środa, 13 maja 2015

1839 krawat, 1839 dzień, 13/05/15

Dobry wieczór!
Chyba jednak dobrze, że Kukiz nie miał żadnego hasła dotyczącego eutanazji...
W sprawie JOW-ów uważam, że to było genialne posunięcie Kukiza. Jest to postulat, który generuje dyskusję zastępczą, a Polacy uwielbiają zastępcze debaty, bo nie ma nic lepszego niż nierozmawianie o rzeczywistych problemach. Robią to najważniejsze ugrupowania, dlaczego nie miałby Kukiz. Gdyby sztandarowym hasłem Kukiza miała być reforma gospodarcza to jego zwolennicy skłóciliby się zanim zdążyliby go poprzeć. Tak mają wrażenie, że coś zmieniają, ustrój zmieniają. Dziennikarze też nie mają problemów ze zrozumieniem i zadaniem pytań („- Jest pan za JOW-ami?”, - To jest poważny problem systemowy, - Proszę pana krótko: jest pan za, czy przeciw?, - Wolałbym model niemiecki od modelu brytyjskiego. - Jak państwo słyszą nasz rozmówca nie potrafi zająć jednoznacznego stanowiska”).
Z drugiej strony sukces Kukiza mnie nawet cieszy. Nie widzę zagrożeń dla demokracji. Tym bardziej że Kukiz zmiótł te wszystkie nacjonalistyczne grupki. Oznacza to, że spora, niezadowolona i lekceważona część obywateli szuka swojego miejsca, swojego reprezentanta. To, że do tego niezadowolenia próbują się przykleić skrajne grupki nie jest niczym nowym. Ale kiedy pojawił się wyrazisty lider niezadowoleni natychmiast opuścili skrajnych radykałów. Z tego trzeba wyciągać wnioski, choć wątpię, by w kilka dni udało się zaspokoić aspiracje niezadowolonych, którzy nagle poczuli siłę.
Dobranoc.

(krawat: Paul R. Smith)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz