Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frangi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frangi. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 marca 2020

3620 krawat, 3620 dzień, 28/03/20, X rok


Dobry wieczór! Sobota była dla mnie pierwszym dniem nauczania zdalnego. Trudno powiedzieć jakie to doświadczenie. Na pewno nowe. Tego nie da się ukryć. Mam wrażenie, że zarówno ja jak i studenci czujemy się trochę zagubieni. W trakcie przerwy między jedną a drugą wideo-lekcją wyszedłem na spacer z psami. Z daleka zobaczyłem dwie kobiety z brodami i to takimi całkiem dużymi. Po chwili zrozumiałem, że to mój mózg, nie oczy, zobaczył zarost u tych młodych pań. One miały na twarzach ciemne maski. Jakżeż mogłem o czymś takim zapomnieć. Dobranoc.

(krawat: Frangi)


piątek, 13 grudnia 2019

3616 krawat, 3616 dzień, 13/12/19, X rok


Dobry wieczór! Chce mi spać. Ogarnęła mnie nagle wielka senność, a takie bogate miałem plany. Jak zawsze o tej porze. Pójdę jednak spać, bo to rzadkość dla mnie, bym położył się prawie o północy. To taka atrakcja. Egzotyka prawdziwa. Trzeba z tego korzystać. Dobranoc.

(krawat: Frangi)

niedziela, 6 sierpnia 2017

2653 krawat, 2653 dzień, 5/8/17

Dobry wieczór! Do tramwaju weszła przedziwna rodzina. Dzieci, dorośli. Tak pobieżnie trudno zorientować się kto był tam kim. Rodzina przypominała, była wręcz wierną polską kopią, tych rodzin, znanych z angielskich seriali telewizyjnych. Tych takich w typie lumpenproletariackim. Byli hałaśliwi, grubiańscy, wulgarni. Cały tramwaj zamilkł, wszyscy zastygli i patrzyli na nich. Gapili się  jakby to był ekran telewizora. Jednak żywy kontakt z tym co twórców inspiruje jest dla ludzi bardzo ważny. Ze zjawisk kultury należy czerpać bez względu na okoliczności. Dobranoc.

(krawat: Frangi)