Dobry wieczór!
Parkujemy pod domem. Przed nami stoi samochód z numerem rejestracyjnym innego województwa. Wokół auta krząta się para, jacyś nowi, nie znam ich. Mają po trzydzieści lat. Wychodząc z samochodu słyszę jak kobieta woła do mężczyzny: - Kochanie, słoiki się wylały!
Nie mogę powstrzymać uśmiechu.
Dobranoc.
(krawat: St. Michael)

Świetny blog. Zapraszam do siebie :)
OdpowiedzUsuńhttp://raspberryandblue.blogspot.com/
Dziękuję za odwiedziny i dobre słowo.
OdpowiedzUsuń