Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Conwell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Conwell. Pokaż wszystkie posty
środa, 7 sierpnia 2019
3487 krawat, 3487 dzień, 6/08/19, IX rok
Dobry wieczór! Na ulicy mija mnie na czarno ubrany chłopak, któremu towarzyszy na czarno ubrana dziewczyna w białym trampkach. – Warszawa przypomina mi Birmingham, byłem tam dwa miesiące – mówi do niej. Kiedyś Warszawa była Paryżem, teraz jest Birminghamem wschodu. Zawsze to coś. Dobranoc.
(krawat: Conwell)
piątek, 2 sierpnia 2019
3482 krawat, 3482 dzień, 1/08/19, IX rok
Dobry wieczór! Godzinę W uczciłem kameralnie na własnej ulicy. Tu jest wystarczająco dużo miejsc pamięci. Harcerze z Mokotowa dali mi mały znaczek Polski Walczącej, który wpiąłem w krawat. Potem udałem się na plac Krasińskich, by zobaczyć co się tam będzie działo. Na placu spotkałem legendę polskiego rocka Milo Kurtisa, greckiego narodowca i polskiego patriotę, z którym najpierw obejrzałem pikietę Obywateli RP pod pomnikiem Powstania, usuniętą sprawnie przez policję, a później manifestację polskich narodowców. Jakaś antyfaszystka wcisnęła nam ulotkę z faszystowskimi znakami. W tej sytuacji – rozmawiając cały czas o Polsce – udaliśmy się do pobliskiego lokalu prowadzonego przez Persa. Kiedy siedzieliśmy przy stoliku na ulicy minęli nas Arab z Japończykiem. Nieśli wielką polską flagę. Akurat z głośników dobiegał głos: – Chwała Wielkiej Polsce! Na sam koniec przez plac Krasińskich przejechała Masa Krytyczna na rolkach. Milo wstał: – Też powinniśmy pójść na spacer. Dla zdrowia.
I poszliśmy. Milo mi zdradził, że zamierza żyć jeszcze pół wieku. I to mu się uda. Dobranoc.
(krawat: Conwell)
sobota, 28 grudnia 2013
wtorek, 5 października 2010
158 krawat, 158 dzień, 5/10/10
Subskrybuj:
Posty (Atom)




