piątek, 24 maja 2019

3412 krawat, 3412 dzień, 23/05/19, IX rok

Dobry wieczór!
– Proszę, to pan?
– Tak, to ja.
– Nie spodziewałem się pana.
– A ja też pana się nie spodziewałem.
– A to niespodzianka, prawda?
– Rzeczywiście. Niestety, spieszę się.
– No, to do następnej niespodzianki...
Dobranoc.

(krawat: Hemley)


środa, 22 maja 2019

3411 krawat, 3411 dzień, 22/05/19, IX rok

Dobry wieczór!
Sytuacja bez wyjścia.
– Nie mam czasu, a chciałbym kupić coś  takiego, żeby szybko zaspokoić głód.
– Polecam pączka.
– Chciałbym coś bardziej dietetycznego.
– W takim razie też polecam pączka.
Dobranoc.


(krawat: D'em Crazy D.C. Enterprises, San Jose, CA)


3410 krawat, 3410 dzień, 21/05/19, IX rok

Dobry wieczór! *
A tymczasem w autobusie poważna dyskusja o kulturze i literaturze.
– On przeczytał książkę.
– Ja pierdolę!
– Mówię ci, nie ma książki, której by nie przeczytał.
– Ja pierdolę...
Dobranoc.

* Dzisiejszy wpis dozwolony od lat 18.


(krawat: All Ties)




wtorek, 21 maja 2019

3409 krawat, 3409 dzień, 20/05/19, IX rok

Dobry wieczór!
– Szkoła mnie strasznie nudziła – powiedział znajomy, a ja mu przytaknąłem, bo i mnie też potwornie nudziła, że sam musiałem sobie wymyślać i organizować zajęcia pozalekcyjne, śródlekcyjne i przede wszystkim lekcyjne.
– Przy okazji tych strajków wielu znajomych wspominało jakich wspaniałych miało nauczycieli, a ja nie spotkałem żadnego takiego – kontynuował znajomy, a ja znowu mu przytakiwałem, choć zastrzegłem, że kilku z tych kilku szkół, w których byłem, było w porządku. A tak z innej beczki, to jeden belfer, który mnie wyrzucał ze szkoły i mówił, że źle skończę, sam wylądował w więzieniu. Bo prawdziwa szkoła to szkoła życia.
Dobranoc.

(krawat: Linea Uno)

poniedziałek, 20 maja 2019

3408 krawat, 3408 dzień, 19/05/19, IX rok

Dobry wieczór!
– To może jeszcze zdrapkę?
– Nie, dziękuję.
– Warto spróbować. Są duże szanse na wygranie...
– Nie lubię zdrapywać. Nie cierpię fizycznie tej czynności. To dla mnie nieprzyjemne uczucie.
– (głos z tyłu) Za połowę wygranej mogę zdrapać za pana.
– Nie będę pana narażać na to nieprzyjemne uczucie.
Dobranoc.

(krawat: no name)

niedziela, 19 maja 2019

3407 krawat, 3407 dzień, 18/05/19, IX rok

Dobry wieczór! Spotkałem kota. Siedział pod drzwiami sklepu i wyglądało jakby się tam mieszkał. Był przyjacielsko do mnie nastawiony, więc pomyślałem, że pewnie zamykając sklep nikt nie zauważył jak prysnął, bo podobno koty lubią tak robić. Zrobiłem błyskawiczne śledztwo. Okazało się, że jest kot bezdomny, karmią go panie z tego sklepu. I jak ma ochotę, to może u nich w ciągu dnia się zdrzemnąć. Niby sprawa wyjaśniona, ale czuje jakiś niedosyt. Może ktoś kto ma domek pod miastem wziąłby tego kota? Dobranoc.

z cyklu: Koty, które spotkałem

(krawat:  St. Michael)

sobota, 18 maja 2019

3406 krawat, 3406 dzień, 17/05/19, IX rok


Dobry wieczór! Zacząłem oglądać francuski film sensacyjny i jak zawsze mnie wciągnął, ponieważ oni robią takie filmy... To są potworne bzdury, wręcz niespotykane, ale robione z wdziękiem. I dlatego je czasami oglądam, bo mnie relaksują. Chyba oglądam je jako komedie. Ten był o jakiejś mafii tureckiej, „szarych wilkach” i stu innych wątkach. Zresztą to nieważne. Kiedyś oglądałem kryminalny serial francuski. Bzdura totalna, wytrwałem do ostatniego odcinka. Siadam przed telewizorem, zaczyna się serial i światło wysiadło. Kiedy naprawiali było już po filmie. Dramat straszny. I to dopiero był thriller. Dobranoc.


(krawat; no name)

piątek, 17 maja 2019

3405 krawat, 3405 dzień, 16/05/19, IX rok

Dobry wieczór!
– Czytałem ciekawy wywiad z psim behawiorystą.
– I co ciekawego powiedział?
– Mówił o tym, że psy tak naprawdę nie lubią być głaskane. Robią to dla ludzi. I to by się zgadzało. Nasze się łaszą, a potem chcą nagrody.
– Czyli wychowujemy je naukowo. Rozpieszczamy i przekarmiamy.
Dobranoc.

Ikrawat: René Chagal)

czwartek, 16 maja 2019

3404 krawat, 3404 dzień, 15/05/19, IX rok

Dobry wieczór! Po dziesięciu godzinach pracy z młodzieżą, bez względu na pogodę, muszę się przejść. To jest najprzyjemniejsza chwila tego dnia. Po miłej, ale męczącej pracy, chwila kojącego spaceru. Taki wydawałoby się nic nie znaczący drobiazg, ale ważny. Nie muszę oglądać wystaw (po drodze i tak nie mam ich wiele, dwa sklepy ze szkłem, luksusowy seks-shop, sklep z gadżetami i lombard). Chcę po prostu iść. Lubię te zajęcia ze studentami. I lubię ten spacer. Dobranoc.

(krawat: Gai Mattiolo)

środa, 15 maja 2019

3403 krawat, 3403 dzień, 14/05/19, IX rok

Dobry wieczór! O godzinie 17.05 gość na stronie Pudelek.pl wpisał się na temat szans polskiego zespołu podczas festiwalu Eurowizji: „Tulia ma piękną piosenkę, związaną z polską kulturą, stąd bardzo duże niezrozumienie jej wśród odbiorców. Zdecydowanie wyróżnia się na tle konkurencji, ale niestety, prosty widz Eurowizji nie zrozumie tej twórczości, więc tak, nie będzie na podium”. Prawdziwy Polak wie (z wyprzedzeniem) kiedy przegra. I wie jak to wytłumaczyć. Dobranoc.

(krawat: Charles Tyrwhitt)

wtorek, 14 maja 2019

3402 krawat, 3402 dzień, 13/05/19, IX rok

Dobry wieczór! Żeby się schować przed nieprzyjemnymi zjawiskami atmosferycznymi wszedłem na rondzie Waszyngtona do pewnego lokalu, który był kiedyś Cepelią. I dla mnie tą Cepelią zostanie na zawsze. Kiedy nastał kapitalizm w tej Cepelii zaczęto handlować łachami z Zachodu. Ceny były zaskakująco niskie, a wśród rzeczy różnych i dziwnych, udawało się wyłuskać coś atrakcyjnego jak marynarka z wielbłądziej wełny. Zachęcony tym sukcesem kupiłem też czarne wiedenki. Eleganckie, lekkie, z oznaczenia wynikało, że skórzane. W nich też udałem się na dużą popijawę, a idąc na nią z satysfakcją odnotowałem, że buty są wygodne i szybko się rozchodzą. Po wypiciu morza piwa i zmaganiu się z bilardem, postanowiłem się oddalić na za zasłużony wypoczynek. W drodze powrotnej zaskoczył mnie deszcz, ale ja chciałem spacerować w jego strugach, bo po ciepłym dniu przyjemnie orzeźwiał. W pewnym momencie zauważyłem, że zaczynam dziwnie kuleć, ale uznałem, iż to skutek uboczny dużej ilości alkoholu. Ale dotarło w końcu do mnie, coś niepokojącego z moją nogą się dzieje. Gdy się przyjrzałem okazało się, że odpadł obcas z buta. Niedługo potem odpadł i z drugiego. A to zostało z butów zaczęło rozpływać się w deszczu. Po prostu, kupiłem świetne, piękne trumniaki. Z skóry, ale tekstylnej. Resztę drogi pokonałem bez butów. Nie musiałem ich nawet zdejmować, bo same zeszły. Dobranoc.

(krawat: Ambiance Krefeld)

poniedziałek, 13 maja 2019

3401 krawat, 3401 dzień, 12/05/19, IX rok

Dobry wieczór! Dumy jestem z żony, bo właśnie dotarła do nas wiadomość, że zajęła drugie miejsce w XVIII Ogólnopolskim i Polonijnym Konkursie Poetyckim im. Leopolda Staffa. Cóż mogę powiedzieć, żona-poetka... Duma mnie rozpiera. A wiersze są dobre, i mam nadzieję, że nie tylko te konkursowe opublikuje. Dobranoc.

(krawat: Debenhams)

niedziela, 12 maja 2019

3400 krawat, 3400 dzień, 11/05/19, IX rok

Dobry wieczór! Pamiętam w PRL-u widoki ludzi opalających się w bieliźnie w centrum miasta. Te panie w halkach. Zawsze sporo osób można było zobaczyć na trawniku przy placu Trzech Krzyży, za budką MZK i budą z frytkami. Teraz stoi tam biurowiec, za nim jest luksusowy apartamentowiec, więc chyba się tam teraz nie opalają.
Zrobiło się ciepło, więc i współcześnie w parkach zaczyna się coś dziać. Ludzie grillują, plażują, piwko piją. Podczas spaceru w parku Morskie Oko zobaczyłem wielki rozstawiony namiot i dużą rodzinną imprezę. Chyba jakieś imieniny, sądząc po wiadrach z tulipanami. Swoją drogą, ciekawe, czy można – spontanicznie oczywiście – zrobić w warszawskim parku wesele na sto lub dwieście osób? Dobranoc.

(krawat: Cedarwood State)

sobota, 11 maja 2019

3399 krawat, 3399 dzień, 10/05/19, IX rok

Dobry wieczór! Z wiekiem człowiek lubi rzeczy sprawdzone. Po latach poszukiwań udało mi wreszcie zdobyć i to za małe pieniądze płytę George'a Bensona „I Got A Woman And Some Blues” z czasów jego współpracy Verve. Miałem ją kiedyś na kasecie, w czasach prehistorycznych, kiedy używało się walkmanów. W czasach nowożytnych nie mogłem jej słuchać, bo w całości nie ma jej na YT, a ja zresztą chciałem być niezależny, a raczej zależny, ale od swoich nastrojów. No, i w końcu ją mam i czuję się od razu młodszy. Jakbym miał walkmana. Dobranoc.

(krawat: Lucca Franzini – Tie Rack)

piątek, 10 maja 2019

3398 krawat, 3398 dzień, 9/05/19, IX rok

Dzień dobry!
– Dzwonię z banku. Czy chce pan kredyt?
– Nie. Dziękuję.
– Na pewno.
– Zdecydowanie nie.
– Jakby pan zmienił zdanie to proszę zadzwonić.
– Raczej nie planuję zmieniać zdania...
– I niech pan powie znajomym, że mogą u nas dostać kredyt, dobrze?
Mówię więc znajomym, że rozdają kredyty. Dobranoc.

(krawat: no name)

czwartek, 9 maja 2019

3397 krawat, 3397 dzień, 8/05/19, IX rok

Dobry wieczór!
– Muszę się panu do czegoś przyznać – powiedział w pewnym momencie taksówkarz podczas porannej jazdy.
– Mów pan.
– Ja to już mam dosyć tego chamstwa wokół.
– Ja też.
Zamilkliśmy. Wszystko co najważniejsze zostało powiedziane. Przynajmniej tego poranka. Dobranoc.

(krawat: SKANDIA A/S NORSK FABRIKAT)


wtorek, 7 maja 2019

3396 krawat, 3396 dzień, 7/05/19, IX rok

Dobry wieczór! Koleżanka zrobiła mi zdjęcie w pracy. I pokazała zdjęcie swojej córce, która dostrzegła dzisiejszy krawat. I spodobał jej się, co zostało mi przekazane sms-em. Ten krawat dedykuję Kostce. Dobranoc.

(krawat: Snoopy)

3395 krawat, 3395 dzień, 6/05/19, IX rok

Dobry wieczór! Dzisiaj będzie przerwa. Sorry. Dobranoc.

(krawat: St. Michael from Marks & Spencer)


poniedziałek, 6 maja 2019

3394 krawat, 3394 dzień, 5/05/19, IX rok

Dobry wieczór! Kiedy znaleźliśmy Pchełkę postanowiliśmy jej dać imię, które będzie w jakiś sposób oddawać jej charakter, więc przez jakiś czas nie miała imienia. Mówiliśmy o niej ta „żółta”, ewentualnie „żółtek”. W domu jest „kosmacz”, „łaciata”, czyli Cyzia. I jest też żółty pies. Od nadejścia Pchełki Cyzia reaguje na każde imię. Wiadomo, wołają mogą dawać coś do jedzenia. Pchełka z natury jest opieszała i niesforna. Nie zawsze przychodzi jak się ją woła. Niedawno któreś z nas czytało tytuł z jakiegoś portalu: „Niebawem z Czech przyjadą żółte pociągi”. I Pchełka na te „żółte pociągi” zareagowała. Mały pies, a duże ego. Żółte ego. Dobranoc.

(krawat: Cedar Wood State)

sobota, 4 maja 2019

3393 krawat, 3393 dzień, 4/05/19, IX rok

Dobry wieczór! Dzisiaj podczas długiego spaceru z psami „mój” bocian przemieszczał się razem z nami. To krążył nad nami, to odlatywał gdzieś, a potem znowu go widzieliśmy na jakiejś łące. W końcu przysiadł na bronowanym polu wykorzystując świeżo wzruszoną ziemię jako dobrą okazję do uczty. A psy? Psy były tak rozkojarzone, że nie zauważyły jak lis przeszedł bezczelnie przed ich nosami. A lis jak to lis, szedł w stronę kurnika. Dobranoc.

(krawat: Lorendi Capri)

piątek, 3 maja 2019

3392 krawat, 3392 dzień, 3/05/19, IX rok

Dobry wieczór! „Mój” bocian z małżonką przyleciał. Widziałem ich. Ona wysiadywała gniazdo, on stał na dachu domu obok i czuwał. Piszę „mój”, bo w zesz`łym roku przeleciał obok mnie, może 2-3 metry. I to był piękny widok. Od tej pory zawsze chodzę do tej wsi, w której są te „moje” bociany i liczę na jakąś kolejną atrakcję. Dobranoc.

(krawat: High Grade)

czwartek, 2 maja 2019

3391 krawat, 3391 dzień, 2/05/19, IX rok

Dobry wieczór!
–Proszę usiąść. (młody człowiek)
– To miejsce dla mnie!?
–Tak.
– Nie. Dziękuję. nie jestem jeszcze tak stary! (do mnie) Może pan usiądzie?
– (ja) Dziękuję, postoję. Też jestem młody.
Dobranoc.

(krawat: George)

3390 krawat, 3390 dzień, 1/05/19, IX rok

Dobry wieczór! Kiedy wracałem ze spaceru z psami minął mnie autobus Ikarus. Napis na szybie informował, że to kurs w czterdziestą okrągłą rocznicę, bo wtedy (czyli w 1979) takie Ikarusy z Węgier wyjechały na ulice Warszawy.
W mediach czczą radosną rocznicę wejścia Polski do Unii. Pamiętam ten dzień na ulicach Warszawy. Bardzo smutny. Z powodu międzynarodowej konferencji finansowej w Warszawie była wielka panika, że zjadą zewsząd antyglobaliści i zrobią światowej finansjerze „ruski miesiąc”. Nie zjechali. Ale szyby w witrynach w całym mieście były zabite dechami, dzięki czemu Warszawa wyglądała dosłownie jak dziurami zabita dechami. Ludzie w obawie przed zadymami uciekli z miasta. Pierwszy dzień w Unii był szary i ponury. Ci nasi politycy zabierają nam nawet radość ze swoich sukcesów.
No, i dzisiaj zaczął się dziesiąty rok mojego bloga. Za rok skończymy 10 lat! I tym optymistycznym akcentem... Dobranoc Państwu!

(krawat: George)

środa, 1 maja 2019

3389 krawat, 3389 dzień, 30/04/19, IX rok

Dobry wieczór! Życie traci powoli sens. Świat staje się bezduszny. Ot, choćby taki PIT. Urząd obliczył, a ja jakiś czas temu nadałem go elektronicznie. A dla mnie największą przyjemnością było składanie w ostatniej chwili. Stanie w kolejce na poczcie. Zdążę, nie zdążę, a jednak zdążę! Emocje do ostatniej chwili.  Uwielbiałem to! Coś się działo, a lubię jak się dzieje. A teraz klikam i po wszystkim. Jaka w tym przyjemność. Jest jak za komuny. Urząd oblicza, i co najwyżej domiar wymierzy. I po to bawiliśmy się przez ćwierć wieku w te PIT-y, żeby teraz wrócić do tego co było? Czuję się oszukany. Dobranoc.

(krawat: Next)

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

3388 krawat, 3388 dzień, 29/04/19, IX rok

Dobry wieczór! Rozmowa młodych mężczyzn.
– Był u nas dyrektor i o coś mnie pytał. Ale nie wiem o co mu chodziło.
– On tak lubi zapytać. Szuka w tobie pasji.
– Niby do czego ta pasja ma być?
– Do tego co robisz.
– Do tego, że siedzę w administracji!? Po****ło go!
Krótko mówiąc, udręka i ekstaza. W administracji. Dobranoc.

(krawat: St. Michael)

niedziela, 28 kwietnia 2019

3387 krawat, 3387 dzień, 28/04/19, IX rok

Dobry wieczór! Wczoraj koło południa siedząc na kanapie włączyłem telewizor wybierając kanał na chybił trafił. Trafiłem dobrze, bo była „Stawka większa niż życia”, którą choć znam na pamięć, obserwowałem z przyjemnością. Ale przyjemność urwała przerwa reklamowa, a i ja nie byłem pewien, czy chcę oglądać zaraz poniej śmierć urodziwej Francuzki, bo w ogóle nie lubię oglądać umierają piękne kobiety, więc zmieniłem kanał na inny. Tym razem trafiłem na finałową scenę „W samo południe”, dobrze się złożyło, bo akurat dwa dni wcześniej Henryk Wujec opowiadał mi historię plakatu „Solidarności” z Gary Cooperem z 4 czerwca 1989 roku. Zostałem więc przy tym finale, tym bardziej że na ekranie były dwie piękne kobiety, Katy Jurado i Grace Kelly. Sprawiedliwość znów zwyciężyła. Za to kochaliśmy westerny. Miło spędzony czas, kiedyś – takie dwa filmy – to byłaby wymarzona niedziela w PRL-u. A to było i minęło. Dobranoc.

(krawat: Trevira)

3386 krawat, 3386 dzień, 27/04/19, IX rok

Dobry wieczór! Dopadło mnie jakieś przeziębienie, aże domowe sposoby nie pomagały, pojechałem do lekarza. Kiedy przybyłem na miejsce tłoku nie było i dostałem się szybko do gabinetu. Kiedy wychodziłem spojrzałem na elektroniczną tablicę. 15 osób w kolejce. Jakaż to przyjemność, że nie jest się tym piętnastym. To samo leczy. Dobranoc.

(krawat: Commodoore)

sobota, 27 kwietnia 2019

3385 krawat, 3385 dzień, 26/04/19, IX rok

Dobry wieczor! W autobusie kobieta rozmawia przez telefon.
– Kazik na początku był agresywny. Ale potem się uspokoił, więc uniknął kastracji.
Kot, pies czy partner... Kazik miał szczęście. Dobranoc.

(krawat: no name)

czwartek, 25 kwietnia 2019

3384 krawat, 3384 dzień, 25/04/19, IX rok

Dobry wieczór! Spotkałem znajomego. Zbankrutował – mówił o tym z uśmiechem – bo sprzedawał tak dobre rzeczy, że jego klienci nie potrzebowali kupować nowych. Te stare jeszcze im służyły. Ludzie teraz są przyzwyczajeni do tandety i zapominają, że biednego nie stać na tanie rzeczy. Dobranoc.

(krawat: Tie Rack)

środa, 24 kwietnia 2019

3383 krawat, 3383 dzień, 24/04/19, IX rok

Dobry wieczór! W taksówce.
– Mógłby pan jechać trochę szybciej.
– Tak dobrze mi się z panem gada, że chciałbym jeszcze trochę porozmawiać.
Taksówkarze czasu nie liczą, czas liczą taksometry. Dobranoc.

(krawat: Mark 7)

3382 krawat, 3382 dzień, 23/04/19, IX rok


Dobry wieczór! Brak pracy działa na istotę ludzką rozprężająco i rozleniwiająco, więc i ja pod wpływem samowolnej przerwy świątecznej tak się rozprężyłem, że trudno mi się był sprężyć do pisania, i o mały włos, bym zapomniał o wpisie poświątecznym. A tego postu (w sensie wpisu, bo teraz nie post, a karnawał prawie) poniechać nie mogłem, bo idziemy na rekord (nie wiem zresztą czego, ale to nieważne). W końcu się jednak sprężyłem, jak widać. Dobranoc.

(krawat:  Peek & Cloppeburg)



poniedziałek, 22 kwietnia 2019

3381 krawat, 3381 dzień, 22/04/19, IX rok

Dobry wieczór! Samowolnie ogłoszona przerwa świąteczna dobiegła końca, bo i święta się skończyły. I tym optymistycznym akcentem: Wesołych Poświąt! Dobranoc.

(krawat: Gentleman)