w śmietniku było ciemno. Dobranoc.

(krawat: Number One by KappAhl)


poniedziałek, 21 maja 2018

3044 krawat, 3044 dzień, 21/05/18, IX rok

Dobry wieczór! W celu zapewnienia sobie dobrej rozrywki należy wziąć dowolne zdanie z dowolnego tekstu w dowolnym języku i następnie metodą wytnij-wklej umieścić je w tłumaczu wujka gugla. Na przykład niemieckie hasłowe, proste zdanie: „Władysław Żmuda, Innenverteidiger und Rekordspieler bei Weltmeisterschaften”, zostaje przetłumaczone: „Władysław Żmuda, środkowy obrońca i gramofon na Mistrzostwach Świata”. Prawda, że mister hit!* Dobranoc.

PS. Dla starców to jasne, ale młodzi nie wiedzą, że Mister Hit to był popularny gramofon na licencji Telefunkena produkowany w latach 70. XX wieku w PRL.

(krawat: Charles Tyrwhitt)


niedziela, 20 maja 2018

3043 krawat, 3043 dzień, 20/05/18, IX rok

Dobry wieczór! A wieczór był rozczarowujący. Byłem w Teatrze Wielkim na spektaklu „Ognisty anioł” Mariusza Trelińskiego i Borisa Kudlički. Właściwie to Sergieja Prokofiewa, bo on skomponował świetną muzykę, a Treliński wyreżyserował, zaś Kudlička zrobił scenografię. Nudzi mnie już ta scenografia Kudlički. Nie ma spektaklu, żeby nie było w nim świetlówek, jarzeniówek i neonów. Może facet ma hurtownię żarówek? Nudne to się staje. Gaszę lampkę i wychodzę, znaczy idę spać. Dobranoc.

(krawat: Ambasador)

sobota, 19 maja 2018

3042 krawat, 3042 dzień, 19/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Z tego, co widziałem, to zawiedli mnie rodacy. Zaraz po ślubie na trasie przejazdu księcia i księżnej Sussex nie było żadnej polskiej flagi z napisem SZCZEBRZESZYN lub CHRZĄSZCZEWO. Mówię to ja, Grzegorz Sieczkowski. Nawet nikogo z Kończewic nie było. A podobno jest tylko Polaków w Wielkiej Brytanii. Ale też są plusy. Cieszy to, że po ślubie z Meghan Harry nie powinien mieć problemów zieloną kartę. Dobranoc.

(krawat: Next)

piątek, 18 maja 2018

3041 krawat, 3041 dzień, 18/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Postanowiłem od dzisiaj bojkotować pewną sieć handlową. Po zakupach wyraziłem zastrzeżenia na Facebooku, a oni do mnie walą per Grzegorz. Niby mogło być gorzej, bo mogli poufale poklepać i powiedzieć:  Grzesiu albo synu lub kawalerze. Kolegę sobie znaleźli. Bo, gdybym w sklepie mówił do personelu: „Małgosia poda”, „Patryku, ile to kosztuje”, to mówiliby pewnie, ze klient jest agresywny. A tak niech stracą. Na Żoliborz po zakupy będę jeździł, a do nich nie pójdę. Dobranoc.

PS. I krawat ma dziś symboliczną ma markę. Next. Następny, proszę...

(krawat: Next)

czwartek, 17 maja 2018

3040 krawat, 3040 dzień, 17/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Profesor Jerzy Eisler nie mógł być na promocji mojej „Zimy stulecia”, bo chorował. Ja nie mogłem być na premierze jego książki, bo też chorowałem. Dzisiaj spotkaliśmy się podczas nagrania programu „Jak było”, który prowadzi Przemek Babiarz. Profesor nie spodziewał się mojej obecności podczas nagrania i zaskoczył mnie wyciągając z teczki egzemplarz swojej najnowszej publikacji. „Czterdzieści pięć lat, które wstrząsnęły Polską. Historia polityczna PRL” trafiło do moich rąk z natychmiast sporządzona miłą dedykacją. Ale to nie koniec sympatycznych niespodzianek. Wieczorem Leszek, sąsiad, podarował mi nowy fotel, taki wygodny do pisania na komputerze. Jeszcze tylko by się nowy komputer przydał... Dobranoc.

(krawat: Elegance in Silk by Folkespeare)

3039 krawat, 3039 dzień, 16/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Miałem dzisiaj zaszczyt i przyjemność poprowadzenia premiery książki mojego przyjaciela Tomka Rudomino. Książka nosi tytuł „Podróże po Gauguinie”, została wydane przez wydawnictwo The Facto, ale w rzeczywistości nie jest to książka po Gauguinie i malarstwie, choć Paul Gauguin i malarstwo odgrywają w niej ważną rolę. Nie jest to też książka o podróżach, choć podróże są w niej istotne. Jest to książka poznawaniu i smakowaniu świata. Ale nie będę jej opowiadał, zachęcam do przeczytania. Dobranoc.

(krawat: Royal Academy of Arts, Tie Rack)


wtorek, 15 maja 2018

3038 krawat, 3038 dzień, 15/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Rozmawiałem dzisiaj z panią doktor, co bada różne egzotyczne zwierzaki, które ludzie mają w domach. I ona mówi, ze te zwierzaki – szczególnie małe małpki – są z reguły w złym stanie. Zaniedbane, schorowane, bo ludzie kupują je i myślą, że to jakaś zabawka. A one wymagają opieki, wiedzy, zrozumienia, właściwego odżywiania, czasu i ciepła. Jak tego nie mają, bo zwykle nie mają, to cierpią. Kiedyś inny weterynarz opowiadał mi o takich, co w mieszkaniu w akwarium wyhodowali aligatora i dziwili się, że jest coraz większy i coraz bardziej agresywny. Ludzie to niebezpieczne zwierzęta. I ciągle dzikie. Dobranoc.

(krawat: Harrods)

3037 krawat, 3037 dzień, 14/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Późno się zrobiło... Zaczytałem się w książce napisanej przez mojego Przyjaciela. Zatopiłem się w podróży po świecie, malarstwie i kuchni. No, właśnie... Chyba jestem głodny. Dobranoc.

(krawat: no name)

niedziela, 13 maja 2018

3036 krawat, 3036 dzień, 13/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Szedłem z Cyzią do weterynarza. Na skróty przez park na Powiślu. Akurat pod prąd, bo w przeciwną stronę maszerowali na mecz kibice Legii. Na taką okoliczność Cyzia jest dobrze umaszczona. Ma czarno-białe barwy, a to barwy trzech najważniejszych klubów w historii Warszawy, czyli Legii, Polonii i Warszawianki. To barwy nawiązujące do Czarnych Lwów. Najstarszego – jak sądzono – polskiego klubu.
My jesteśmy z Mokotowa, więc powinniśmy kibicować Warszawiance, ale nie ma ona teraz sekcji piłkarskiej. Kiedyś w Warszawiance trenowałem szermierkę, ale wtedy byłem z Saskiej Kępy i na mecze piłkarskie chodziłem do Parku Paderewskiego (zw. Skaryszewskim), żeby tam czasami obejrzeć jak w niższych klasach walczył RKS Drukarz (do słowa pisanego mnie ciągnęło). Mają barwy niebiesko-biało-czarne i Cyzia przy odpowiednio dobrej smyczy (niebieskiej) też pasuje.
Tak sobie idziemy z uniwersalnie klubową Cyzią i patrzymy, że na jednej z ławek siedzą i sobie piją piwo z wódką (lub na odwrót) trzej faceci w koszulkach Legii. Niby nic dziwnego, można powiedzieć norma. Ale oni mówią w obcym języku i są w ogóle Anglikami, czyli używając języka sprawozdawców sportowych są synami dumnego Albionu. Proszę, co tam parada jakiegoś tam Schumanna. To jest prawdziwa integracja. Dobranoc.

(krawat: no name)


3035 krawat, 3035 dzień, 12/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Do wagonu metra weszły dwie kobiety z chorągiewkami Unii Europejskiej. Rozemocjonowane dyskutowały o jedzeniu.
– Moja droga – oświadczyła starsza – ja jem tylko gorące! Zimnego nie tykam.
Radykalizują nam się te elektoraty. Dobranoc.

(krawat: Ascot)

sobota, 12 maja 2018

3034 krawat, 3034 dzień, 11/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Wczoraj wieczorem odwiedziłem znajomego, który pracuje nad książką. Będzie to pięknie ilustrowana książka o Warszawie. I od razu będzie białym krukiem, bo nie będzie można jej nigdzie kupić. Takie cuda się teraz dzieją. Dobranoc.

(krawat: Burton)

piątek, 11 maja 2018

3033 krawat, 3033 dzień, 10/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Dzień dobry! Życzliwy kurier w postaci znawcy bluesa, czyli Jana Chojnackiego dostarczył mi przesyłkę ze Ślaska. Przesyłka nadana przez Jolę Literską zawierała trzy płyty analogowe i jedną cd. Winyle były w starym klimacie: Jacek Kaczmarski, Maciej Piekarczyk i Guns'N'Roses. A cd to najnowsza płyta Joli „Protest songs – Pieśni Lutra”. Będą miał jutro dużo muzyki do posłuchania. Dobranoc i miłego dnia.

(krawat: Next for Men)

środa, 9 maja 2018

3032 krawat, 3032 dzień, 9/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Pchełka lubi wychodzić na spacer, ale nie lubi podchodzić, gdy chcemy przypiąć jej smycz. Ucieka, chowa się. Mamy wrażenie, że to jakiś lęk. Ktoś mógł ją kiedyś karać smyczą. W związku z tym przekupujemy ją. Nagradzamy twardą walutą za to, że przychodzi. Dzisiaj śpieszyłem się i – żeby ją zachęcić do bardzo szybkiej reakcji – chwyciłem spory kawałek sera, który akurat leżał na stole w kuchni. Bodziec zadziałał natychmiastowo. Podbiegła błyskawicznie. Jednak tym razem nie dostała nagrody. Czasami trzeba grać twardo. Dobranoc.

(krawat: Paolo Alto)

3031 krawat, 3031 dzień, 8/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Pijanemu mężczyźnie na środku pasów dla pieszych spadł ze stopy klapek. Próbował go założyć walcząc z przyciąganiem ziemskim i skutkami szykowności klapka. Bo elegancki but powinien być dopasowany do stopy, a tak było w tym przypadku. To niekiedy utrudnia zakładanie obuwia. Tymczasem na ulicy zaczynało robić się nerwowo. Ktoś zatrąbił, ktoś próbował go wyminąć. Czas upływał, a nadal nie udało mu się z powrotem założyć klapka. W końcu jakimś heroicznym i szybkim ruchem mężczyzna chwycił  dłonią klapek z ziemi. Wyprostował się i sztywnym krokiem pokonał drogę w kierunku sklepu z napisem „Alkohole 24h”. Wielka chwila. Rozwiązanie godne mężów stanu, bo ludzi wielkich poznaje się po małych, ale zdecydowanych gestach. Dobranoc.

(krawat: Royal Tailor)

wtorek, 8 maja 2018

3030 krawat, 3030 dzień, 7/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Dzisiaj w kwestii zasadniczej. Po dwóch tygodniach boleści mam różne zaległości i zobowiązania towarzyskie. Obiecuję, że już od jutro... No, do czwartku do wszystkich się odezwę. Pozdrawiam. Dobranoc.

(krawat: Charles of London)

niedziela, 6 maja 2018

3029 krawat, 3029 dzień, 6/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Bilans krótkiego pobytu w plenerze: dwa bociany (jeden przeleciał tuż nad nami), jedna sarna, trzy młode zające (w tym jeden uparł się, że będzie naszym pilotem na drodze), 23 komary ubite osobiście oraz mnóstwo ptaków i motyli. Krótko mówiąc, był relaks. Dobranoc.

(krawat: debroyal)

sobota, 5 maja 2018

3028 krawat, 3028 dzień, 5/05/18, IX rok

Dzień dobry! A jak tak z rano postanowiłem zaskoczyć. Od dłuższego czasu daję wpisy wieczorami. Wczoraj wpis był bardzo późno, dzisiaj za to bardzo wcześnie. Nie mogę przecież popadać w rutynę. Trzeba elastycznym. Jak to kapitalizmie. Miłego dnia.

(krawat: Cinque)

piątek, 4 maja 2018

3027 krawat, 3027 dzień, 4/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Dzień dobry! Żona jako świeżego ozdrowieńca wyciągnęła mnie do Muzeum Sztuki Nowoczesnej na wystawę Ediego Hila, świetnego albańskiego malarza. Po powrocie zerkam do Facebooka. A tam wyświetla mi się oferta „Marynarki na lato na węższego lub szerszego dandysa”. To w grupie "Jak będzie z dandysami". No to wiadomo jak będzie z dandysami. Będą albo szersi, albo wężsi. Dobranoc. Miłego dnia.

(krawat: Thomas Nash)

czwartek, 3 maja 2018

środa, 2 maja 2018

3025 krawat, 3025 dzień, 2/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Jako klasyk zacytuję samego siebie, bo osiem lat temu – wiążąc podobny krawat – apelowałem, żeby nie oddawać Samoobronie biało-czerwonych krawatów. „Lepper i Samoobrona po prostu sobie przywłaszczyli klasyczny wzór” – pisałem jak najsłuszniej słusznie zapowiadając zresztą koniec tego ugrupowania. Podobno ten krawat, który dzisiaj zawiązałem jest oryginalnym krawatem Samoobrony, ale poza deklaracją ustną, którą kiedyś dostałem, brak na to innych dowodów. A to oznacza, że biało-czerwone jest nasze. Jest moje. Dobranoc.

(krawat: no name, Samoobrona [?] )

wtorek, 1 maja 2018

3024 krawat, 3024 dzień, 1/05/18, IX rok

Dobry wieczór! Niedawno obchodziłem hucznie założenie trzytysięcznego krawata, a dzisiaj w Święto Pracy znowu święto. Zacząłem dziewiąty rok. Same okrągłe rocznice. Krawat dzisiejszy nawiązuje do pierwszego krawata, który pojawił się w moim blogu. Tamten był jednak oryginalny zetemesowski, a ten jest z Marksa i Spencera. Ale jak mówią doświadczeni: kto za młodu nie czytywał Marksa („Kapitał”), ten na starość nie zrobi zakupów w Marksie i Spencerze (kapitał obcy). Co prawda ci z M & S to chyba czytali więcej, bo sami sprzedali sobie sznurek. W każdym bądź razie ja robiłem jedno i drugie. I wystarczy. Przede wszystkim tego jednego. Dobranoc.

(krawat: Marks & Spencer)

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

3023 krawat, 3023 dzień, 30/04/18

Dobry wieczór! Ne ma tego złego, co na dobre by nie wyszło, mówi stare przysłowie, więc i ja wykorzystuję czas przymusowego uwięzienia na oglądanie złych seriali kryminalnych. Bo uwielbiam je. To mnie inspiruje. Parę lat temu katowałem się francuskim „Profilem”, ale już dawno mnie znudził. Teraz na czele mojej listy (s)hitów jest znowu francuska produkcja „Candice Renoir”. (Wspaniały odcinek o tym jak francuscy przeciwnicy aborcji zainstalowali w klinice aborcyjnej swojej agentkę, która spontanicznie zamordowała aktywistkę aborcyjną. Świetny był też odcinek o starych lewicowych terrorystach. Co odcinek to większa bzdura, naprawdę warto śledzić. Tego nie da się krótko opowiedzieć.) Na drugim miejscu jest rosyjski „Burżuj”, historia o tym jak oligarcha zmęczony zabawowym stylem życia syna zmusza go do pracy w policji. I na trzecim miejscu kanadyjski serial „Nowe gliny” o życiu na posterunku policji. Właściwie to ten cykl powinien mieć tytuł „Komisariat miłości”. Bardzo to inspirujące. Dobranoc.

(krawat: Baltman)

niedziela, 29 kwietnia 2018

3022 krawat, 3022 dzień, 29/04/18

Dobry wieczór! O pewnym bardzo znanym leku przeciwgrypowym:
–  Mówię ci odstaw go! Szkodzi.
– Ale widzę, że mi teraz służy. Zresztą zalecił mi lekarz.
– Bo myślał, że jesteś szczurem z korpo!
– Mówiłem mu, żem twórca...
– Oni myślą, że jak twórca to zaraz musi być na dragach.
Dobranoc.

(krawat: Cedarwood State)

sobota, 28 kwietnia 2018

3021 krawat, 3021 dzień, 28/04/18

Dobry wieczór! Mimo gorączki i antybiotyku (niektórzy twierdzą, że antybiotyki są gorsze od gorączki, ale ja tak naprawdę lubię, jedno i drugie), wstałem z łoża boleści, założyłem koszulę i krawat. Potem zrobiłem sobie zdjęcie, a raczej wykonałem fotografię krawata. I przystąpiłem do napisania wpisu, w który opisuję, że mimo gorączki i antybiotyku wstałem i zrobiłem sobie zdjęcie, a dokładniej uwieczniłem krawat, po czym usiadłem przy komputerze, żeby wykonać ten wpis, w którym już wiecie co napisałem. I tak mi się życie toczy, gdyby kto kogoś interesowało. Dobranoc.

(krawat: Marks & Spencer)

piątek, 27 kwietnia 2018

3020 krawat, 3020 dzień, 27/04/18

Dobry wieczór!
Żona: – Pamiętaj, że ojciec jest chory.
Córka: – Tak. Pamiętam, dlatego torturuję go psychicznie.
Ech, życie rodzinne.
Dobranoc.

(krawat: Duchamp)

czwartek, 26 kwietnia 2018

3019 krawat, 3019 dzień, 26/04/18

Dobry wieczór! Niedawno odwiedziłem jeden z moich ulubionych antykwariatów płytowych. Teraz rzadko coś kupuję, ale jak przechodzę i mam czas, to lubię zajrzeć, bo facet, który ten biznes prowadzi – pewnie mój rówieśnik – żyje muzyką. Obejrzałem ze trzy płyty, on puścił jakiś kawałek. Coś tam gadamy o funku. W końcu mówi: – Mam coś ekstra.
I wyciągnął płytę Dr. Doooma „First Come, First Served”. Numerowana edycja. 200 egzemplarzy. Kolorowy winyl. I puścił. Fajny rap. On za ladą szaleje jakby był z Harlemu. Wchodzi młoda laska. Też zaczyna się wyginać.
– Fajne to! – mówi. – Chcę kupić.
– Tego nie sprzedam. Nigdy – odpowiada właściciel antykwariatu.
Śpieszyłem się, więc wyszedłem. W drzwiach widziałem jak się nadal gibali. W dobrych antykwariatach musi być klimat. Dobranoc.

(krawat: no name)

środa, 25 kwietnia 2018

3018 krawat, 3018 dzień, 25/04/18

Dobry wieczór! Dziękuję za dobre słowa i życzenia powrotu do zdrowia. Jutro wracam do życia, zmuszony zresztą przez to życie. Mam nadzieję, że zdrowie też skorzysta z okazji zabierze się ze mną. Pozdrawiam. Dobranoc.

(krawat: Cedarwood State)

wtorek, 24 kwietnia 2018

3017 krawat, 3017 dzień, 24/04/18

Dobry wieczór! Niestety, pochorowałem się i większość dnia przeleżałem w łóżku. To bardzo ogranicza relacje ze światem. Dobranoc.

(krawat: Mu Ghen)

3016 krawat, 3016 dzień, 23/04/18

Dobry wieczór! – Czemu gówniarzu śmiecisz!? – krzyczy matka do synka. Właśnie „czemu”, a nie „dlaczego”. Dlaczego „dlaczego” tak rzadko używamy? Wszyscy i wszędzie w kółko pytają się teraz „czemu”, choć mnie uczono, by pytać się „dlaczego”? Może to wpływ Norwida i Niemena? („— Czemu, cieniu, odjeżdżasz, ręce złamawszy na pancerz,/ Przy pochodniach, co skrami grają około twych kolan? —/ Miecz wawrzynem zielony, gromnic płakaniem dziś polan,/ Rwie się sokół i koń twój podrywa stopę jak tancerz.”) Czemu Norwid, a dlaczego nie ks. Twardowski? („... siedzi smutny jak Stańczyk w Holdzie pruskim oparty na flecie/ nie wierzysz nic/ ale dlaczego się boisz”). Dlaczego lub jak kto woli czemu? Dobranoc.

(krawat: Next for Men)

niedziela, 22 kwietnia 2018

3015 krawat, 3015 dzień, 22/04/18

Dobry wieczór! Pod oknem od dłuższego czasu dyskoteka, skutek nieostrożnej jazdy. Najpierw radiowóz przez ponad półtorej godziny oświetlał nas na niebiesko, teraz pulsują pomarańczowe światła pomocy drogowej. Kończą się weekendowe powroty, życie wraca do miasta. Dobranoc.

(krawat: Miles@ndMiles.com)

sobota, 21 kwietnia 2018

3014 krawat, 3014 dzień, 21/04/18

Dobry wieczór! Sobotni poranek. Dzwonek. W domofonie słychać kobiecy głos: – Gdzie pan szuka szczęścia?
Boże! Wszędzie. Ci domokrążcy kompletnie poszaleli. Dobranoc.

(krawat: Burton)

3013 krawat, 3013 dzień, 20/04/18

Dobry wieczór!
Podczas spaceru z psami słyszymy poruszające darcie kotki w czasie rui. Gdyby człowiek był kotem to pomógłby, ale nie jest, więc się cieszy, iż nie ma tej kotki w domu.
– To snobistyczna dzielnica – moja żona ocenia beznadziejną sytuację kotki. – Tu mieszkają same eunuchy.
Dobranoc.

(krawat: Fratello)

piątek, 20 kwietnia 2018

3012 krawat, 3012 dzień, 19/04/18

Dobry wieczór! Żeby uczcić rocznicę powstania w warszawskim getcie poszedłem do Biedronki, która powstała w miejscu niedawno zburzonej historycznej sali dawnego kina. Jest tam zaraz przy wejściu do sklepu tablica z napisem: PAMIĘCI POMORDOWANYCH AKTORÓW I MUZYKÓW WARSZAWSKIEGO GETTA/ W 50 ROCZNICĘ UTWORZENIA TEATRU I SALI KONCERTOWEJ »FEMINA«/ FUNDACJA MUZEUM »UMSCHLAGPLATZ«. 20 VI 1941/ 20 VI 1991. Pod tablicą i wokół niej nie było żadnego śladu pamięci. Żadnego żonkila. Na ścianie obok wiszą dwa sentymentalne zdjęcia przypominające kino „Femina” w czasach PRL. W końcu jesteśmy w sklepie i ma być przyjemnie. Dobranoc.

(krawat: Next for Men)

środa, 18 kwietnia 2018

3011 krawat, 3011 dzień, 18/04/18

Dobry wieczór! Dzisiaj ogłaszam przerwę. Jestem zmęczony. A jutro rano znowu muszę jechać z Cyzią do weterynarza. Życzę miłych snów. Dobranoc.

(krawat: Pierre Cardin)