poniedziałek, 20 lipca 2015

1906 krawat, 1906 dzień, 19/07/15

Dobry wieczór!
Parkujemy pod domem. Przed nami stoi samochód z numerem rejestracyjnym innego województwa. Wokół auta krząta się para, jacyś nowi, nie znam ich. Mają po trzydzieści lat. Wychodząc z samochodu słyszę jak kobieta woła do mężczyzny: - Kochanie, słoiki się wylały!
Nie mogę powstrzymać uśmiechu.
Dobranoc.

(krawat: St. Michael)

2 komentarze:

  1. Świetny blog. Zapraszam do siebie :)
    http://raspberryandblue.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za odwiedziny i dobre słowo.

    OdpowiedzUsuń