Dobry wieczór! Właściwie to ważniejsze teksty Władysław Bartoszewski
pisywał dla „Stolicy” niż dla „Tygodnika Powszechnego”. Za to w
krakowskim piśmie miał bardzo ważną rubrykę poświęconą zmarłym. Było to
jedyne miejsce w prasie, w którym mogły się znaleźć nazwiska niektórych
osób. Z krótkim biogramem. Z emigracji i z kraju. To było takie miejsce
poświęcone tym wykluczonym, znajdującym się poza marginesem oficjalnego
życia w PRL. Powstawała na podstawie nekrologów w prasie krajowej i
zagranicznej oraz dzięki prywatnym kontaktom samego Bartoszewskiego.
Ukazywała się ta rubryka w latach 60. i 70., znalazło się w niej kilka
tysięcy nazwisk. „Tymi rękami pogrzebałem kilka tysięcy ludzi” -
żartował profesor Bartoszewski podczas wykładów na KUL-u. Dobranoc.
(krawat: Jaeger)

Fajny krawat
OdpowiedzUsuńhttp://odbicie-lustra.blogspot.com/
Dziękuję :)
OdpowiedzUsuń